Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#postanowienia

Gruba ryba

w Postanowienia

23piorunów

Podsumowanie 2025 roku.

https://www.hejto.pl/wpis/postanowienia-albo-raczej-lista-celow-do-zrealizowania-na-2025-rok-ponownie-nic-

Przede wszystkim: przeszacowałem swoje siły przerobowe. Zmieniłem pracę ze zdalnej na stacjonarną i nie przewidziałem, że będę miał znacznie mniej czasu i chęci.

Chcę napisać te 2 opowiadanie, które miałem skończyć w tamtym roku. :white_check_mark: :x:

Nie skończyłem żadnego, za to napisałem jedno, bardzo krótkie, na trzy zdania i które wysłałem na nabór do antologii Fantazmatów. Trzeba czekać na wiadomość zwrotną, czy tekst się dostał.
Zacząłem pisać drugie opowiadanie do Kawiarenki, jednakże nie skończyłem w terminie.

Chcę napisać 12 tekstów na bloga.:x:

Szkoda gadać.

Chcę przejść 24 gry z listy zaległości. :x:

W 2025 przeszedłem 14 gier, z czego jedną dwa razy. Kilka porzuciłem w trakcie, sporo grałem w „CS2” i różne co-opy.

Chcę przeczytać minimum 24 książki. :white_check_mark:

Przeczytałem 24 książki + 11 komiksów.

W tym kolejne podejście do ƒ„O sztuce”. :x:
Jakoś nie znalazłem chęci. To kolejny rok, w którym nie udało mi się przeczytać w całości tej pozycji.

Chcę przeczytać 183 opowiadania. :x:

Przeczytałem zaledwie 33 opowiadania.

Chcę obejrzeć minimum 52 filmy. :white_check_mark:

60 na koncie.

Dokończyć „Star Trek: Enterprise”, obejrzeć „Discovery” i jak starczy mi czasu, to zabrać się za kolejny serial. :x:

„Enterprise” jest na tyle męczący, nie wiem dlaczego, że nie dałem rady przebrnąć.

Pojechać na zlot z kumplami z klanu. W tym roku wracamy do stałej miejscówki, w planach mamy zwiedzenie chociażby kompleksu Riese. :white_check_mark:

Udało się wszystko dograć i pojechałem. Świetnie jest tak wyrwać się na parę dni z szarej codzienności i zapomnieć o wszystkich problemach. Riese bardzo dobrze wspominam - kompleks zrobił na mnie ogromne wrażenie i szkoda tylko, że okupione to było niewolną pracą ludzi.

Z właścicielami tego domku blisko gór mamy na tyle dobry kontakt, że nie dość, że nam trochę spuścili z ceny, to jeszcze jacuzzi mieliśmy całkowicie za darmo. Powiem tylko tyle, że nigdy nie widziałem tylu nagich męskich tyłków naraz. xD

I jak się uda z urlopem, to w lato chciałbym pojechać do rodziny nad morzem. :white_check_mark:

Najlepsze wakacje w życiu. Pojechałem z dziewczyną, którą poznałem dzięki Hejto. Pokazałem jej wszystkie moje ulubione miejsca i po prostu świetnie się bawiliśmy przez ten tydzień.

Napisać pracę licencjacką i zdać ostatni rok studiów. :white_check_mark:

Z ogromnym trudem, ale napisałem. Prokrastynacja i perfekcjonizm bardzo przeszkadzały. Zawaliłem wszystkie możliwe terminy. Pierwszy rozdział wysłałem na ostateczny ostateczny, a pozostałe dwa zacząłem pisać na dwa tygodnie przed ostatecznym ostatecznym terminem. xD Ale napisałem! Nie jestem do końca zadowolony z jakości pracy dyplomowej, ale to w pełni moja wina, że tak długo odkładałem zabranie się za pisanie. Mam wykształcenie wyższe. : )

Zejść do wagi 80 kg. :x:
Dzisiaj rano się zważyłem i brakuje mi jeszcze 6 kilogramów. :' )

Osiągnąć średnią kroków 9k. :x:

W połowie roku musiałem zmienić telefon i na nowym... nie było krokomierza. A przynajmniej tak myślałem jeszcze do niedawna, ponieważ zupełnym przypadkiem odkryłem, że owszem, nie ma dedykowanej aplikacji do tego, ale jest widżet. xD
Niemniej na pewno nie osiągnąłem tej średniej. Raz, że nie mam już psa, z którym chodziłem na naprawdę długie spacery, dwa, z reguły siedziałem w domu. Jasne, codzienne chodzenie do biura i z powrotem plus jakieś zakupy sprawiały, że robiłem dziennie z 7k kroków, ale to wciąż nie jest 9k.

W końcu kupić rower. :white_check_mark:

Kupiłem - jest piękny, lekki i w ogóle cudowny. Przynajmniej dla mnie, bo to wiadomo, wciąż budżetowa półka cenowa, ale jestem okropecznie zadowolony.
Mniej byłem zadowolony z jazdy po górzystym terenie. Albo się męczyłem, wjeżdżając pod górkę, albo musiałem ciągle hamować, zjeżdżając z górki. Wychowałem się na płaskim terenie i zdecydowanie wolę jeździć po płaskim. No ale dało mi to do myślenia, że w takim otoczeniu rower elektryczny to zdecydowany must have, w szczególności dla starszych osób, co uwzględniłem w mojej pracy licencjackiej.

Wykazać się w nowej pracy, żeby przedłużyli mi umowę po okresie próbnym. :x:

Dyrektor był zadowolony z mojej pracy, ale od przyjęcia mnie do pracy (listopad 2024) do rozpoczęcia jej (luty 2025) sporo się pozmieniało w tej firmie i po dwóch miesiącach okresu próbnego otrzymałem informację, że nie przedłużą ze mną umowy, ponieważ nie ma pracy dla dwóch osób. A szkoda, ponieważ moja ówczesna bezpośrednia przełożona jest osobą o ogromnym doświadczeniu i wiele bym się od niej nauczył.

Na tydzień przed końcem mojego okresu próbnego poszła na L4, a ja otrzymałem propozycję przedłużenia umowy na dwa miesiące. Z braku laku zgodziłem się i... zostałem ze wszystkim praktycznie sam, ponieważ koleżanka/przełożona finalnie zrezygnowała z pracy, a ja otrzymałem kolejną propozycję przedłużenia umowy i minimalnej podwyżki (10%, gdy chciałem znacznie więcej, bo zostałbym sam na tym stanowisku).

Ogółem tak: chciałem dostać się do takiej firmy. Produkcyjna, z własnym taborem i kierowcami, no ogółem spełnienie moich zawodowych marzeń o pełnionej funkcji. Cieszyłem się na myśl, że będę pracował z kimś bardzo doświadczonym, kto będzie mnie uczył.


Jednakże podejście przełożonych do pracowników jest okropne.

Pierwszy zgrzyt pojawił się już przy podpisaniu umowy. Zobaczyłem, że pensja miała być sporo niższa niż ustalona podczas rozmowy rekrutacyjnej. „Bo dają niską podstawę, a resztę w premii uznaniowej”. Tylko że przy premii uznaniowej ktoś może uznać, że jej nie dostanę, i obudzę się z ręką w nocniku. Jestem z siebie cholernie dumny, że powiedziałem, że umawialiśmy się na coś innego i chcę, żeby umówiona kwota była na umowie. Trochę się bałem, że się rozmyślą i zostanę bez pracy (a został niecały miesiąc mojego okresu wypowiedzenia z poprzedniej), ale na szczęście się zgodzili. I miałem, k⁎⁎wa, dobre przeczucie.

Dowiedziałem się od jednego znajomego, że jak poszedł na półtoramiesięczne zwolnienie lekarskie z powodu rozwalonego kolana, to premii nie dostał przez następny rok. Nie należę do chorowitych osób i nie wykorzystuję L4 do wypoczynku, ale nie podoba mi się takie podejście do pracowników.

Prawdopodobnie przez to, że postawiłem na swoim, także nie dostałem ani razu premii. Nie, przepraszam, raz dostałem, ale takie śmieszne pieniądze, że poczułem się, jakby ktoś mi napluł w twarz. Żeby nie było, że jestem roszczeniowy - premię traktuję jako miły bonus, a też nie miałem wyjaśnione, co mam dokładnie zrobić, żeby taką otrzymać, więc nie mam pretensji, że jej nie otrzymywałem.

No ale mniejsza z tym, bo trochę mi się ulało, gdy przypomniałem sobie o różnych sytuacjach, które wolę jednak zachować dla siebie.

Nie byłem gotowy na objęcie samodzielnego stanowiska i nie wytrzymałem presji z różnych stron. Popełniałem sporo błędów przy planowaniu. Co prawda czasem pomagał mi kolega, który wcześniej pomagał także mojej koleżance, jednakże w firmie, z moim mikrym doświadczeniem zawodowym i wiedzą, byłem główną osobą, która zna się na logistyce. Naciski ze strony klientów, którzy oczekiwali dostawy towaru w terminie, i naciski ze strony handlowców, obsługujących tych klientów, problemy produkcyjne, na które nie miałem wpływu, problemy z zaopatrzeniem, na które również nie miałem wpływu i jeszcze inne czynniki - wszystko to koncentrowało się u mnie i finalnie moja głowa nie wytrzymała. Doszło do tego, że zdarzało mi się płakać w toalecie, ponieważ sobie nie radziłem.

Dziewczyna zasugerowała mi, żebym poszedł do psychiatry i cóż, zdiagnozowano u mnie depresję. I patrząc po objawach, choruję na nią od przynajmniej dziesięciu lat, tylko wcześniej jakoś nie pomyślałem o tym, że powinienem udać się do specjalisty. Dostałem psychotropy, które jako tako mi pomagają, i jestem już trzeci miesiąc na zwolnieniu lekarskim. Próbuję jakoś dojść do siebie - nie jest łatwo, skoro tak długi czas męczyłem się z tym wszystkim, nie tylko z pracą, ale także z kompleksami i różnymi innymi problemami z podejściem do wielu spraw.

Przestać obgryzać paznokcie i zdrapywać skórki. :x:

Objaw stresu, a ogółem bardzo często się stresuję.

Regularnie ćwiczyć jogę i jak wyrobię nawyk ćwiczenia w domu, to chciałbym zapisać się na zajęcia. :x:

Nie mam wytłumaczenia. xD Miałem wszystko, i wolne wieczory, i matę, i materiały na YouTube, ale zabrakło samozaparcia.

Ogólnie rzecz biorąc: to był dobry rok. Jasne, z pracą mi się nie udało. Jasne, psychika szoruje po dnie i często budzę się bez chęci do życia. Ale jednak wstaję i staram się coś robić. Nie zawsze mi się to udaje, jednakże nie potrafię się ot tak poddać.

Poznałem wspaniałą dziewczynę. To już mój trzeci związek w życiu, jednak nigdy nie sądziłem, że mogę się w kimś tak mocno zakochać. To oczywiście sama zasługa tej dziewczyny, przy której czuję się fenomenalnie i swobodnie. Często rozbawia mnie do łez. Nie czuję się, żebym jej przeszkadzał. Spotykam się z wyrozumiałością. Sam stałem się o wiele spokojniejszym i bardziej wyrozumiałym człowiekiem. Nie będę jej tu bardziej słodził, ponieważ pewnie przeczyta te słowa. Poza tym bardzo dobrze wie, jaką jest świetną osobą.

Poznałem nowych ludzi, z którymi się zakolegowałem. Zakoleżankowałem się z trzema nowymi pieskami: suczką sąsiadów, o której kiedyś napisałem post, z pieskiem dziewczyny i z suczką w rodzinnym domu, która najpierw na mnie szczekała, a po dwóch godzinach wpakowała mi się do łóżka i leżała, przytulając się do mnie.


Zrozumiałem, że jestem fajnym człowiekiem, który ma sporo do zaoferowania, ale który po prostu potrzebuje w swoim towarzystwie odpowiednich ludzi, żeby rozkwitnąć. Nie chcę demonizować swojej byłej dziewczyny, która również jest dobrą osobą, ale nie pasowaliśmy do siebie i rzadko kiedy czułem się przy niej dobrze. Chociażby prozaiczna sprawa, jak podobne poczucie humoru - wcześniej żartując czułem się jak debil, a obecnie odnoszę wrażenie, że mógłbym zrobić karierę w standupie. xD

Zaczynam rozumieć swoje potrzeby. Coraz bardziej doceniam swoje dobre strony i staram się dalej pracować nad słabymi. Powoli, swoim tempem, ale do przodu.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Postanowienia

28piorunów

Czas na wysyp postanowień noworocznych!

W zeszłym roku zauważyłem, że rygorystyczne obieranie celi na nowy rok nie ma sensu i muszę być bardziej elastyczny. Z drugiej strony potrzebuję sztywnych ram działania, bo inaczej życie mi się pi⁎⁎⁎⁎li. Gdy rozkminiałem jak podejść do tematu, żeby był wilk syty i owca cała, to przyszło nagłe olśnienie - Agile! Wystarczy, że wprowadzę praktyki z pracy do życia codziennego i powinno być git. I tak planuję jedynie pierwszy kwartał. Co miesiąc ustalam sobie cele, które będą realizowane. Plan zawiera cztery kategorie: zdrowie, rozwój, praca i rodzina, jednak o sprawach rodzinnych nie będę się rozpisywał publicznie :)

Plan na Q1/2026

Zdrowie

* Wrócić do ćwiczeń siłowych

* Wrócić do cardio

* Zrzucić 3kg wagi

* Zaprzestać podjadać pomiędzy posiłkami

Rozwój

* Wprowadzić codzienną praktykę stoicką. Naczelny stoik Hejto @splash545 zainspirował mnie, aby zagłębić się w stoicyzm. Codziennie planuję czytać po jednej medytacji z "Stoicyzm na każdy dzień roku". Dalsze kroki wyjdą w praniu.

* Prowadzić dziennik - od 2 miesięcy praktykuję Bullet Journaling. Chcę po prostu rozbudować wieczorną praktykę (refleksja).

* Wrócić do nauki angielskiego

* Wrócić po latach do badań matematycznych

* Przeczytać 3 dzieła Platona - Ion, Menon, Gorgiasz

Praca

* Przemyśleć dalszy rozwój mojej kariery

**
Cele na styczeń**

* Ćwiczenia siłowe 6/tydzień (PPL)

* Codzienne cardio minimum 30min - zaczynam od spacerów.

* Wprowadzić codzienną praktykę stoicką.

* Przemyśleć dalszy rozwój mojej kariery.

Lider2piorunów

@l__p jeżeli chcesz wprowadzić praktykę stoicką w swoje życie, to absolutnym niezbędnym minimum będzie codzienne wykonywanie przeglądu siebie. Więcej o praktykowanie stoicyzmu tutaj . O porannym przeglądzie siebie tutaj . A także o jednej z bardziej popularnych technik stoickich czyli perspektywie kosmicznej tu . Bo właśnie codzienne wykonywanie stoickich technik mentalnych = praktykowanie stoicyzmu.

Gdybyś miał jakieś pytania lub wątpliwości po przesłuchaniu, to pytaj śmiało.

#107 – Zadanie stoickieSpotify
Lider1piorunów

@l__p jedna rzecz, w jednej z moich polecajek pada stwierdzenie pana Mazura, że do praktykowania stoicyzmu potrzeba półtorej godziny dziennie. Nie jest to prawdą i nie zniechęcaj się tym, tzn jest to taki wariant optymalny. Jednak z własnego doświadczenia wiem, że żeby praktyka stoicka miała wyraźne efekty wystarczy robić codziennie przegląd siebie rano i wieczorem a to jest 2x15min.

A no i prowadzenie dziennika również wlicza się do praktyki stoickiej. 😉

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Dyskusje

15piorunów

Zamiast schudnąć w tamtym roku- w święta dobiłem z 78 do 80kg.

Ehh kolejne podejście. Trzeba faktycznie coś z tym zrobić bo w złym kierunku to idzie.

Czy starczy silnej woli tego nie wiem

Mistrz5piorunów

@TyGrySSek odstaw browary będzie łatwiej

Lider4piorunów

@TyGrySSek ja przy 85 to juz bylem tak spompowany ze ludzie unikali stania w linii zasiegu mojego napietego guzika w marynarce. Dzis moge pod nia zalozyc trzy swetry.

Fanatyk0piorunów

@Cybulion już teraz ledwo się mieszczę w wyjściowej koszuli .

Z spodniami też bida bo mam takie których zapiąć nie jestem już wstanie 😅

Najgorsze to że lubię sobie dobrze zjeść

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Postanowienia

30piorunów

Podsumowanie grudzień 2025:

Pompki - 3170 / 4000 = 79% :white_check_mark:

Plank - 110 / 150 = 73% :x:

Przysiady - 1200 / 2500 = 48% :x:

Bieganie - 114 / 100 = 114% :white_check_mark:

Spacery - 23 / 30 = 77% :white_check_mark:

Czytanie - 633 / 800 = 79% :white_check_mark:

Medytacja - 270 / 400 = 68% :x:

Waga - 101,5kg = 98%

BMI - 23,4

*

Zimowa aura nie sprzyja mojej aktywności, lecz mimo wszystko nie jest źle. Najważniejsze, że to na czym mi najbardziej zależy - czyli bieganie - wypadło dosyć dobrze. Jedyne co zawaliłem to przysiady, bo jakoś nie potrafiłem się do nich zmobilizować. A reszta wyszła jako tako. 😉 Przez świąteczne obżarstwo ucierpiała moja waga, ale już zdążyłem zrzucić 2 kilo. Wychodzi z tego, że mój cel na przyszły miesiąc tj. powrót poniżej 100 kg, powinienem zrealizować w pierwszym tygodniu stycznia.

W drugiej połowie miesiąca lecę na wczasy i chcę się w końcu przełamać i zaliczyć choć jeden bieg będąc na obczyźnie.

*

Cele na styczeń 2026:

Pompki - 4000

Plank - 150 min

Przysiady - 2500

Bieganie - 120 km

Spacery - 30 km

Czytanie - 800 stron

Medytacja - 400 minut

Waga - 99kg

Zaliczyć przynajmniej 1 bieg na wczasach

Gruba ryba1piorunów

@splash545 jak na okres świąteczny, to za⁎⁎⁎⁎ste wyniki. Wiadomo na święta trzeba się najeść. Po wizycie w restauracji z "all you can eat" ze szwagrem do teraz odczuwam obrzydzenie do samego siebie xD Trzymam kciuki za pierwszy bieg za granicą.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Postanowienia

11piorunów

**Podsumowanie 2025
**
Mimo że dopiero początek grudnia, to postanowiłem wrzucić podsumowanie tego roku. Za dużo się w zrealizowanych celach nie zmieni, a chciałem napisać kilka slow już teraz.

Ten rok mogę podsumować jednym słowem: CHAOS! A wszystko przez zakup mieszkania. Ta jedna decyzja, dość niespodziewana (od obejrzenia mieszkania, do podpisania umowy u notariusza minęło dwa tygodnie), rozwaliła moje dość uporządkowane życie. Wszystkie moje rutyny rozsypały się w drobny mak. Chaos powoduje u mnie przełączenie się na tryb zadaniowy. Włącza mi się hiperfokus, mózg pracuje na 120%, a ja działam jak robot, który sekwencyjnie rozwiązuje problemy. Jednakże coś za coś; po czymś takim jestem wypruty psychofizycznie. Dopiero od listopada zapanował u mnie spokój i powoli wraca normalność.


Dobra wracajmy do podsumowania. Moje cele na 2025 wyglądały następująco:
Zdrowie:

- schudnąć:x:

- więcej stać przy biurku w pracy:x:

- codzienna medytacja:white_check_mark:

Sport:

- codzienne kardio:x:

- treningi siłowe:x:

- prowadzić dziennik treningowy:x:

Rozwój:

- nauka angielskiego:x:

- nauka w pracy (rozwój kariery):x:

- przeczytać 50+ książek:x:

Dałem radę jedynie z medytacją. Wprawdzie książek przeczytałem 50+, ale nie przeczytałem zaplanowanych pozycji.

Teraz pozostaje wyciągnąć wnioski z ostatnich 12 miesięcy i powoli planować kolejny rok :)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Postanowienia

17piorunów

Podsumowanie listopad 2025:

Pompki - 3500 / 4500 = 78% :white_check_mark:

Plank - 110 / 150 = 73% :x:

Przysiady - 1910 / 2500 = 76% :white_check_mark:

Bieganie - 87 / 100 = 87% :white_check_mark:

Spacery - 14 / 30 = 47% :x:

Czytanie - 873 / 800 = 109% :white_check_mark:

Medytacja - 245 / 400 = 61% :x:

Waga - ?

BMI - ?

* na wyjeździe nie miałem możliwości się zważyć, ale jest ok.

*

Taki miesiąc w kratkę. Jak byłem u siebie, to dawałem radę łączyć swoją rutynę z obowiązkami zawodowymi i domowymi. Jednak gdy w środku miesiąca miałem kilka dni rozjazdów i załatwianie mniej standardowych spraw prywatnych, to rutynka się posypała. W pierwszej kolejności poleciały spacery i medytacja, za to udało mi się utrzymać regularność w treningach biegowych i stoickich ćwiczeniach mentalnych.

Natomiast pod koniec miesiąca przy kolejnym wyjeździe na hejtopiwo i w odwiedziny do mamy i siostry, posypało się już wszystko. Przez tydzień zrobiłem jeden trening pompek i raz pobiegałem, ani razu nie medytowałem i nie robiłem stoickich ćwiczeń mentalnych, a miałem zamiar. Wniosek jest taki, że będąc u siebie, gdzie wszystko mam poukładane pod rutynę, wtedy to wszystko działa. Gdy jednak jestem gdzieś indziej, to wszystko mi się sypie, podobnie było w lato przy wyjeździe na wczasy. Dlatego przy kolejnym wyjeździe nie będę uznawał rutyny za pewnik, lecz skoncentruję swoją uwagę na tym, żeby móc ją utrzymać również poza moim standardowym środowiskiem.

*

Cele na grudzień:

Pompki - 4000

Plank - 150 min

Przysiady - 2500

Bieganie - 100 km

Spacery - 30 km

Czytanie - 800 stron

Medytacja - 400 minut

Waga - 96 - 100 kg

Lider2piorunów

@splash545 jak jesteś u siebie to specjalnie wychodź ze swojej strefy komfortu aby w kontrolowanych warunkach nauczyć się rutyny, gdy warunki robią się niestandardowe.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Postanowienia

28piorunów

Podsumowanie październik 2025:

Pompki - 4500 / 4500 = 100% :white_check_mark:

Plank - 160 / 150 = 107% :white_check_mark:

Przysiady - 2300 / 2500 = 92% :white_check_mark:

Bieganie - 137,6 / 100 = 138% :white_check_mark:

Spacery - 21,5 / 30 = 72% :white_check_mark:

Czytanie - 859 / 800 = 107% :white_check_mark:

Medytacja - 325 / 400 = 81% :white_check_mark:

Waga - 99 / 98kg = 99% :white_check_mark:

BMI - 22,88

*

Wyniki bronią się same, a jeśli wziąć pod uwagę, że miałem ciężki miesiąc, pełen rozjazdów i ponadprogramowych godzin w pracy, to sam się dziwię jak ja to wszystko spiąłem. :thinking_face:

Ilość przebiegniętych kilometrów w miesiącu, to mój PR, w dodatku poszło lekko i przyjemnie, stąd wiem, że stać mnie na więcej, tylko czasu brakło. Przez ten brak czasu trochę ucierpiały spacery i medytacja, ale moja energia szła na bieganie i codzienne wykonywanie stoickich technik mentalnych, więc nie mam poczucia, że coś zawaliłem. Zadowolon. 😎

*

Cele na listopad:

Pompki - 4500

Plank - 150 min

Przysiady - 2500

Bieganie - 100 km

Spacery - 30 km

Czytanie - 800 stron

Medytacja - 400 minut

Waga - 96 - 100 kg

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Postanowienia

17piorunów

Ok, 3 z 4 podsumowań noworocznych postanowień. Nie jest dobrze, ale nie jest też tragicznie, także przejdźmy do rzeczy:

Cele Q3:

* Waga: 87.1/84 (+0,5 :/) :x:

* Bieg: 9,79/50 :x:

* Rower: 1361/1000 :heavy_check_mark:

* Pompki: 1495/3500 :x:

* Przysiady: 1495/3500 :x:

* Książki: 1/2 :x:

* Szkice: 1/1 :heavy_check_mark:

* Udemy: 0/1 :x:

* Filmy: 4/5 :heavy_check_mark:

Wiem, że w życiu masz albo wymówki albo kremówki, ale pod względem zdrowotnym to był mocno kiepski kwartał (przeszedłem półpaśca, zapalenie ucha i covida, tak wszystkie kary na mnie idą), zasadniczo półtora miesiąca miałem zalecenia od lekarza by nic nie robić i przemycałem wtedy rower, bo to mi dobrze na głowę robi, a tylko ode mnie zależy czy się zajadę czy odpocznę.

Pełen optymizmu, że już wszystko na co mogłem zachorować przeszedłem wyaznaczam sobie następujace cele na ostatni kwartał:

Cele Q4:

* Waga: 85

* Bieg: 50

* Rower: 500

* Pompki: 3500

* Przysiady: 3500

* Książki: 2

* Szkice: 2

* Udemy: 1

* Filmy: 5

Być może ktoś zapyta czemu dzisiaj wrzucam, skoro już mamy 10 października? Otóż 1. próbowałem to wrzucić, ale przez pół dnia nie mogłem z powodu bugów nic wrzucić na hejto, a potem wyszło jak wyszło ^^

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Postanowienia

13piorunów

Podsumowanie sierpnia i września!

Chciałbym wam napisać, że przez ostatnie dwa miesiące było lepiej, że byłem produktywny i po przeprowadzce ruszyłem z wszystkim do przodu. Jednak, tak się nie stało. Potrzebowałem odpoczynku i nie byłem w stanie się za nic się zabrać.  Teraz muszę na nowo wrócić do mojej rutyny. Żeby mi się w ogóle udało, to muszę zredukować ilość rzeczy nad którymi będę pracował. Z tego powodu zrzucenie wagi, angielski, oraz kardio wypadają z listy priorytetów.

Zdrowie:

- waga:x: - waga łazienkowa się znalazła. Waga stoi w miejscu, co jest strony dobrym znakiem, że się nie spasłem przynajmniej.

- stanie przy biurku (1.5h) - :x: - robię całkowity reset, zaczynam od października znowu od 0.5h...

- codzienna medytacja :white_check_mark:

Sport:

- Codzienne kardio - :x: - pauzuje do końca roku

- Treningi siłowe - :x:

- Dziennik treningowy - :x:

Rozwój:

- angielski gramatyka :x:słownictwo :x:wymowa :x: - pauzuje do końca roku

- nauka w pracy :warning:- zrobiłem recertyfikację z Azure, chociaż tyle!

- czytanie :white_check_mark: 33/50+ (16 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 10 klubowych) - zostało mi jeszcze 1.5 tomu Pieśni Lodu i Ognia, po tym mogę ruszyć dalej z klasykami i komiksami. Mało prawdopodobne, że osiągnę założony cel.

Gruba ryba

w Postanowienia

12piorunów

09.2025

nie mogę zawołać chlopskadyscyplina

ale!

w2024 odpadłem w maju. Skupiłem się, by wytrwać, a nie wrzucać progres na hejto

Jestem zadowolony i szczerze mam poczucie wstydu wewnętrznego, gdy pominę dzień.

Język "niemiecki" - widać ogromny progres - koledzy z pracy mówią ze nawet wszedłem na poziom "Jugodeutch" - emigranci z wojny jugosłowiańskiej jeszcze nie opanowali gramatyki 😛zapraszam do

Sport - rozjebalem nadgarstki - ciężko się z tym żyje, ale do przodu. Brakuje podciągania na drążku 😒 a już światełko w tunelu było..

Druk 3d - utknąłem w punkcie czekania na kupon zniżkowy by nabyć nowy extruder.

Edukacja - głownie czytam o wpływie pierwiastków na stop aluminium i magnez w hpdc

jedziemy

Lider

w Postanowienia

38piorunów

Podsumowanie wrzesień 2025:

Pompki - 4520 / 4500 = 100% :white_check_mark:

Plank - 130 / 150 = 86% :white_check_mark:

Przysiady - 2300 / 2500 = 92% :white_check_mark:

Bieganie - 101 / 100 = 101% :white_check_mark:

Spacery - 41 / 30 = 136% :white_check_mark:

Czytanie - 868 / 800 = 108% :white_check_mark:

Medytacja - 410 / 400 = 102% :white_check_mark:

Waga - 96 / 98kg = 100% :white_check_mark:

BMI - 22,19

*

Cały miesiąc dosyć dobrze spinała mi się rutyna, poza półtorej tygodniowym okresem rozjazdów, które lekko wybiły mnie z rytmu. Mimo to praktycznie wszystkie cele mam dopięte.

We wrześniu udało mi się też, po raz pierwszy w życiu, wystartować w zawodach biegowych na dystansie 10km. Dobiegłem w połowie stawki z czasem bliskim do życiówki, lecz ma to znaczenie drugorzędne. Przede wszystkim cieszę się, że mi się podobało i w przyszłym roku planuję wziąć udział w większej ilości tego typu imprez.

*

Cele na październik:

Pompki - 4500

Plank - 150 min

Przysiady - 2500

Bieganie - 100 km

Spacery - 30 km

Czytanie - 800 stron

Medytacja - 400 minut

Waga - 98 kg

Mistrz2piorunów

@splash545 pięknie :)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Postanowienia

36piorunów

Podsumowanie sierpień 2025:

Pompki - 3800 / 4000 = 95% :white_check_mark:
Plank - 140 / 150 = 93% :white_check_mark:
Przysiady - 1650 / 2500 = 66% :x:
Obwody - 0 / 80 = 0% :x:
Bieganie - 89,1 / 100 = 89% :white_check_mark:
Spacery - 25 / 30 = 83% :white_check_mark:
Czytanie - 802 / 800 = 100% :white_check_mark:
Medytacja - 335 / 400 = 84% :white_check_mark:
Waga - 98,6 / 98kg = 100% :white_check_mark:
BMI - 22,65

Miesiąc wyszedł całkiem niezły, biorąc pod uwagę to, że pierwszy tydzień byłem zajęty urlopowaniem się i cele szły wtedy co najwyżej na pół gwizdka. A chwilę po urlopie rozchorowałem się na kolejne 5 dni, więc nie miałem zbyt wiele czasu na to wszystko, jednak wyszło w miarę ok. Póki co trening z kettlem wylatuje z miesięcznych celów, bo i tak tych treningów nie robię. Może w okresie jesienno - zimowym uda mi się do tego wrócić, zobaczmy.
Zapisałem się na zawody biegowe na dystansie 10km - bieg im. Bronisława Malinowskiego, które odbędą się na koniec miesiąca. Jak uda mi się wystartować i przebiec, to będę miał zaliczone wszystkie cele biegowe na ten rok. Pozostanie nabijanie dystansu.

Cele na wrzesień:

Pompki - 4500
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Bieganie - 100 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98 kg

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Postanowienia

11piorunów

Podsumowanie czerwca i lipca!

Przeprowadziłem się! Mam dość...

Zdrowie:
- waga:x: - nie mam pojęcia gdzie jest moja waga łazienkowa, jak znajdę, to będę się znów regularnie ważyć xD
- stanie przy biurku (1.5h) - :x:
- codzienna medytacja :white_check_mark:

Sport:
- Codzienne kardio - :x: 
- Treningi siłowe - :x: 
- Dziennik treningowy - :x:

Rozwój:
- angielski gramatyka :x:słownictwo :x:wymowa :x:
- nauka w pracy:x: 
- czytanie :white_check_mark: 27/50+ (13 książek, 4 komiksy, 3 klasyki, 7 klubowych) - mam zaległości na bookmeterze, ale wszystko idzie powoli zgodnie z planem :smiley:

Plany na sierpień? Odpocząć po remoncie i przeprowadzce.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Postanowienia

22piorunów

Podsumowanie lipiec 2025:

Wystartowałem w parkrun
Złamałem barierę 5x5 (24:34 - 5km)!
Przebiegłem papaton - 21,37km!

Pompki - 4410 / 4000 = 110% :white_check_mark:
Plank - 119 / 150 = 79% :white_check_mark:
Przysiady - 2650 / 2500 = 106% :white_check_mark:
Obwody - 0 / 80 = 0% :x:
Bieganie - 103,5 / 100 = 103% :white_check_mark:
Spacery - 23 / 30 = 77% :white_check_mark:
Czytanie - 1010 / 800 = 126% :white_check_mark:
Medytacja - 360 / 400 = 90% :white_check_mark:
Waga - 96 / 98kg = 103% :white_check_mark:
BMI - 22.19

Pod względem celów biegowych miesiąc był wyśmienity. Trzy duże cele na ten rok zrealizowałem właśnie w lipcu i póki co na ten rok zostaje mi wystartować w prawdziwych zawodach biegowych na dystansie 10km. 
Poza tym widać, że ćwiczenia bez przyrządów zawsze się sprawdzają, nawet przy wyjeździe wakacyjnym, w zeszłym roku miałem z tym problem, więc jestem zadowolony. Trening z kettlem znów poszedł w kąt, trudno. Za to udało mi się zrobić formę na lato i dociąć do, w pewnym momencie 95kg. Założę się jednak, że jak wejdę na wagę dzień po powrocie, czyli jutro, to waga pokaże równą 100. xd Bo też po to było, to docięcie, żeby na wczasach móc się dobrze nażreć i nie liczyć kalorii, bez poczucia winy i większych spadków formy.

Cele na sierpień:

Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Obwody - 80
Bieganie - 100 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98 kg

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Postanowienia

11piorunów

Dobrze, przyszedł ten czas, że mam wreszcie chwilę i mogę na spokojnie usiąść i podzielić się z wami postępem w realizacji noworocznych postanowień.

Ostatnio nie było najlepiej (https://www.hejto.pl/wpis/jak-rzeklo-sie-2-miesiace-temu)

Teraz jest postęp, ale czuję niedosyt, ale to pozwólcie, że najpierw przejrzymy się ile się udało zrealizować:

Cele Q2 2025:

* Waga: 86.6/86.5 :heavy_check_mark:
* Bieg: 27/100 :x:
* Rower: 698/750 :x:
* Pompki: 4450/3500 :heavy_check_mark:
* Przysiady: 4450/3500 :heavy_check_mark:
* Książki: 1/3 :x:
* Szkice: 0/3 :x:
* Udemy: 0/1 :x:
* Filmy: 5/9 :x:

Jak widać nadal więcej "iksów" niż "ptaszków", ale te się w porównaniu do poprzedniego kwartału pojawiły.
Ktoś powie, że waga trochę naciągana i owszem, zgadzam się, ale na początku kwartału zamiast zrzucać to nabierałem, także udało się od połowy kwietnia zejść z 91.2 do 86.6 i jestem zadowolony.

Bieg i rower to dwie osobne historie, ale ze wspólnym mianownikiem - zdrowie. W kwietniu podczas wizyty u ortopedy i fizjo wyszło, że mam zapalenie rozcięgna w zaawansowanym stanie przez co stawiam krzywo nogę i dlatego mnie kolana bolą. Zalecenia? Ograniczyć spacery i zakaz biegania. Trochę się wyłamałem z tego zakazu w ramach przygotowań do triathlonu i samych zawodów, ale jednak daleko od celu.
Rower mógłbym na siłę wbić w niedziele 29 czerwca, ale stwierdziłem, że to ma być przyjemność, a nie odhaczanie celów na siłę. Od tego mam korpo. A dlaczego zabrakło? 3 tygodnie wyjęte z czerwca, o których piszę o tutaj https://www.hejto.pl/wpis/188-822-126-188-948-wrzucam-zbiorczo-za-caly-czerwiec-ktory-byl-turbo-nielaskawy

Pompki i przysiady - do tego nie potrzebowałem nóg, a jak byłem osłabiony to robiłem to w dłuższym oknie czasowym. Jestem mega zadowolony z wyniku.

Książki? Czytam obecnie ostatni tom Pana Lodowego Ogrodu i tam akcja tak zwolniła, że mnie to nuży. A jeszcze od kilku znajomych usłyszałem, że zakończenie jest niesatysfakcjonujące, więc mój zapał autentycznie jest niski... Ale skończę 😛

Szkice i Udemy - nie było weny, nie będę na siłę się katował.

Filmy - tu jestem zaskoczony, bo myślałem, że pójdzie lepiej, ale z drugiej strony zamiast filmów to skupiłem się na serialach, a ja i tak od oglądania wolę grać.

Cele na Q3:

* Waga: 84
* Bieg: 50
* Rower: 1000
* Pompki: 3500
* Przysiady: 3500
* Książki: 2
* Szkice: 1
* Udemy: 1
* Filmy: 5

Fanatyk2piorunów
zapalenie rozcięgna w zaawansowanym stanie

@Loginus07 a daj pan spokój - mi ostatnio wyszły wysięki w kaletce podbarkowo-podramiennej i ścięgnie głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia, dostałem Diclofenac w tabletkach i nakaz pływania tylko nóg...więc dorzuciłem nogi do treningu żeby móc odpowiedzieć twierdząco na pytanie czy pływałem nogi, plus brak wizyt w zjebanym medicoverze żeby pójść na kontrolną i człowiek żyje XD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Postanowienia

28piorunów

Podsumowanie czerwiec 2025:

Pompki - 4000 / 4000 = 100% :white_check_mark:
Plank - 130 / 150 = 86% :white_check_mark:
Przysiady - 2100 / 2500 = 84% :white_check_mark:
Obwody - 60 / 80 = 75% :white_check_mark:
Bieganie - 120,5 / 100 = 120% :white_check_mark:
Spacery - 36 / 30 = 120% :white_check_mark:
Czytanie - 785 / 800 = 98% :white_check_mark:
Medytacja - 380 / 400 = 95% :white_check_mark:
Waga - 98,6 / 98kg = 99% :white_check_mark:
BMI - 22,88

W końcu, po raz pierwszy odkąd zacząłem robić je porządniej, udało mi się wyrobić 100% w pompkach. Z biegania jestem bardzo zadowolony, bo wykręcić taki wynik w miesiącu letnim, to dla mnie już coś, lecz muszę przyznać, że pomogła mi w tym mało wakacyjna pogoda. Waga znów zaczęła ze mną współpracować, wprowadzenie 12-godzinnego okna żywieniowego było tym czego potrzebowałem. O kettlu nie pamiętałem przez pierwsze pół miesiąca, a później goniłem, żeby wyrobić te trzy czwarte, ale udało się i wracam do gry. Reszta ok, jest git. 😉

Cele na lipiec:

Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Obwody - 80
Bieganie - 100 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98 kg

Lider3piorunów

Ile masz wzrostu? Bo masz wysoki BMI. Może lepiej sprawdzaj poziom tłuszczu, bo BMI to taki gówniany wyznacznik.

Lider0piorunów

@boogie 22,88 to wysokie BMI? Swojego czasu dobijałem pod 35. 😛 Mam 208cm, czyli jak na mój wzrost waga nie jest wcale duża. Oceniając tak na oko ( ͡~ ͜ʖ ͡°) to mam nie więcej niż 20% tłuszczu.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Postanowienia

29piorunów

Podsumowanie maj 2025:

Pompki - 3600 / 4000 = 90% :white_check_mark:
Plank - 130 / 150 min = 86% :white_check_mark:
Przysiady - 2000 / 2500 = 80% :white_check_mark:
Obwody - 0 / 80 = 0% :x:
Bieganie - 95,5 / 100 km = 95% :white_check_mark:
Spacery - 22,5 / 30 km = 75% :white_check_mark:
Czytanie - 827 / 800 stron = 103% :white_check_mark:
Medytacja - 385 / 400 minut = 96% :white_check_mark:
Waga - 101 / 98 kg = 97% :x:
BMI - 23,35

Wszystko w miarę ok. Staram się trzymać balans między tym, żeby się nie opierdalać, a tym żeby się nie zajechać. Mam ostatnio trochę życiowych zobowiązań i najczęściej cierpiała na tym regeneracja. Było też trochę rozjazdów i jak widać sprawdziły się aktywności niewymagające sprzętu. No i cóż, trening z kettlem poszedł w odstawkę, bo gdy miałem czas na trening to wybierałem bieganie. Wagi również nie mogę sobie zaliczyć, bo kilogram poszedł nie w tę stronę co trzeba, jest to spowodowane tym, że przestałem pić cole zero.

Cele na czerwiec:

Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Obwody - 80
Bieganie - 100 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98 kg

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Postanowienia

15piorunów

Podsumowanie marca i kwietnia!

Powiem tak, kupno mieszkania rozwaliło mi wszystkie postanowienia jak na razie :grinning: Przełom marca/kwietnia to był jeden wielki chaos. Cały czas wolny przeznaczam na planowanie i ogarnianie tego wszystkiego, a jest tego trochę. W czerwcu zaczynamy remont - z wszystkim muszę się wyrobić do lipca, bo wtedy przeprowadzka. W sierpniu czeka mnie demontaż wszystkiego na starym mieszkaniu :sleepy: Dlatego większość postanowień pauzuje do września i będę robił plan minimum: medytacja, stanie przy biurku, trochę ruchu + czytanie.

Zdrowie:
- waga: 78.04 :x: - waga powoli leci w dół :face_with_rolling_eyes:
- stanie przy biurku (1.5h) - 22/37 :warning: mimo wszystko jestem zadowolony z wyniku. W maju dalej utrzymuje 1.5h.
- codzienna medytacja :white_check_mark: za kilka dni minie rok codziennej medytacji :smiley:

Sport:
- Codzienne kardio - :x: Bieganie odpada jak na razie. Przechodzę na spacery po lesie w przerwie obiadowej.
- Treningi siłowe - :x: na razie mam czas tylko na krótką jogę.
- Dziennik treningowy - :x:

Rozwój:
- angielski gramatyka :x:słownictwo :x:wymowa :x: - bida z nędza
- nauka w pracy:x:
- czytanie :white_check_mark: (6/12+ książek, 4/12 komiksy, 2/12 klasyki, 4/12 klubowe) - wszystko idzie według planu :smiley: Tukidydes mnie męczy, ale jeszcze tylko 2 rozdziały :sleepy:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Postanowienia

25piorunów

Podsumowanie kwiecień 2025

Przynajmniej jeden trening biegowy na dystansie 15km :white_check_mark:
Pompki - 3600 / 4000 = 90% :white_check_mark:
Plank - 136 / 150 min = 91% :white_check_mark:
Przysiady - 2200 / 2500 = 88% :white_check_mark:
Obwody - 61 / 80 = 76% :white_check_mark:
Bieganie - 103,8 / 100 km = 103% :white_check_mark:
Spacery - 39 / 30 km = 130% :white_check_mark:
Czytanie - 894 / 800 stron = 112% :white_check_mark:
Medytacja - 460 / 400 minut = 115% :white_check_mark:
Waga - 100 / 98 kg = 98%
BMI - 23,11

Kwiecień był dla mnie dosyć ciężki bo część pompek zacząłem robić na uchwytach, a resztę bardziej technicznie i wolniej. Czuję, że teraz wchodzą jak nigdy wcześniej.
A tak to przede wszystkim byłem skoncentrowany na bieganiu, z którego jestem bardzo zadowolony. 100km treningów zaliczone i jest to poziom, który jest dla mnie docelowy w tym roku. Udało mi się też przebiec pierwszy raz w życiu 17km. A także zaliczyłem rekord w biegu na 10km, który zrobiłem w czasie 53:15.
Zadowolon. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Cele na maj:

Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Obwody - 80
Bieganie - 100 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98 kg

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

KW13 2025

Wracamy do gry
dodatkowo przerzucone kilogramy za marzec

Pokaż więcej komentarzy (2)