@dupalin Przeczytałeś artykuł? Masz dzieci? Ok, już tłuamczę jak to ma być: wysyłasz młodziana (np. syna lvl 10) po śmietanę, bo właśnie chciałeś sobie zabielić pomidorową. Młody leci do żabki, pokazuje kod z appki żapki i zabiera śmietanę, a ty zabielasz zupę. Profit. Zapłacisz przy okazji.
Wariant aktualny (blik): zupa na ogniu, szukasz gotówki, ale nie masz, więc wysyłasz młodego po śmietanę, a ten dzwoni z żabki po kod blik, więc otwierasz apkę banku, logujesz się, i dyktujesz mu blika, potwierdzasz, czkasz, młody wraca, zabielasz. Widzisz różnicę?
Wariant aktualny (gotówka): zupa bulgocze, młody w kurtce czeka, szukasz w pośpiechu w gaciach jakichś monet, ale dupa, masz tylko banknot 100 zł, więc młodego wysyłasz po tę śmietanę, on leci, kupuje śmietanę 12%, za 3,40 zł i wraca, ale wiesz, ze go w sklepie zwykle oszukają (tak, tak), więc przeliczasz cały ten hajs, masz kupę drobniaków, a zupa kipi. No i okazuje się, że tym razem go nie oszukali na te 10 zł. Zabielasz zupę. No dla mnie to jest różnica.