EvivalarteFenomen
27piorunówZawał na miejscu.
Siedziałam i gadałam z siostrą przez telefon i jak skończyłyśmy gadać to po paru chwilach dotarło do mnie że dawno nie widziałam kota. Oczywiście wołam i biegam po domu szukając. Krótka retrospekcja która uświadomiła mi że chowałam pranie i zaczęłam świrować że zostawiłam otwarte drzwi z pokoju na korytarz i kot się wymknął balkonem. Jeszcze przejrzałam kryjówki i też go tam nie było. Oczywiście cały czas nawołuje we wszystkich sposobach na które kot reaguje. Już bliska płaczu poszłam po kurtkę i w tym momencie zauważyłam że kot z szafy wygląda w moją stronę z miną ,,czemu durna babo drzesz mordę''
Helena, chyba mam zawał.
@Evivalarte ja zgubiłem psa, drzwi wejściowe były uchylone, biegałem po osiedlu cały dzień w nerwach...
Okazało się że go rano pościeliłem z pościelą i cały dzień spał w wersalce zamknięty zawiązany w kołdrę. Jak go znalazłem to miał wzrok "jeszcze 5 minut, ziom"
@plemnik_w_piwie O masakra. Ja już kiedyś na studiach szukałam kota po osiedlu. Zrobiłam alarm stulecia bo koleżanka zostawiła otwarty balkon a kot był innej koleżanki. Oblatałam całe osiedle wypytałam wszystkich sąsiadów i nikt nie widział a na koniec taka załamana wróciłam do swojego pokoju i chyba po coś sięgnęłam do szafy a tam kocica koleżanki.
@plemnik_w_piwie Ale dobrze że pies bezpieczny chociaż też jakbym zobaczyła uchylone drzwi to już bym była pewna
A i sytuacja staje się jeszcze bardziej podkręcona bo kilka dni temu nasz mały ninja dał radę zwiać na zewnątrz @Endrevoir owi.
@Evivalarte dziewczyno to było 3 tygodnie temu, meliski sobie zaparz xd