Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika bojowonastawionaowca w Co Wy na to?

Mistrz

w Co Wy na to?

67piorunów

Co Wy na to? 23.01.2026

Bezpieczeństwo siebie i najbliższych, to kwestia, która wymaga odpowiedniego przemyślenia i przygotowania. Do większości polskich domów dotarł już Poradnik bezpieczeństwa. Użytkownik @371t3 3 dni temu dzielił się swoją propozycją plecaka ucieczkowego.

Pytanie na dziś: Czy czuję się przygotowany na ewentualne zagrożenie?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

Czy czuję się przygotowany na ewentualne zagrożenie?

  • Tak11% (42 głosy)
  • Nie67% (265 głosów)
  • To zależy18% (69 głosów)
  • Nie mam zdania5% (18 głosów)

394 głosów

Komentarze (40)

Gruba ryba0piorunów

moim skromnym zdaniem przygotowanie nie polega na gromadzeniu różnych dziwnych rzeczy, tylko na wiedzy i na umiejętności dostosowania sie do panujących warunków. jesli jestes w stanie "wyjść poza strefe komfortu" lub inaczej masz w d⁎⁎ie co się dzieje dookoła + plan i więdzę, która nosisz w głowie, to sobie poradzisz w róznych sytuacjach. Pamietajcie wiedza to największy bagaż i ważący najmniej.

Zawodowiec0piorunów

No ale te plecaki ucieczkowe. Jeżeli ktoś mieszka przy granicy białoruskiej czy koło Kaliningradu, to jeszcze rozumiem... Ale przecież w razie ataku to czy ma to duże znaczenie czy spakuje potrzebne rzeczy w 10minut czy wezmę od razu do ręki plecak?

Pytam poważnie. Bo jak słyszę "plecak ucieczkowy" to kojarzy mi się z zagrożeniem typu zombie, że mamy 1 minutę by uciekać...

Gruba ryba0piorunów

I tak i nie, mamy plecaki ucieczkowe, łączność awaryjną, broń, agregat i zapas paliwa. Czułbym się bezpieczniej jakbym miał jakiś schron, albo piwnicę to był się czuł przygotowany w 90%. Nie mam jeszcze zapasu drewna na całą zimę, a wydaje mi się że to must have gdyby odcięli gaz.

Osobistość1piorunów

@bojowonastawionaowca Mam na skraju dziczy takie miejsca piecem na drewno i nazbieranym drewnem na cały sezon.

Do tego 60 litrów wody pitnej w plastiku i wykopana studnia na wodę bierzącą (bez pompy), ogrzewanie CO i wzmacniacze do komunikacji typu meshtastic, zestaw walie talkie, kilkanaście latarek o dużej mocy na baterię, kilka paneli solarnych.

Schowany generator prądu na tydzień i zapas ciuchów noname, funkcjonalnych.

Kuchenka gazowa i butle z gazem. Suszone żarcie, głównie freeze dried ale też kilka pancernych racji w puszkach z konserwantami przepalającymi wszystko.

Hantle i guma do ćwiczeń oraz zapas antybiotyków.

Dzida, wiatrówka, czarny proch i stary sztucer do polowania, obok jest puszcza.

Miejsce jest nawet ocieplone, a w środku znajduje się oprócz tego zapas materiałów budowlanych w razie szybkiej potrzeby naprawy.

Pytanie brzmiało czy czuję się przygotowany?

Ni nie jestem i nigdy nie będę w stanie się przygotować i się tak nie czuję. Bo wystarczy, że jakiś jeden mefedroniarz dziabnie mnie nożem i nic z tego nie będzie.

Autorytet1piorunów

Czy czuję się przygotowany ?

To zależy.

Zależy od czego?

Zależy od wprawy
Ćwiczenia, ćwiczenia, ćwiczenia!
Jestem w domu jak Shrutte z the Office tzn. Optymalizuje plecak ratunkowy przez zabranie go ze soba i weryfikację czego brakuje

Drugi plecak z aktem notarialnym, aktami małżeństwa, urodzeń.. są! Ale międzynarodowe muszą być

Może to kwestia charakteru, może to kwestia stanowiska pracy, ale najważniejsze to próby ewentualnego zagrożenia

Np

Spróbujcie czy dacie radę zrobić JEDEN ciepły posiłek bez prądu i gazu z sieci

Kompan2piorunów

Na jakie zagrożenie? Mieszkam na zachodzie Polski, inwazji Czechów się nie spodziewam, a w takim tempie w jakim Rosjanie zajmują Ukrainę to ich inwazją będzie się martwił mój praprawnuk :upside_down_face: w przypadku zagrożenia bronią jądrową, cóż, nic nie mogę zrobić. Natomiast jak skończymy wykańczać pomyślę nad kanistrem paliwa I generatorem lub baterią - bardziej jako alternatywa w razie awarii niż zabezpieczenie przed wojną. Może kupię też kilka litrów wody i racji żywnościowych, bo czemu nie - są w miarę tanie.

Autorytet1piorunów

@PijanyPowietrzem różne typy zagrożenia
Tąpnięcia na Śląsku,
Brak prądu w zimie - brak ogrzewania
Pożar kuchni
Alarm saperski w kamienicy

Takie sytuacje gdy musisz opuścić dom w 5min

Pierwsze co to zorganizowałem to dokumenty w jednym miejscu ( paszporty, akty urodzeń, akty notarialne ) bo szkoda jakby spłonęły/ runęły pod gruzami

Lider7piorunów

@bojowonastawionaowca w sumie mnie za bardzo to nie dotyczy, ale rodzinny dom od roku przygotowuje na to. Na szybko został mi jeszcze magazyn energii do ogarnięcia, przyłącze pod agregat i tyle. Ogródek warzywny ojciec ma zrobiony, zapas drzewa do kominka jest. Polecenie ma by sobie żarcie w słoiki robić i mieć zapas wody na przynajmniej dwa miesiące. Plus pojemniki na deszczówkę są xd

Kosmonauta1piorunów

@razALgul No to opcja jest albo przez drogi filtr albo tabletki chlorowe. Tabletki to słaba opcja bo nie wiadomo co się w tej wodzie zawiesza. Niby większość powinna obumrzeć. Ale nigdy nie wiadomo.

Lider0piorunów

@enderwiggin no właśnie z tym przegotowaniem, to też bym uważał, bo przetrwalniki bakterii, 100 stopni celcjusza mają w dupie. Ja teoretycznie mam zbiornik na deszczówkę, ale chyba pójdę w jakieś chemiczne filtry.

Kosmonauta2piorunów

@razALgul Możesz. Tylko trzeba ją przegotować. Brak zapasu wody to największy błąd. Na Ursusie jak wody 3 dni nie było to okoliczne sklepy opróżnione, a kolejki do beczkowozu takie, że o ja pierdolę...

Lider3piorunów

@A_a no tak, ale wody nie mam... Musiałbym do punktu czerpania zapierdzielać z wiadrem...a i tak nie wiem czy jej stan biologiczny sprawi, że mogę ją spożywać.

Lider19piorunów

Jestem przygotowany na black out. Mam zasilanie awaryjne (ups + 2 akumulatory), duży panel słoneczny, do ich ładowania (fakt, że nie zmontowany, ale jest), prosty agregat, multum latarek, radio i pomniejsze pierdoły, jak gaz. Natomiast, gdybym miał spierdzielić, to naszykowane go plecaka nie mam, natomiast mam do niego komponenty. Jednak np zapas leków, to dla mnie abstrakcja. Żaden lekarz nie da mi ich na zapas.

Osobistość3piorunów

@razALgul lekarz może i nie ale ja mam swoją aptekę z pełnym magazynem a pod domem 160m2 piwnicy z solidnym stropem. Razem możemy mieć wszystko❤️

Gruba ryba11piorunów

@bojowonastawionaowca przestraszyłem się i zaczynam przygotowania na sklepie AMW dużo ciekawych fantów jest

https://sklep.amw.com.pl/pl/p/Slipy-koloru-khaki/208

Slipy koloru khakiNie wszystko da się wyrazić słowami. Jeśli mowa o bieliźnie, to wywieszamy białą flagę,Sklep internetowy Agencji Mienia Wojskowego
GURU8piorunów

@bojowonastawionaowca niestety nie, w razie czego szybko się adoptuję do sytuacji, całe życie na farcie więc z tyłu głowy mam, że jakoś zawsze to będzie

Mistrz8piorunów

@bojowonastawionaowca nie, zawsze sobie mówię, że muszę zrobić chociaż BOB-a i żadnych kroków nie podjąłem w tym kierunku xD

Osobistość1piorunów
co to BOB?

@CzosnkowySmok plecak ewakuacyjny

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bug-out_bag

Bug-out bagBug-out bag – podręczna torba, której zawartość ma zapewnić środki na przeżycie w przeciągu krótkiego okresu (zazwyczaj do 72 godzin) w przypadkach, gdy konieczne jest niezwłoczne opuszczenie swojego domu – np. podczas klęsk żywiołowych. Polskie odpowiedniki nazwy to: plecak ucieczkowy, torba rychłej ucieczki (TRU), plecak ewakuacyjny. Używa się również skrótu BOB, oraz nazw angielskich „bail-out bag”, „grab bag”, „battle box”, „get-out-of-dodge (GOOD) bag”, „personal emergency relocation kit (PERK)”, „72h kit”. Przeznaczenie Bug-out bag ma zapewnić środki na przeżycie w przypadkach, gdy konieczne jest niezwłoczne opuszczenie swojego domu – np. podczas klęsk żywiołowych, zamieszek, wojny atomowej. Torba ta jest popularna wśród ruchów prepper i survival. Może być też przydatna w razie rozległej awarii sieci elektrycznej. Typowa…Wikipedia
Fanatyk23piorunów

Ten kraj nie jest gotowy na zagrożenie w związku z tym nawet gdybym był zaopatrzony we wszystko co można i miał prywatny schron, to nie czułbym się bezpiecznie.