Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wiersze

Sum

w Hydepark

22piorunów

  


przytul się ptaszku na gałęzi
wiatr buja światem

tam w dole żaden list czy listonosz
nikt nie doniesie puste gałęzie
o liść ostatni się nie upomni
żaden przechodzień

przytul się ptaszku
wilgoć nadchodzi tajemną porą
ktoś wyciął serce i przebił strzałą
szeptał przysięgę

ścieżkę za ścieżką prześwietli księżyc
zanim się znajdzie dwoje kochanków
pod wspólnym niebem
z gałęzi listek ostatni spadnie
przytul się ptaszku

pod szczodrym niebem
wśród mchu tęsknota uwiła gniazdo

.

Obraz: "Przytul się ptaszku" - Sisey

Gruba ryba2piorunów

@Arche I to się nazywa porzadny erotyk. :) Super.
Wiedziałeś, @George_Stark ?

Sum2piorunów

@Heheszki Chciałabym umieć pisać erotyki, z pewnością wiele razy się gdzieś o nie ocieram, ale to jeszcze nie to, choć zdecydowanie mnie w tym kierunku ciągnie 😉
Dziękuję za ślad, pozdrawiam serdecznie :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

NEBRASKU

W małym lasku
Spotkali się dwaj pederasku
I pokazywali sobie kutasku

Z tym, że jeden był mały
A drugi w wągrach

I przyszedł trzeci pederasku
Który zrobił im po francusku
A zęby miał ostre jak brzytewki
Od ściągania izolacji z kabli
Które jego ojciec kradł na kolei

Z kolei ojciec
Wyjechał do Nebrasku

   , choć kradziona

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

  


w mojej baśni o chłopcu

jesteś Czarodziejem
trzymam Cię za rękę
zawsze świeci księżyc
tyle blasku z oczu
że rozświetla wnętrze
jestem dzieckiem szczęścia
że Cię tak spotykam
zwyczajnie na ścieżce
nie wiem nawet kiedy
stajesz się marzeniem
gdy po Ciebie sięgam
wciąż jesteś odległy
mam za małe serce
by pomieścić smutek
jesteś Czarodziejem
nie mam wątpliwości
że po mnie przyszedłeś.

.

obraz - "Księżycowa baśń" Nina Zielińska-Krudysz

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

WAMPIR

Nieruchawo ale dumnie
Leży wampir w swoje trumnie
Choć południe już minęło
Dotąd mu się nie zasnęło

Takie jest wampirze życie
W ciągu dnia sypia obficie
Lecz niestety dzisiaj nie
Chyba coś tu poszło źle

Wampir leży i główkuje
Czemu wciąż się tu kotłuje
Przecież nie pił dzisiaj kawy
I załatwił wszystkie sprawy

W końcu przyszła chwila ta
Pododawał dwa plus dwa
Choć pomysłów było mało
Wreszcie w głowie zaświtało

W górę poruszył powieką
Otworzył od trumny wieko
I wyskoczył jednym susem
Po czym nakrył się obrusem

Wbiegł do kuchni tak przykryty
Zaraz stanął niczym wryty
Gdy zaledwie od spojrzenia
Sprawdziły się przypuszczenia

Miał on bowiem dzisiaj w planie
Zjeść kaszankę na śniadanie
Ale jak się okazało
Kupić mu się zapomniało

Także wampir nasz kochany
Poszedł spać rozczarowany
Zamiast kaszy z krwią skosztować
Musi kogoś upolować

   

Gruba ryba2piorunów

@CoryTrevor dobra nazwa tagu xd

@rain rób muzykę do tego dzieła, IMHO murowany hit już się można na TikToku promować tylko mikrofon w końcu kupię do nagrywania xd

https://on.soundcloud.com/zKBji

wampir.mp3 by DiscokhanText by CoryTrevor from Hero.pl https://www.hejto.pl/wpis/wampir-nieruchawo-ale-dumnie-lezy-wampir-w-swoje-trumnie-choc-poludnie-juz-minelSoundCloud
Gruba ryba1piorunów

@DiscoKhan jak zawsze dziękuję za interpretację i grzmocę.

Tekstów piosenek też już trochę mam xD ale to już mocno głupkowate tematy i nie zdecydowałem się jeszcze na nagranie.

Gruba ryba2piorunów

@CoryTrevor powoli dozuj i się dziel, jeszcze z tego poważnie jakaś inicjatywa i cały album wyjdzie. Teksty są po prostu spoko, luźne takie, mało takiego luzackiego klimatu jest w muzyce teraz.

Gruba ryba0piorunów

@rain c'mon girl, don't be like that here. What's so wrong 'bout making some good ol' fashioned local songs? Not everything needs to be Made in USA and it's quite damn crowded to make anything to stand out at the world stage anyway.

Just cuz it didn't interested you doesn't mean I never eventually could, you never gonna know for sure how it is. You might try do so and actually it would quite damn decent indeed. It's like with the butt sex, you don't know it until you try it, trust me on that manner. I thought it gonna be quite fun and what a surprise it was for me instead!

Srsly, trust me, I'm an 'Murican music producer 100% legit, wouldn't ever dare to lie to a fair lady like you.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

  


szum tła

kiedy ocieram się gołymi plecami o front
nie może być bardziej wietrznie i zimno
ponad trzęsienie i przemakanie

kurczenie

z dreszczu prosto pod rynnę
by przyjąć w igłach porcję płynnego szkła -
dawka ciepła podanego w kroplówkach

gdzieś pod zwałami zatętni niepozorne

zanim schronisz w dłoniach jak gołębia
wyspokajając podskórne
najpierw ogrzej oddechem
choćby przez szybę

malując po wewnętrznej bezpieczną przystań
by oczy nie wybiegały
puste

.

Obraz: - "Masha" Denis Sarazhin

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

ROWER

Kiedy jadę na rowerze
Czuję się jak dzikie zwierze
Wir prędkości mnie porywa
Dęba staje licha grzywa

Pędzę przez wieś jak szalony
Minę mam jak obrażony
Łypię wokoło oczyma
Wiem że nic mnie nie zatrzyma

Mijam łąki i polany
Pot wypełnia moje glany
Jestem bowiem wyjątkowym
Rowerzystą metalowym

Noszę gruby strój ze skóry
Czarne są moje pazury
Branzoletkę mam z ćwiekami
I dwie dziury pod pachami

Pora sobie zrobić przerwę
Bo zaczynam traci werwę
Wszystko przez ten gruby strój
Ciągle toczę z potem bój

Pora stanąć na poboczu
Szybko drapnąć po swym kroczu
Nalać w gardło ważne płyny
Siku zrobić na maliny

Jak oddechu trochę złapię
To się na rowerek wczłapię
Tempem najlepszego gońca
Ruszę dalej w stronę słońca

   

Gruba ryba3piorunów

@CoryTrevor zapowiadałeś petardę i słowa dotrzymałeś xD

Ć ci w tracić zjadło 😛

@bojowonastawionaowca panie dobrodzieju, popacz pan, że OP do społeczności kawiarenkowej zapomniał dodać.

https://soundcloud.com/discokhan/rower-mp3?ref=clipboard&p=a&c=1&si=4bf9be222e0c4795ad1e553871838cb1&utm_source=clipboard&utm_medium=text&utm_campaign=social_sharing

rower.mp3 by Discokhanlyrics by CoryTrevor from Hero.pl https://www.hejto.pl/wpis/rower-kiedy-jade-na-rowerze-czuje-sie-jak-dzikie-zwierze-wir-predkosci-mnie-porySoundCloud
Gruba ryba3piorunów

@DiscoKhan dziękuję za interpretację dzieła mego. 😉 Ten najlepszy, wspominany ostatnio wiersz jest o upałach i zaprezentuję go bliżej lata.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Kolejne wypociny - coś na obecną pogodę:

DEKARZ

Kap-kap, kapu-kap, deszczyk sobie pada
Wtenczas nam się unaocznia na suficie wada
Mokra plama nad głowami rośnie jak szalona
Każdą jedną kroplą deszczu sowicie karmiona

Patrzę na tę sytuację drapiąc się po głowie
I nie mogę nic zrozumieć gdyż, ponieważ, bowiem,
Przed tygodniem na swym dachu fachowca gościłem
A za dachu smarowanie grubo zapłaciłem

Lecz po chwili mnie okropna refleksja dotknęła
Że ta wielka, mokra plama znikąd się nie wzięła
Zbiegłem szybko do piwnicy brudząc stopy gołe
By obejrzeć zakupioną przez dekarza smołę

Prawda niczym wprawny bokser w twarz mnie uderzyła
Otóż zamiast wiadra smoły zwykła farba była
Przez sprytnego robotnika jestem oszukany
Efekt tego - chudszy portfel i sufit zalany

   

Pokaż więcej komentarzy (12)

Sum

w Hydepark

15piorunów

  


znamienny brak walizki

pada deszcz, jestem przemoknięta,
pociąg się spóźnia, Ty palisz, a ja tylko -
zapamiętuję ten beżowy wiosenny płaszcz,
który mam na sobie, czarne szpilki,
aksamitną kopertówkę mocno ściskam w dłoni

scena z wsiadaniem do pociągu
przeciąga się w nieskończoność,
nie patrzę pod nogi,
skupiam się na Tobie
i na wyciągniętej dłoni, którą tak podajesz,
wciąż się uśmiechając
wciągasz mnie do środka, tak że
mokra wpadam wprost w Twoje ramiona

poszukajmy wolnego przedziału - mówisz
i rozsuwasz drzwi za drzwiami
ekler

to podróż nocą,
która sny kołysze,
zanim się wybudzę
na ostatniej stacji
obejmiesz mnie mocniej,
wtedy Ci wyszepczę: nigdy mnie nie

psyt - zagładzisz niepokój
opuszkiem na ustach

.

Autor obrazu: Masao Yamamoto

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Dzień dobry,
Lecimy z kolejnym wierszem w ramach tagu  :

FIACIK

Jedzie sobie mały Fiacik na targ po ziemniaki
Po malutku, bez pośpiechu, jak wszystkie Kaszlaki
W kwestii tempa bez wątpienia również wymiar ma
Że za kółkiem siedzi Dziadek lat prawie sto dwa

Nagle z gruszki ni z pietruszki tuż obok Fiacika
Stary rower się pojawia i po chwili znika
W moment na twarzy dziadkowej jest nietęga mina
Gdyż wspomnianym rowerzystą jest Babcia Grażyna

Chociaż dziadek jest cierpliwy i jeździ powoli
Ta zniewaga go ukuła i niezmiernie boli
Bowiem rzeczą niesłychaną jest tak mówiąc szczerze
By się łatwo dać wyprzedzić Babci na rowerze

Toteż w ułamku sekundy pedał jest w podłodze
Maluch rykiem swym zagłusza każdy sprzęt na drodze
Mimo wrażeń akustycznych efekt jest nijaki
Kiedy koni mechanicznych są wyraźne braki

Fiacik warczy jak szalony, gdy niespodziewanie
Jego silnik postanawia przejść na spoczywanie
Auto staje, nie przejedzie dalej nawet cala
Zarys Babci z każdą chwilą bardziej się oddala

Dziadek wściekły pas odpina, pali papierosa
Pot mu spływa od łysiny po sam czubek nosa
Wie że kiedyś do gry wróci jego mały Fiacik
Przez co za dzisiejszą potwarz babci się odpłaci

    

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Hydepark

10piorunów

  


to bolesne wracać
do tych wszystkich wspomnień

stawiam wazoniki
Matce Objawionej
przynoszę w naręczach
omdlałe konwalie

znowu jestem Łucją
co cierpliwie klęczy
w sanktuarium ciszy
z głową pochyloną
nad czernią skarbczyka

przewiercam na wylot
cieńsze niż opłatek
bibułki z modlitwą
szukając tej jednej
co uniesie ciężar

gdy nie znajdę żadnej
wyszepczę je wszystkie
od świtu do świtu
najdłuższe litanie

w zaciśniętych wargach
zaniosę na wzgórze
każdą jedną skargę
przed Twoje oblicze

i będzie mi błogo
kiedy w jednej chwili
u stóp Twoich sina
złożę przebłaganie

za rękę podniesioną
na żarliwe dziecko:
wybacz Madonno temu
co nie wie, co czyni

ile trzeba wiary
nawbijanej dziecku
żeby uwierzyło
że moc się zatrzyma
na drugim policzku?

.

fotografia: Laura Makabresku

Sum

w Hydepark

8piorunów

  


to będzie wiersz łkany
pisany pod wpływem

dostaniesz to wszystko
czego on sam zechce
krwi więcej łez więcej mięsa
żeby rozrywało
szarpało do kości

a jeśli ci kiedyś przyjdzie do głowy
że mogłabyś poczuć się wyjątkowa
zęby w pięści zaciśnij i milcz

najlepsza jesteś do popychania
ustawiania w cichy kąt:
jeszcze nie pora
jeszcze nie teraz
jutro zapytaj
jak będę się czuć

a teraz idź
dość tego szczebiotania
zaglądania przez ramię
jeszcze ci się w główce namiesza
od wyobrażania
ogniska i świec

spójrz suko w płomień
teraz się bawią dorośli chłopcy
na żywioł pójdą by nakarmić głód
sygnały zebrać na swoją dostojność
kosmos rzęs poruszą
by z ręki chciał jeść

teraz idź suko
i tęsknić się ucz
gdy oczy wypatrzysz
niewidoma ciszej
poprosisz o okruch

.

Autor zdjęcia - Paolo Ra

Wirtuoz1piorunów

@Arche widac inspiracje poznym incelizmem i wplywy blackpillu. A na jezyk potoczny: po⁎⁎⁎⁎ne(przeslanie) forma ładna

Sum1piorunów

@Tank1991 Matko, bez tłumaczenia nie przebrnęłabym przez ten incelizm. "Pojebane", może i tak, kiedy widzi się z innej strony, gdy dotyka to już niekoniecznie, ale co tam ja wiem, przyjdzie nowe i uderzy mocniej, a wtedy zelżeje i będę mogła się zaśmiać sama z siebie i ze swojej bazgraniny. Póki co, tkwi jak kolec. 😉 Dziękuję za ślad, pozdrowienia. : )

Pokaż więcej komentarzy (11)

Sum

w Hydepark

7piorunów

  


'przewodzenie. niestabilność geometryczna pasm'

wkła­dasz mi w usta i cze­kasz
aż łyknę

nic z tych rze­czy
kon­tek­sty prze­ina­cze­nia nie­do­my­sły
zmy­sły wy­my­sły nie­lo­gi­ka

nad pień staję się głu­cha

ty wręcz od­wrot­nie
wy­czu­lo­ny na bodź­ce wy­bit­nie na­słu­chu­jesz
czy jesz­cze żywię

tak żyję i żywię - urazę
gdy zu­peł­nie bez celu ba­wisz się w stwór­cę
wszyst­ko­wi(e)dzący spo­glą­dasz na dno oka
wtło­czo­na na siłę belka roz­war­stwia się pęcz­nie­je
włók­no po włók­nie za­ra­sta biel­mem

za plamą nocy spró­bu­jesz wy­ma­zać rzekę by wy­bie­lić ka­mień
za­po­mi­na­jąc że w szorst­kość pod­rzu­co­nej kłody wra­sta się po omac­ku

pewny sie­bie
spraw­dzasz czy kru­sze­ję

opusz­ka­mi we­tknię­tych pal­ców
gła­dzisz wrzą­ce za­cho­dy
aż po ru­bi­no­wą czer­wień win
słod­ko ob­ry­so­wu­jąc brzeg pu­cha­ru
by cierp­kość prze­la­na z ust do ust
nie no­si­ła zna­mion spierzch­nię­tej ziemi

pro­szę nie teraz

w po­skrę­ca­nych tęt­ni­cach
roz­le­głe ogro­dy krwi­nek
po­lar­ne róże i wrzo­sy
ze­tla­łych po­wiek

po­spiesz­nie zry­wam skórę
wyj­mu­ję ży­let­ki z oczu
w końcu ma być krwa­wo i do­sad­nie
tak jak lu­bisz
ta­tu­uję nad­garst­ki

ina­czej nie stłu­mię
a ty nie od­pu­ścisz

zanim stanę ci ko­ścią w gar­dle
nim pia­sty słów wy­to­czą ko­lej­ne koła
oswa­jam kwa­dra­tu­rę za­ci­śnię­tych ło­żysk

ro­ze­bra­na do żeber
swo­bod­nie wpra­wiam w ruch pier­si i bio­dra
w esen­cji skro­pleń sy­la­bi­zu­ję twoje imię
opo­wia­da­jąc ci sie­bie cicho za­gry­zam wargi

spójrz

poza wstę­gą wil­got­nych traw
skar­la­łe słoń­ca za­sty­ga­ją w krysz­ta­łach soli
na ru­cho­mych pia­skach wy­ra­sta nie­pew­ność
osa­dzo­na na pal­cza­stych sło­wach

pa­mię­tasz jak wian­ki pod­kre­śla­ły naszą mło­dość
wple­cio­ne cha­bry pach­nia­ły chle­bem
w cie­ple rąk spra­gnio­ne po­licz­ki
ru­mie­ni­ły się ni­czym jabł­ka ze­bra­ne w kosze

maki miały barwę roz­pa­lo­nych ognisk
po­ko­ny­wa­li­śmy szczy­ty by do­trzeć do
polan gdzie gór­skie echo nio­sło ra­dość
i me­lo­dię szep­ta­nych wier­szy

a teraz

przy­droż­na cisza uwię­zio­na w ka­plicz­kach roz­ra­sta się w po­krzyk
za­po­mnia­ne ścież­ki pro­szą o stopy wśród wy­schnię­tych źdźbeł

nie mó­wisz nic
ale twoje sple­cio­ne wokół pier­si palce
i pul­su­ją­ce źre­ni­ce obie­cu­ją źró­dło

do­brze wiesz że je­stem tylko ko­bie­tą

zanim po(d)kor­nie przej­dę w stan kam­bium
pącz­ku­ją­ca we mnie wio­sna znów
pach­nie na­sien­nie zie­leń za­drze­wia korę

cie­pło­lub­na
z pod­pro­go­wą wraż­li­wo­ścią
wciąż uczę się
jak uni­kać

spo­pie­la­łych warstw

.

Autorka obrazu: Izabela Dąbrowska

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Hydepark

15piorunów

  


zapadam w ciszę

zapadam w ciszę mchu kolebkę
z kłębka na kłębek coraz prędzej
przechodzę z miazgi w stan skupienia
wrastając w siebie każdym strzępkiem

za tajemnicą głów uśpionych
trzęsą się we mnie trzęsawiska
noc się rozpada na kordony
cętek i nitek bez rozwikłań

cała się składam z przewężenia
nadgarstków zaciśniętych w ostrze
szukając ciebie gdy cię nie ma
gubię się w bruzdach bezpowrotnie

w każdym rozłamie ścian szczelinie
wrastam po oczy w pnie syczące
gdy cień przemierzam aż po szyje
jestem przeciągiem wstęgą pnączem

setnym z zadrzewień wśród gałęzi
sową i głuszcem płótnem krosnem
miriadą mrowień rojem spiętrzeń
w rozetach czerni wiązką drżącą

z cięcia na cięcie coraz mniej mnie
grzęźnie w oplotach puls i serce
ze słowa w słowo jakby chłodniej
strzępek za strzępkiem mgliwiej senniej

.

Rysunek: Christo Dagorov
(Lips Series 1.10 - Authenticity
2010, ołówek na papierze)

Gruba ryba2piorunów

Fajne… przekaz dotarł poza definicją „miriada ”

Sum1piorunów

@AndrzejZupa Pięknie dziękuję za czytanie i ślad. : )

Z miriadą - chodziło mi o niepoliczalną ilość. 😉

Za wiki:

Miriada (μῡριάς, dop. μῡριάδος) – grecki liczebnik główny, oznaczający liczbę 10 000.
W liczbie mnogiej używany do wskazania bardzo dużej liczby, niepoliczalnej ilości, np. miriady gwiazd, ludzi, zwierząt.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

  


w przeciągach. premiera

w gwizd się rozpoczęło istne wariatkowo
kto mnie tu przywołał zaśmiał się króliczek
wyskakując d⁎⁎ą wpakował się w pulpę
niechaj trwa karnawał entliczek pentliczek

na kogo wypadnie z tego będzie bałwan
pojmie w lot pantoflarz krzycząc ferdydurke
gonią się pierdziele psychol różdżkę dorwał
z brzegu ją dopadnie w mig dekoherencja

w ogniu bajkoholik bawi się groteską
zemancypowany pinokio psiamucha
imputując Annie cieniutkim głosikiem
poderwie się w axel wprost przez trawociągi

pomknie jak przecinak wszak amfetamina
konstantynopolitańczykowiAneczka
wplecie wianki w słowa mięśnie dopnie spinką
po jednej litanii w całym wojsku zagra
zatańczą jak w pralni wszystkie malowidła

vivat karuzella! wokół się rozlegnie

wzabardzozajemnie

.

fot. Pep Ventosa, Carousel de la Tour Eiffel

Sum

w Hydepark

12piorunów

  


Agatka wiąże kokardę

ściśle związany warkocz zapęcznieje pod palcami
prześlizgną się po nim
w tę i we w tę, we w tę i z powrotem
i jeszcze i raz
aż zapiszczy z uciechy
mała mysz

powtórki załaskoczą
omskną się wszędobylskie opuszki, zatańczą rzęsy
figlarne oko złapane w odbiciach
zatriumfuje radośnie
o mój rozmarynie
zanuciłbyś

rzęsy były? paluszki były?
o ustach wspomnieć należy nie więcej niż tyle,
że ile razy zwinny język po ciepłych, miodnych
zatoczy koło, tyle razy przemknie po zębach,
by po chwili uwypuklić pąs policzków

żar to najlepsze słowo, by określić,
co rozpali się w główce pełnej fantazji

Agatka zwiąże warkocz
najściślej jak potrafią niecierpliwe palce
oczko za oczkiem dopełni w kłos
kiść - tyle zgarnie męska dłoń,
z tego, co dojrzeje w słońcu

ale najpierw mały promyczek
oko zmruży, nauczy się jak
ujarzmiać blask

zaczerwieni się wreszcie lico w lico
i kiedy cała w oczach będzie pysznieć
aż do schrupania zarumienionych policzków
odnajdzie zaobrączkowanego kruka do pary -
chłopca najbardziej niecierpliwego

.

Autor obrazu - Sisey

Gruba ryba2piorunów

Chciałbym tak umić, a nie że tylko po erosomańsku. Ale próbuję się ćwiczyć i w tym nurcie, choć, póki co, z efektami, które nie zadowalają nawet mnie samego.

Całość jest świetna, ale od tych wersów:

o mój rozmarynie
zanuciłbyś

to już jest zupełne cudo.

Sum1piorunów

@George_Stark  Dziękuję za ślad, heh, miło mi, że się daje czytać. Dziś rzadziej mi się zdarza, ale dawniej, zasypiałam z kartką i grefelkiem obok poduszki, najważniejsze to było złapać, gdy przychodziły całe gotowce. W dzień światło rozprasza i trudno się skupić. Nic koniecznego, ale jednak kusi i lubię sięgać po słowa. Jestem emocjonalna, więc musi się wylać. 😉

Gruba ryba2piorunów

@Arche Jest taka historia o Alfredzie Hitchcocku, bo on też miał zwyczaj zapisywać tuż przed snem, ale pomysły. Pewnego dnia ponoć usnął z myślą na genialny scenariusz. Kiedy się obudził, na kartce stało: "mężczyzna zdobywa kobietę - mężczyzna traci kobietę - mężczyzna odzyskuje kobietę".

Niby zabawne, ale jak się zastanowić, to to jest niezawodna oś scenariusza, czy do filmu, czy do książki. Tylko cały kłopot w tym, że trzeba go zgrabnie jeszcze ubrać w historię i słowa.

Sum0piorunów

@George_Stark  Od pomysłu do realizacji daleka droga. Jeśli mam być szczera, nigdy nie planuję, nie umiem, nie wiem jak się to robi. Planowanie wszystko komplikuje, moja głowa nie ogrania czegoś takiego jak planowanie czy realizacja według założonego planu. Sztywne ramy to coś, co mnie z góry odrzuca. Mam wrażenie, że się zupełnie do tego nie nadaję, z góry wiem, że się nie uda, bo blokuje. U mnie tylko swobodny nurt, nieregulowany czas, żadnych zapewnień, żadnego rygoru, ponad własną cierpliwość czy upartość, że chcę i potrafię powoli sama.

Będąc w liceum, przez sen najlepiej rozwiązywałam łamigłówki matematyczne, długie zadania, bez notowania, wszystkie rozkminy i działania w głowie. We śnie zawsze byłam wynalazcą, geniuszem, który za chwilę uratuje świat, wszystkie rozwiązania zadań wszelakich, które przychodziły nocą, upewniały, że to możliwe. 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

  


burgund (w odpryskach)

znikąd donikąd
i tyle kto widział
szeleszczący w liściach wiatr

noc pełni się od nasłuchiwań
kroków skrzypień drgań
gdzieś pomiędzy piątym a szóstym żebrem
zalega świst rzężenie

na przykładaniu ucha nie kończą się
wielorybie wnętrza kaloryferów
możesz zawierzyć zbudowanym obrazom
albo udać że nie obchodzi cię szum

wino zabulgocze w głowie i nic nie poradzę
że o tej przesączającej się porze
skrzący wzrok rozkołysze światło latarni

jakaś gałąź otrze o mur zadrapie w okno
i serce załoskocze tak że
zakręci się kielich na wysmukłej nóżce
zawiruje zaplącze się pod stopami świat
z woalem opadającym z ramion
w szelestach na parkiecie zatańczy
przeciąg

.

zdjęcie własne

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

   

nie samym chlebem

nie bierz jej nawet wtedy, kiedy się będzie podkładała! -
z troską wyrzuciłaś na bruk, zasiewając parszywe ziarno.
chwasty wyrywa się gołymi rękami. zło trzeba wyplenić
w zarodku! - nie mniej niż słowa parzyły zwichnięte klamki.

skrzyp. skrzyp. wyważonymi drzwiami. dla równowagi
wlewała się barbórkowa zima. to nic, że rozbieli kości
aż popuszczą szczęki. skwierczące węgielki wydrzemią
pokłady zdrzewiałych paproci.

skrzyp, skrzyp. tajemnice wyszeptane nocą dołożą cieni
rysom Jasnogórskiej Pani. "Madonno, Czarna Madonno,
jak dobrze twym dzieckiem być. O pozwól, Czarna Madonno..."
- dodźwięczą znaczone paciorki
w modlitwach o dobrego męża.

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

   

kiedyś ci zniknę

zniknę ci kiedyś
deszcz mnie rozmyje
w którejś piosence
poniesie przestrzeń
w echo głębokie
przez rzekę górę
w dolinę siódmą
z ośmiu tajemnic
sennego nieba
kropla po kropli
w ciszę bezkresu
w mech pod stopami
leśną aortę

w zapachu deszczu
skroploną cząstką
i tyle tylko
co wiatr wyszepcze
zostanie po mnie
refren w pamięci
powracający
falą przez mgłę

zniknę ci kiedyś
tak jak się znika
w kamień przy drodze
w koło wiatraka
źdźbło pochylone
za setnym z ostów
w bruździe pod chabrem
polnego nieba

zniknę ci kiedyś
tak jak się znika
na dobre już

i tyle tylko
co deszcz przywoła
w jednym oddechu
w drodze przez zamieć
by listkiem mignąć
tańczącym w dżdżu

.

Autorka zdjęcia: Laura Makabresku

Pokaż więcej komentarzy (5)

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

   
 

pamięć kroków

(weź głęboki oddech i pozwól myślom na swobodny przepływ)

rozmigotana po krańce noc, a ty łączysz wzrokiem najodleglejsze
z gwiazd. ten kołyszący się przesmyk, to twoja droga - do pokonania -
ani trochę więcej ani ciut mniej, dokładnie tyle, ile potrzeba
do wytrenowania równowagi.

stopy, pamiętaj o stopach, stawiaj je lekko, ale pewnie jak w tańcu.
kiedy wokół wiruje cały świat, znacznie łatwiej pogubić rytm.
pamiętaj, podążaj za linią światła, to jedyny prom.
jeśli tylko zechcesz, najczarniejszą materię możesz zwinąć
w diamentowy krążek.

wystarczy delikatnie przesiać, przeczesując rzęsą powoli, bez pośpiechu,
pasmo za pasmem, aż pojedyncze oczko wybłyśnie w atłas.
gdy uwolniony z dysku promień wypełni głębię aż po dna źrenic,
asfaltowe jeziora odsłonią lazur.

energia pierścienia skrytego pod powieką. to w niej tkwi cały kosmos.
jedna przejrzysta myśl i śmiało możesz sięgnąć po co zechcesz.
głęboki oddech to w sam raz tyle, żeby zaszczepić światło w każdym
z drżących ziarenek piasku.

zanim kolejna fala rozmyje brzeg, pomarszczenia ułożą się w rąbek sukni.
szeleszcząca falbanka z wdziękiem przypomni rytm dziecięcych kroków.
tylko niczego nie odkładaj, boso jak dawniej pozwól się prowadzić
po aerodromach pełnych słońca.

bo wszystko jest możliwe, jeśli tylko bez wahań zacząć
z marszu.

(grafika własna)

Gruba ryba3piorunów

Już wiem! Te Twoje wiersze coś mi strasznie przypominały i nie wiedziałem co. Teraz mi wpadło do głowy! Wrażenia przy czytaniu poskładanych przez Ciebie słów mam podobne, jak przy lekturze tekstów pana Bruna Schulza. To komplement, jakby co, bo bardzo jego twórczość lubię.

A, żeby pociągnąć wątek muzyczny, to tytuł skojarzył mi się z tym pięknym utworem .

Harlem - W Pamięci LusterSzukałem długo pośród gwiazdTakiej co będzie wiodła nasZnalazłem ją, była ozdobą niebaCiągle pamiętam jej blaskPamiętałem to milczenie twarzą w twarzWiedział...YouTube
Sum0piorunów

@George_Stark Fajnie tak powędrować Twoją ścieżką skojarzeń. Dziękuję. Harlem, heh mam pewien sentyment, nawet jakieś nagrania do odkurzenia, oczywiście że jestem wybredna i nie wszystko lubię jak leci, więcej skubię po swojemu. Tego kawałka akurat nie znałam 😉 Harlem za Harlem. Harlem River : )))

https://youtu.be/JjXEXox3668?list=PLzutt-Yg-WGGc8KE_9FKwh4k2AFnqwi06

Harlem RiverProvided to YouTube by The Orchard EnterprisesHarlem River · Kevin MorbyHarlem River℗ 2013 WoodsistReleased on: 2013-11-26Auto-generated by YouTube.YouTube
Gruba ryba1piorunów

@Arche Bardzo ładne, a nie znałem. Czasami aż żal, jak się pomyśli ilu pięknych rzeczy się nie zna. To jeden z mocniejszych argumentów za tym, żeby nie myśleć.

Mocno niepokojąca rytmem jest ta piosenka. Ale to dobrze, bo porusza. W tym przypadku niepokój. A sztuka, według mojej definicji, którą właśnie wymyśliłem, ma sens wtedy kiedy porusza w człowieku strunę. Nieważne jaką.

Jeśli miałbym się zrewanżować również piosenką, to byłaby to zdecydowanie ta, która niepokoi mnie równie mocno. Ale i tak ją uwielbiam.

Nick Cave & The Bad Seeds - Red Right Hand (Official Video)Official music video for “Red Right Hand’ by Nick Cave & The Bad Seeds.Download or Stream https://ncandtbs.lnk.to/letloveinWatch Bad Seed TeeVee https://www....YouTube
Gruba ryba1piorunów

@Arche Ten występ znam, piękny jest. A sam miałem już bilety na koncert w Gliwicach w 2020 roku, a później pandemia i odwołali, i pana Cave'a nie udało się zobaczyć na żywo do dziś. Jest jeszcze po co żyć.

Więc również, już przed spaniem, podrzucę nagranie _live_, od pana Springsteena , bo jego akurat miałem ogromną przyjemność zobaczyć na scenie. Choć akurat tego utworu, jednego z moich ulubionych i marzenia właściwie, żeby to The River usłyszeć na żywo, wtedy nie zagrał. Zagrał tydzień później, ale już nie dla mnie. To w ogóle jest piękne, że te jego setlisty się zmieniają w zasadzie z koncertu na koncert.

A kadr z tego nagrania, ten załączony do tego komentarza, to dla mnie jest esencja rock'n'rolla. Żadne tam sex and drugs.

EDIT: O, nie trzeba było załączać, bo w miniaturce jest.

Bruce Springsteen & The E Street Band - The River (Live in Glastonbury, 2009)"The River" performed by Bruce Springsteen & The E Street Band from Live in Glastonbury, 2009Listen to Bruce Springsteen: https://BruceSpringsteen.lnk.to/lis...YouTube
Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

   

jestem kobietą rozlewającą wino

niesamowite jak płynnie można wniknąć w siebie
biegnąc za bodźcem który rozszerza źrenice
za impulsem docierającym prosto do mózgu
niesłychane jak silnie może uderzać krew
jak głośne może być bicie własnego serca

[...]

to był wernisaż
przysięgłabym że wernisaż

na leśnej polanie
odbywała się właśnie pierwsza próba światła
gwar oraz muzyka zapewniały razem
sen spełnia się naprawdę gdy szerzej otworzysz oczy
żaden ślad nie znika

śniliśmy odważnie celebrując wolność
obydwoje w bieli unoszeni lekko mrużyliśmy oczy
sięgaliśmy marzeń biegnąc za promieniem

słońce rozpinało pomiędzy drzewami
elektryczne tafle

chłonęłam cię do dna
wchodząc przez obrazy jak w otwartą bramę
przez którą gdy raz wejdziesz wpadasz w oniemienie

nie mogłam być bliżej

zerkaliśmy na siebie spod wianuszka liści
gdzieś ponad stołami pełnymi winogron
dojrzewała słodycz

byle nie uronić ani kropli - myślę i
rozlewam wino

rubinowy zachód wsiąka prosto w ziemię

sny mieszają się we mnie
gdy chwytasz za talię
nie pamiętam kim byłam na samym początku
i nic nie jest ważne ponad to że jesteś

pomiędzy brzozami tańczą hologramy
w każdy płynnie wchodzę wsparta na ramieniu
zaglądając w siebie
wędruję przez warstwy
do samego końca
po ostatni obraz

piąta pora roku
szepczę ci na ucho
od niej się zaczęło

klucz otwiera serce

bierzesz moją rękę
i pierścień mi wkładasz
na serdeczny palec uśmiechając oczy
próbuję odgadnąć jakiego koloru
jest niebo nade mną
i wtedy przysięgam
klnąc się wprost na wieczność

ślub to był przecież
przysięgam że ślub

.

Obraz - William A. Breakspeare (British, 1855-1914)
Portrait of a young lady with long dark hair and a white shawl

https://images1.bonhams.com/image?src=Images/live/2017-05/26/24625033-3-1.jpg

Fenomen2piorunów

@Arche Za dużo abstrakcji jak na mój gust ale jak piszesz to pisz,są ludzie którzy uważają że to jest dobre.

Nie jest na mój mózg ni brzuch
oceniać wodę,parę robiącą "buch"
moja poezja to lodowe kryształy
odczucia - co w formie pozastygały

Fenomen3piorunów

@dsol17

była raz chemik dsolsiedemnaście
co poezji nie lubił, bo kwaśne
nad retortą jedynie lód produkował
i układał w lodówce słowa, słowa
słowa, słowa, słowa, słowa

Fenomen3piorunów

@em-te oj to coś parapsychiczne
nie wiem - straszne,czy komiczne
rozgryzasz mnie - jasna cholera !
tak blisko specjalizacji,co tera ? :rolling_on_the_floor_laughing:
Och nie jestem ja chemikiem
Heisenbergiem... z moim bzikiem ?
Lecz czasem nie skreślasz dziś totka ?
Czwóreczka - to też kasa słodka.
Lecz twa uwaga ma i swe braki
bowiem... lubię kwaśne smaki.

Fenomen2piorunów

@em-te co się stało się nie odstanie
no cóż zrobić drogi panie
co zaś do reszty tego:
po to nie mówię wszystkiego :smiley:

zaś me słów tak układanie
jest jak autystyczne kiwanie
jest rytm gdy jest rym
ok. Może za duży robię dym ?

Pokaż więcej komentarzy (22)