No ale umyłeś?
@domofon oczywiscie ze nie
Dołączył/a:
No ale umyłeś?
@domofon oczywiscie ze nie
A dlaczego prowadzisz znajomość tylko w dwóch kierunkach i zamykasz się na inne opcje? Zostaw jak jest. Albo samo się coś rozwinie, albo nie. Powiem Ci, że z urodą jest tak, że ciągle się zmienia. Jeśli dobrze Ci się z nią spędza czas myśl tylko o tym. Nie masz nic do stracenia, albo zyskasz kumpelę, albo partnerkę życia. Nic nie pchaj na siłę.
@pokeminatour Ja miałem na myśli coś głębszego. Moim zdaniem ludzie robią błąd, że poznając kogoś chcą określać cel relacji już na samym jej początku. Tak jak wspomniałeś o kwestii utopionych kosztów. Jeśli niczego się nie oczekuje, to wspólne spędzanie czasu przestaje być kosztem. Ja może i stary romantyk jestem, ale wszystkie moje związku w życiu były raczej z długoletnimi znajomymi. Najpierw poznanie, później określanie czy to ma być partnerka,koleżanka, czy przygoda.
@domofon w sumie o tych rozwiązaniach też zapomniałem.
Myślenie w stylu że koleżeństwo/przyjaźń międzypłciowa nie istnieje nie jest prawda. Tylko potrzebne jest by spełnić trochę warunków.
- żadna ze stron nie czuje pociągu fizycznego/ relacyjnego krótko mówiąc nie trafia w jakiś friendzone/situationship.
- znaja się dość długo. Kwestia utopionych kosztów. Inwestujesz czas w daną osobę, czasem jest jego dużo, a z drugą osobom nie pasujecie do siebie związkowo ale już lżejsza relacja jak najbardziej, tylko to musi być logiczna decyzja nie kierowana emocjami - dobre jak obu stronom nie pasuje związek
I wtedy ma to sens. A tak jak OP pisze że ona się wzdryga jak mówi o innej kobiecie niż mama/siostra - to oznacza że jest zazdrosna, na tym etapie na koleżeństwo nie pójdzie, albo na propozycje się rozzłosci i zerwie kontakt albo będzie tkwić w jakimś friendzone z nim.
@pokeminatour Ja miałem na myśli coś głębszego. Moim zdaniem ludzie robią błąd, że poznając kogoś chcą określać cel relacji już na samym jej początku. Tak jak wspomniałeś o kwestii utopionych kosztów. Jeśli niczego się nie oczekuje, to wspólne spędzanie czasu przestaje być kosztem. Ja może i stary romantyk jestem, ale wszystkie moje związku w życiu były raczej z długoletnimi znajomymi. Najpierw poznanie, później określanie czy to ma być partnerka,koleżanka, czy przygoda.
@JesteDiplodokie Mnie się dziś nic nie śniło.
@domofon jak chcesz to opowiem ci bajke do uszka
@Legitymacja-Szkolna
>czysto teoretycznie ten betonowy plac jest dużo prostszy w utrzymaniu i kosztuje mniej niż ten trawnik, z resztą ten betonowy plac może nawet na siebie zarobić
W dlugofalofowej perspektywie koszty środowiskowe takiego rozwiązania zjedzą każdy zysk z nawiązką.
restauracją co tam są czy inne rzeczy co tam stoją albo dzięki miejscom parkingowym.
Restauracjom*
A restauracje są i tak dookoła "rynku". Tam zresztą nawet na betonie nikt nie tworzy parkingów. Nie to przeznaczenie przestrzeni.
@domofon cóż, hajs uber alles
@domofon no basen elegancki, dużo pojemniejszy niż w pierwszej wersji, ale gdzie woda 😉
@Wyrocznia
>Znam to z autopsji
Patrzyłeś na rodziców harujących dla Ciebie?
@nikko-audu Nienawiść odbiera zdrowy rozsądek.
@erebeuzet-tezuebere Wszyscy z Wykopu przyszliśmy :)
@Starger Skąd w Tobie tyle agresji?
@PaczeIok
>Moje shitpostingi są AUTENTYCZNE
Ale nadal gorsze od memów.
@CHUJOZORD Wyjeb c⁎⁎ja na toksyków.
@Wyrocznia Zdjęcie przypadkowe*
@anonimowehejto To wszystko zależy od sytuacji. Na ulicy to nikogo nie zaczepiam, ale w miejscach gdzie z ludźmi i tak jestem zmuszony spędzić jakiś czas (np.komunikacja miejska, poczekalnia w przychodni itp.) to zagaduje jakoś tak naturalnie. I też podświadomie do osób, które wyglądają na znudzone.