@michal-g-1 Zamiast zatrzymać wodę tam, gdzie spadła z deszczem i spowolnić jej odpływ, to się przepala gruby szmal regulując i pogłębiając koryto, powodując przyspieszenie odpływu. W ten sposób tereny położone niżej mają gwarantowaną powódź jeśli z całej okolicy gwałtownie napłynie duża ilość wody uregulowanymi korytami.
W związku z tym buduje się za kolejne "grube hajsy" wały przeciwpowodziowe zamiast rozlewisk. Wały przeciwpowodziowe jeszcze bardziej potęgują problem, bo woda nie może się rozlać na boki, i jeszcze szybciej spływa. No to trzeba wydać następne środki na zbiorniki retencyjne...... To wszystko jest robione wbrew logice.
Ale odpowiedni ludzie przecież muszą zarobić na przetargach, prawda?