GrzesinekOsobistość
19piorunówSiemanko #perfumy . Czas na podsumowanie roku.
Mój zgodnie z założeniami nie obfitował w wiele testów i pogoni za króliczkiem z czego ja i mój portfel jesteśmy zadowoleni. Pod koniec roku wpadło kilka olejkow na test które dały trochę emocji Trath firewood, Burmese Oud, Black ambergris i Grey ambergris.
Po zestawieniu w parfumo widać że w tym roku zafascynowałem się Amber Cologne a reszta stabilnie bez większych wychyleń.
W tym roku czekam w sumie tylko na urodzinową kolekcję Adama i plan jest taki aby trzymać się w ryzach z zakupami a wręcz zredukować nadmiar statystów półkowych.
Wrzucajcie swoje resume 2025 o ile prowadzicie buchalterie a jak nie to z pamięci choć u mnie ta jest zawodna :rolling_on_the_floor_laughing:

Nie prowadzę statystyk, co najczęściej zakładałem, ale 2025 to był najintensywniejszy perfumowy rok. Moja kolekcja szybko "napuchła" i nawet nie chcę wiedzieć ile pieniędzy na to poszło :face_with_peeking_eye: Odkryłem kilka świetnych zapachów, które zagościły w mojej kolekcji. Przewąchałem myślę, że blisko 100 pozycji, niektóre bardzo dobre, niektóre inne mocno średnie. Udało mi się uczestniczyć w warsztatach z tworzenia perfum i nawet dzisiaj mam na sobie po raz pierwszy jedyną kompozycję, którą stworzyłem w maju i właśnie sobie dojrzała. Kilka tygodni temu miałem świetną przygodę odwiedzając pracownię drewna agarowego w Wietnamie. Przywiozłem sobie z tych warsztatów kilka fantów, tym czysty, wietnamski oud. W ogóle zacząłem wchodzić coraz śmielej w naturalsy, a to oznacza jedno - muszę rozważniej podchodzić do zakupów. To się nawet zaczęło dziać, jak kilka dni temu kręciłem się po sklepie z niszowymi Hongkońskimi perfumami, których nawet nie było na żadnej fragrze czy parfumo. Byłem bliski kupienia paru herbacianych flakonów, w tym Earl Greya 😁, ale rozsądek zwyciężył. Ogólnie mam zamiar w 2026 bardziej skupiać się na sampelkach, dekantach, a flakony kupować tylko, gdy nadarzy się dobra okazja.
@Grzesinek
Bracken, Hacivat i Beach hut






















