Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika anonimowehejto w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

4piorunów

Od dwóch lat jestem z chłopakiem, od zeszłego roku jesteśmy zaręczeni. Poznaliśmy się w pracy, na magazynie, w sumie do teraz razem pracujemy, hala jest na tyle duża, że przez 7 godzin praktycznie się nie widzimy, chyba, że zdarza nam się pracować w przeciwnych regałach, albo czasem przyjadę o coś zagadam.

Ogólnie to dobrze się dogadujemy i jesteśmy szczęśliwi, ale..

pracuje z nami taki jego kolega, znajomość z pracy, kilka razy byli na piwie itd. dogadują się dobrze, natomiast mnie on nienawidzi i nie wiem dlaczego. Po prostu pewnego dnia uznał mnie za swojego "arcywroga" (typ ma trochę niepokolei z głową bo ) i odkąd zaczęłam chodzić z moim obecnym, ten cały czas uprzykrza mi życie, zaczynając od plotek, przez "zakaz rozmowy ze mną" z innymi pracownikami (Ci reagują na to śmiechem, ale zawsze jak z kimś rozmawiam to krzyczy jego imię i dodaje "co ty robisz"), na chamskich zachowaniach wobec mnie kończąc.

Mój chłopak początkowo nic nie robił i jak pani w szkole mówił "nie reaguj, sam sobie odpuści", ale minął rok, potem połowa kolejnego i dalej nic.

Dopiero jak mu zrobiłam awanturę, to "poszedł z nim pogadać", ale z marnym skutkiem. Skończyło się na tym, że jak on ze mną rozmawia, to ten kolega przyjeżdża do niego i jemu truje d⁎⁎e.

Interwencja u kierowników nic nie dała, typ mówi, że wymyślam, że on nie wie o co chodzi, że to nie on i w ogóle.

I jest mi przez to strasznie przykro, raz że nie uważam, że zasłużyłam na chamskie teksty i zachowania pod moim adresem, a dwa boli mnie to, że mam c⁎⁎ę za narzeczonego.

Zanim zaczęłam być w związku, miałam wizję, że mój facet mnie obroni przez typami z roboty i w ogóle, że będzie jak mój rycerz, a tu upadłam twarzą na beton, wcale tak nie jest.

Dziś natomiast przelała się czara goryczy, gdy podczas rozmowy, mój chłopak stwierdził, że "nie powinniśmy rozmawiać, bo ten typ tu jeździ, a on nie ma ochoty potem wysłuchiwać".

Zapytałam go czemu żyje pod jego dyktando, a on, że żyje pod swoje, tylko nie chce już tego słuchać. Poczułam się jak pies, którego się kopie, gdy już się znudzi i jest niepotrzebny.

Napisałam wypowiedzenie, ale nie wiem co teraz. Z jednej strony to dobra praca jak na obecne czasy, stabilna itd. z drugiej natomiast mój chłopak-c⁎⁎a i ten wredny typ.

Co robić?

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Komentarze (15)

Osobistość0piorunów

BiałaDama: OP:

@3lfka:

@dolitd:

próbowałam to załatwić sama, ale gość mnie unika, nie chce ze mną rozmawiać, traktuje jak powietrze albo mówi, że nie wie o co chodzi i odwraca się na pięcie. Mogłabym całe 8 godzin jeździć za nim na wózku widłowym, mówiąc "porozmawiaj ze mną", a on przez te 8 godzin będzie uciekał.

@nobodys: @schweppess:

powoli niestety dochodzę do tego samego wniosku. ( ͡° ʖ̯ ͡°) rzecz w tym, że nie chce z powodu takiego głupiego typa się rozstawać, choć on jest ostatnio naszym jedynym powodem do kłótni.

@Kubilaj_Khan: gość ma ciężko w domu, stąd ucieka w narkotyki. Z tego co wiem ma bardzo chorego brata, którym się zajmuje na pół z mamą i ten daje mu ostro popalić.

@bagela: Napisałam wypowiedzenie wczoraj. Wystarczy wpisać datę i się podpisać. Nad skargą się zastanawiam, to jest chyba mobbing, to co on robi.. ale nie jestem pewna.

---

Zaakceptował: HannibalLecter

Anonimowe Hejto WyznaniaAnonimowe Hejto WyznaniaAnonimowehejto
Osobistość0piorunów

@anonimowehejto Hej, dałaś już wypowiedzenie czy tylko napisałaś? Napisz do firmy skargę na piśmie na typa. Opisz wszystko, że informowałaś kierownika itp. Wyślij poleconym by było potwierdzenie. Jeśli będzie się powtarzać firmę do sądu pracy na brak reakcji, będzie odszkodowanie.

Autorytet0piorunów

Coś mam wrażenie, że razem sobie tam biorą narkołyli i tylko im przeszkadzasz 😒 Poważna rozmowa i stawiasz sprawę jasno. Albo Ty albo kolega

Autorytet2piorunów

To trochę zabawne, że uważasz faceta za c⁎⁎ę, bo nie potrafi załatwić sprawy której sama nie potrafisz rozwiązać.

Osobistość5piorunów

widac srednio cie narzeczony szanuje. jakby wspolpracownikowi cos odpierniczylo, by kolezanke z zespolu tak traktowac, to bym ojebala go z gory na dol, a nie laczy mnie z nia narzeczenstwo xD zwykla ludzka zyczliwosc i poszanowanie.

Gruba ryba11piorunów

@anonimowehejto cóż,obawiam się, że podświadomie już będziesz czuła do swojego narzeczonego urazę i miała pretensje, więc obawiam się,że wasz związek nie ma przyszłości.

Koneser0piorunów

@anonimowehejto jak cię to boli to sama to załatw z tym typem a nie się uwalisz na pizde i wszyscy mają zbawiać świat za ciebie a ty leżysz i pachniesz. Porada o nie drażnieniu pojeba z pracy też myślę że sensowna.