Wpis użytkownika bojowonastawionaowca w Co Wy na to?
bojowonastawionaowcaMistrz
9piorunówCo Wy na to? 05.10.2026
Dziś obchodzimy Światowy Dzień Nauczyciela - z tej okazji zadam pytanie o autorytet nauczyciela w szkołach. Starsze pokolenia często wspominają, jak za ich czasów nauczyciel był osobą szanowaną, choć często wynikało to z ich surowości czy też możliwości nakładania kar na uczniów, a niekoniecznie pozytywnej postawy. W obecnych szkołach autorytet nauczyciela jest często nieistniejący. W związku z niskimi wynagrodzeniami i niskim prestiżem zawodu, na nauczycieli kształcą się niekoniecznie osoby, dla których byłby to pierwszy wybór zawodu. W szkołach stają w strefie zgniotu między wymaganiami programu nauczania a dziećmi i rodzicami, których pretensjonalność wydaje się wzrastać wraz ze zmniejszającym się dystansem komunikacyjnym. Wszystko to powoduje frustrację i odejścia ludzi odpowiedzialnych za edukację młodych. Pytanie czy zwiększenie ich autorytetów byłoby pomocne w poprawieniu efektywności nauczania, a jeśli tak, to jak to zrobić?
Pytanie na dziś: Czy polska edukacja potrzebuje zwiększenia autorytetów nauczycieli?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
Czy polska edukacja potrzebuje zwiększenia autorytetów nauczycieli?
- Tak54% (20 głosów)
- Nie11% (4 głosy)
- To zależy22% (8 głosów)
- Nie mam zdania14% (5 głosów)
37 głosów
Komentarze (5)
@bojowonastawionaowca Sami sobie przesrali autorytet komunikując się z uczniami z pozycji siły albo olewając lekcje ciepłym moczem albo co gorsza, tolerując patologię wśród "swoich". Pamiętam szkołę lat dziewięćdziesiątych i w następnej dekadzie - było słabo. I nie wszyscy nauczyciele byli źli, problem polega na tym, że ci dobrzy tolerowali patologię (olewanie uczniów, agresja, czy nawet picie(!) - tak, bywali nauczyciele, którzy prowadzili lekcje pod wpływem, i była to tajemnica poliszynela). A autorytet dewaluował się uniwersalnie. Szkoda, że ci którzy za to odpowiadali dawno siedzą na emeryturze, a cierpią ci obecni. I uczniowie, bo poziom pikuje - mało kto ma ambicję być nauczycielem - g.....e pieniądze, brak posłuchu u uczniów, ciągłe pretensje rodziców itp. Po co to komu?
@bojowonastawionaowca Jak mozna uznac kogos za autorytet kiedy ten probuje osiagnac cel powolujac sie na wladze?
Pierwszym etapem do bycia autorytetem to szacunek. Kazdy chce byc szanowany ale nie uzyskasz szacunku patrzac na podopiecznych z gory. Autorytet to ktos kto sie nie wywyzsza, choc jest uznawany kolektywnie za guru. Kieruje grupa ale nie rozkazami a zrozumieniem przez odbiorcow ze jada na tym samym wozku. Lider, ktory rozumie grupe i ktorego grupa slucha.
Zrobilbym wiec krok wstecz i zapytal - Czy wsrod nauczycieli jest chec zrozumienia, czy narzucenia ich wizji?
Nie wiem jak to dzisiaj wyglada ale za moich czasow wiecej nauczycieli stosowala kijek a nie marchewke. W ten sposob autorytetu nie da sie zbudowac. Jezeli tak to aktualnie wyglada to problem lezy w podejsciu nauczycieli, ktorzy sobie nie radza ze zrozumieniem uczniow albo zwyczajnie nie chca ich zrozumiec tylko zrealizowac material.
@bojowonastawionaowca Największa w tym wina nie systemu, nie dzieci i nie nauczycieli, a rodziców po prostu.
Nijak nie zwiększysz nauczycielom autorytetu w oczach dzieci, gdy te same dzieci widzą, że rodzice próbują pomiatać nauczycielami ¯\\(ツ)/¯
Aktualnie jedynka czy uwaga to w oczach wielu rodziców problem nauczyciela, a nie ich dziecka i to do niego pójdą z problemem zamiast wyegzekwować konsekwencje od własnego dziecka..
Podsumowując - jako cywilizacja coraz sprawniej dążymy do samounicestwienia :stuck_out_tongue_winking_eye:
Tak. Jednak jest to ściśle powiązane z całym systemem edukacji. Ten system należy rozwalić i zbudować go od nowa.
Autorytet nie nadaje się uchwałą albo rozporządzeniem, autorytet trzeba wypracować i na niego zasłużyć.