Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika FunkyKoval w Hydepark

Gwiazdor

w Hydepark

49piorunów

w skrócie

- Rano nie możesz zwlec się z łóżka.

- Ciągle się spóźniasz.

- Wchodzisz do pokoju po coś konkretnego i stoisz na środku, nie mając pojęcia po co tu jesteś.

- Masz wieczny bałagan, a kiedy w końcu bierzesz się za sprzątanie, przy okazji remontujesz pół domu.

- Na zadanie masz tydzień. Robisz je w dwie godziny, tuż przed terminem.

- Czytasz książkę i myślisz o czymś zupełnie innym.

- Idziesz do pracy na popołudnie? Cały dzień w plecy, bo rano i tak nic nie zrobisz.

- Najprostsze rzeczy urastają do rangi misji. Do paczkomatu lecisz 150 km/h, bo paczka zaraz wróci do nadawcy.

- Ciągle się czymś bawisz, kiwasz, bujasz. Jeśli zachowujesz spokój na zewnątrz, to bawisz się językiem w ustach albo gadasz do siebie w głowie. To się nigdy nie wyłącza.

- Bierzesz milion zadań, bo przecież na wszystko masz czas.

- Nie potrafisz odpuścić, bo uparłeś się, że dasz radę.

- Ciągle wszystko gubisz.

Komentarze (27)

Gruba ryba1piorunów

@FunkyKoval To moja matka, czyste ADHD. Najgorsze, że ignoruje możliwość posiadania ADHD. Też coś z tego mam tylko wmawiam sobie, że jak przerwę czynność X to świat wybuchnie.

Najgorzej jak utknę na czynnościach łączonych. Zmyj gary. Ale skończył się płyn do mycia naczyć. No to weź drugi z szafki w przedpokoju. Ale szafka jest zagradzona przez suszarkę. Trzeba sprzątnąć suszarkę do łazienki. Ale w łazience trzeba najpierw sprzątnąć karton, który czeka na piwnicę.. I chodzę od pomieszczenia do pomieszczenia bo nie wiem za co pierwsze się wziąć aby polecieć łańcuszkiem bez robienia przerywników. Przerywniki są najgorsze.

GURU19piorunów

@FunkyKoval adhd jest wtedy kiedy wracasz zjebany do domu i chcesz sobie zrobić kawe, ale zlew jest pełny, wiec zaczynasz zmywac tylko ze akurat nie ma gąbki, wiec idziesz do łazienki bo tam mas zapasowe, wiec skoro juz to jestes to sie rozbierasz I bierzesz prysznic, ale woda cos slabp spływa wiec po prysznicu jeszcze nie wytarty zaczynasz zalewc rury kretem, I co by nie marnować czasu myjesz lustro (dalej sie nie wytarles) przypominasz sobie ze robiłeś kawe wiec pewnie juz jest gotowa, wchodzisz pełen optymizmu do kuchni po czym uświadamiasz sobie ze żadnej kawy nie zrobiles a naczynia dalej nie umyte, wiec wracasz po ta gąbkę aby zauważyć ze kret wpierdolił ci juz pewnie rurę az do sąsiada ale chociaz lustro jest czyste, patrzysz w nie I widzisz ze masz mokre włosy, wycierasz je, krople wody spadły na lustro znowu jest ujebane, zlewasz prysznic woda co by uratować resztki odpływu, I idziesz po swoja kawe, tym razem mysi byc gotowa

No k⁎⁎wa nie jest, I naczynia tez nie umyte, ale w róg twojego wzroku wpada deska do pompek, wiec robisz szybkie 30, po czym siadasz na fotel bierzesz telefon i scroll ujesz rolki(nie chcesz tego robić ale jakos tak wyszlo) mijają 2 godziny, kawa dalej nie wypita

Tytan1piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Oj tak. Moment kiedy przekonałem się, że medikinet rzeczywiście nie jest placebo to był dzień w którym wysprzątałem całe mieszkanie od ściany do ściany bez cyklu sprzątania w stylu "kuchnia-łazienka-pokój-kuchnia-pokój-łazie...albo jednak sypialnia-pokój-(...)" xD

Osobistość3piorunów

@FunkyKoval ale mógłbyś napisać że podjeb@łeś to słowo w słowo z posta na fb

Gwiazdor1piorunów

@Oscypek Nie wiem jakie to ma znaczenie bo gdy wpiszesz w wyszukiwarce "najczęściej spotykane objawy ADHD" to będziesz miał właściwie to samo tylko w innej kolejności.

Fanatyk0piorunów
Rano nie możesz zwlec się z łóżka.

Mam pytanie. Czy jak otworzysz oczy to przeglądasz co tam się podziało w internecie?

Osobistość0piorunów

@ZohanTSW może nie taki z młoteczkami, ale próbowałem radiowy, prlowski, próbowałem telefon na drugim końcu pokoju, budzik z zadaniami matematycznymi, lampka do roślin na timerze. Działało przez pierwszy tydzień, później były ignorowane lub wyłączane podświadomie.
Sąsiedzi na pewno nie byli zadowoleni xD
I współlokatorzy też, dlatego z głośnością budzika nie mogę przesadzać.
Najlepiej u mnie działa wibracja na nadgarstku. Albo obowiązek w postaci psa, ale niestety nie mam teraz możliwości.

Fanatyk1piorunów

@MalyDiabel analogowy budzik który wali młoteczkiem po dzwonkach, ustawiony na tyle daleko, byś musiał wstać żeby go wyłączyć. Próbowałeś czegoś takiego?

Osobistość0piorunów

@ZohanTSW Długo miałem w nawyku właśnie żeby wyłączyć budzik w telefonie i scrollować żeby nie iść na drzemkę. Cały dzień byłem później tak powolny, niewyspany i zdenerwowany że brak mi słów na siebie z przeszłości.
Teraz nie mam nawet budzika w telefonie bo ignorowałem go totalnie.
Jak był piesek to łatwiej się wstawało bo musiałem i koniec kropka.
Teraz kombinuję co tam może mi pomóc we wstawaniu. Budzik w zegarku, ekspres przy łóżku, przy łóżku mam też papryczkę i włączam jej lampkę ze spektrum słonecznym jak tylko uda mi się pionizować, przez co mam trochę słoneczka (bo okno od zachodu).
Ale to wybudzenie się ze snu to ciągle jest walka, to jest jak ten mechanizm co nie pozwala ci odgryźć własnego palca...
A spać wcześniej to mi się nie uda bo znajdę sobie przed pójściem spać jakieś zajęcie i się robi późno :confused:

Fanatyk1piorunów

@MalyDiabel kliknąć sobie drzemkę to jedno, a wziąć telefon i oglądać TikToki w łóżku to drugie.

Higiena sugeruje żeby wstać, podejść do okna, popatrzeć na świt (w okresie jesienno zimowym jest to cholernie trudne), ogólnie przyjąć naturalne światło niebieskie. Ostatnio przestałem brać telefon na poranne spacery z psem. Żeby jak najdłużej być bez rozpraszacza.

Co do zwleczenia się z łóżka, to u siebie zauważyłem, że po samym budziku mam jakieś 20-30 sekund na to, żeby się podnieść (i chęci na to), bo jak nie to zaczynam myśleć i negocjować sam ze sobą, że może jeszcze chwilkę poleżę, to i tak nic nie zmieni itp, a potem nie wstaję na czas xD największa blokada jest w głowie, ale sporo do powiedzenia ma też jakość snu. Jeśli nie mogę się zwlec, to następnego wieczora muszę się położyć wcześniej spać

Osobistość0piorunów

@ZohanTSW no ja staram się nie sięgać po telefon, ale ciężko mi pokonać siłę, która mówi żeby nie wstawać i dać sobie 5 minut na drzemkę albo poleżenie z zamkniętymi oczami. Dosłownie ciężko mi się podnieść, ruszyć, przewrócić na bok czy zepchnąć z siebie kołdrę.
Często rano nawet nie pamiętam gdzie jest mój telefon bo zapomniałem podłączyć do ładowania na noc i leży gdzieś rozładowany xD

Fanatyk4piorunów

@Mycha no właśnie, a to sprawia, że ciężko się zwlec z łóżka, a nawet rujnuje cały dzień. Wiele rzeczy z tej listy występuje u ludzi bez ADHD, a sama lista jest wybrakowana o stopień nasilenia tych rzeczy. Bo np absolutnie każdemu się zdarza wejść do pokoju i nie wiedzieć po co. No ale pewnie nie co godzinę coś takiego się zdarza