Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika RedCrescent w WojnawnaRossji

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

24piorunów

Czesc,
Posrod raczej niewesolych wiesci znalazlem dla Was ladna perelke na
(Zamieszczona 2 dni temu, obecnie 1800 "piorunow")
Dla tych, ktorych czytanie meczy to cala historia streszcza sie do 2 zdjec, pierwszego i ostatniego:

Kilkaset osób przybyło do Starego Oskola, aby pochować poborowego, który zginął w obwodzie kurskim.
Ilya Kireyev, lat 21, ze Starego Oskola (obwód białogrodzki), został wcielony w listopadzie ubiegłego roku do 234. pułku powietrznodesantowego w Pskowie. W maju 2024 r. wraz z innymi poborowymi został wysłany do obwodu kurskiego w celu budowy ziemianek. Ilya nie powiedział matce o prawdziwym stanie rzeczy w służbie, ale podzielił się z przyjaciółmi i ojcem, że zestrzelił drony, ukrył się przed nimi w lesie i długo czekał na pomoc, gdy AFU rozpoczęło ofensywę na region Kurska w sierpniu.

"To trwa już od dłuższego czasu, a to środowisko wywiera na mnie presję moralną. Jestem moralnie zahartowany, nie można mnie po prostu zmusić do myślenia o takich rzeczach. Nie spodziewam się śmierci, będę walczył aż do odwilży. <...> Nie chciałbym odchodzić w tak młodym wieku, to wstyd", powiedział Ilya przyjaciołom we wrześniu, kiedy w regionie toczyły się walki z ukraińskim wojskiem.

14 września eksplodował na minie w dzielnicy Glushkovsky, kiedy wraz z innymi żołnierzami poszedł zbierać zmarłych. Przez ponad miesiąc jego krewni czekali na przywiezienie jego ciała.

"Oddałem moje dziecko do wojska, aby zapewnić mu przyszłość. Miał legitymację wojskową. I przywieźli mi ładunek 200. Nie poszli walczyć. Poszli pomóc budować. Dlaczego nie odeszli? Pytanie: Kto zostanie pociągnięty do odpowiedzialności?" - powiedziała Maria Kireeva, mama zmarłego.

18 października, w dniu pożegnania Ilji, na podwórku jego domu zebrało się 300-400 osób, powiedzieli nam krewni Ilji. Ludzie przyjechali z innych regionów: Woroneża, Lipiecka, Biełgorodu, Kurska.

W 2020 r. wygrała międzynarodowy konkurs "Nevskaya Krasa" wśród niepełnosprawnych kobiet, a wkrótce zorganizowała podobny konkurs dla dzieci w swoim rodzinnym mieście. Maria i jej syn byli wielokrotnie prezentowani na lokalnym kanale 9, gdzie mówiła o Ilyi jako o swoim głównym wsparciu: woził ją na wózku inwalidzkim, wnosił i schodził po schodach oraz pomagał w pracach domowych. Od dzieciństwa Maria zabierała Ilję do kościoła ewangelickiego, z którego wyjeżdżał na obozy chrześcijańskie i był duchowym mentorem dla innych dzieci. Wraz z matką, jako wolontariusz, organizował charytatywne wakacje dla dzieci, witając je w Sylwestra jako Ojciec Boże Narodzenie.

Po ukończeniu szkoły Ilya wstąpił do lokalnego BelGU, aby zostać nauczycielem wychowania fizycznego. Podczas drugiego roku studiów otrzymał wezwanie i wziął urlop, aby odbyć służbę wojskową. Po wojsku chciał pracować w swojej specjalności - szkolić dzieci. Ilya od dawna zajmował się sportem i w przeddzień wysłania do obwodu kurskiego osiągnął stopień CMC w boksie. Pośmiertnie został odznaczony Orderem Odwagi.

Widzicie jaki to dobry chlopak byl?
Ale zanim wylejecie lezki to nawet sami uzytkownicy rosyjskiego wykopa juz maja dosc takich tekstow - oto 3 najwyzej "plusowane":

To nie ma sensu. Zdjęcie Kirejewa przedstawia pagony starszego sierżanta. Szeregowy może otrzymać co najwyżej stopień młodszego chorążego.
Coś bardzo dziwnego. Sierżant-enlisted - jeden (nawiasem mówiąc, według zdjęcia był młodszym sierżantem, ale twarz nie jest jasna, wygląda bardzo podobnie do niego), medal - dwa, według zdjęcia Google i Yandex mówi inne nazwisko i miasto. Mama oddała dziecko do wojska, żeby miało przyszłość (prawie (prawie)). Czyli nie jest świadoma, że wojsko jest w stanie wojny (cokolwiek by to nie była tautologia). Nie no, jeśli to wszystko prawda, to szacun i respekt dla bohatera!
sorry za gościa, ale szczerze mówiąc zmęczony propagandowymi postami z żurawiną "chodził do kościoła, chciał pracować z dziećmi, opiekował się mamą" i innymi cygańskimi rzeczami. Fakty: poszedł do SVO jako pracownik kontraktowy w celu szybkiego rozwoju kariery, został zmiażdżony i nie przetrwał. Więc co to za wyczyn? Zwłaszcza w świetle "państwo nie jest ci nic winne" wśród oficjalności - najwyraźniej z wyjątkiem całkowicie zdewaluowanego medalu pośmiertnie.

Komentarze (6)

Fanatyk12piorunów

Nie no. Wieje fakeem ten tekst. Najbardziej to śmieszy tłumaczenie madki XD

Cudowny syn. Inne dzieci mu kwiaty pod nogi rzucały jak szedł.

Gruba ryba5piorunów

@kodyak
A ja wierzylem w eksterminacje kwiatu rosyjskiej mlodziezy :confused:

Za to widac w komentarzach przewaza realizm? sceptycyzm? jak u Ciebie:

"Nie rozumiem. Po co ten artykuł? To bzdurny artykuł. Tysiące Wasi i Pietii już zginęło w tej wojnie. Ich mamom też nikt nie pomoże. Część z nich poszła do kościoła, a część do meczetu. A niektórzy uwierzyli w makaronowego potwora i poszli do sklepu. Dlaczego nikt o nich nie pisze, przecież to żałosna historia."