Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#opornekoty

GURU

w Koty

68piorunów

Nigdy mnie to nie przestanie rozwalać.

Stara baba. Od lat głucha jak pień - można jej odkurzacz do głowy przyłożyć i nie usłyszy.
Łapki takie sztywne że ledwo się rusza, 20 lat ma spokojnie.
Dziś jak wróciłem do domu, to myślałem że zdechła, nie mogłem jej dobudzić, szturchałem, ciągnąłem za nogi, i nic, ale w końcu się obudziła. 😛

A potem patrzę jak to to się bawi kuleczką, jak kociątko, i jak to zwykle ze starymi kotami, zakłopotane, może w ten sposób pokazuje radość że pancio wrócił. 😛

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Koty

33piorunów

Śmiszny koci dziadziuś, raptem parę dni mnie nie było, a tak się stęsknił że pcha się na kolanka i podgryza w zabawie.

A tak w ogóle to ja lubię stare koty. Są spokojne, nie wymagające, posiedzą z tobą, doceniają co mają, nie paczą oczami żebyś się z nimi pobawił...

Polecam każdemu, kto chce spokojnie zwierzątko bezproblemowe.

Minus jest taki że potem chorują i umierają, ale co zrobić. Młody kot też się kiedyś zestarzeje i umrze.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Koty

46piorunów

Myślałem że mu przeszło.
Że może się nauczył.
Gdzie tam, taki c⁎⁎j.

Impreza dla dzieciaków na działce.
Przychodzą przyjaciele odebrać swoich chłopaków. Z psem.

Rudy był trzy działki dalej, na pieszczotach u starszej pani.
"O, kotek idzie!" - zawołało pachole nieświadomie nadchodzącej burzy.
*burudum! burudum! burudum!* - galop przez grządki sąsiadów.
*sru!* - siup przez ogrodzenie i z wyskoku na psa.
Wrzask, jazgot, wycie, gdy wściekła ruda kula rzuca się na zaskoczoną psinę.
Właściciele próbują psa odciągnać, ja chwytam co mi w rękę wpadło (zabawkowa M4 dzieciaków), walę, tłukę, plastikowa lufa w drzazgi, kolba w drzazgi, kopię (weź traf tu w coś lata jak te cząsteczki elementarne których nigdy nie ma w jednym miejscu) kot leci w ogórki, patyki połamane, siatka pozrywana, pędy połamane... Wyskakuje z krzaków, z powrotem dopada psa, gryząc i drapiąc gdzie popadnie, ludzie ciągną za smycz holując wierzgające na plecach zwierzę jak żołnierz ewakuujący chwytem za kamizelkę rannego kolegę.
Dociągają go do furtki, pies kuli się w rogu ogrodzenia z odsłoniętym brzuchem wyjąc przerażony, gdy w końcu udaje mi się wykopać rudą bestię za ogrodzenie.

Siedzi na czubku ściętego drzewa, wyje i syczy podczas gdy ludzie i pies uciekają w popłochu, pies przewraca się co chwila, skołowany.

Takie to wesołe perypetie....
Od czasu kiedy pokaleczył dziewczynę gdy próbował rozszarpać jej psa minęło sporo czasu, myślałem że się uspokoił...

Może powinienem zmienić mu imię na Prosnorkulus.

GURU6piorunów

żeby było śmieszniej, przed południem ten sympatyczny, spokojny staruszek rzucił się na pudla sąsiadów obok, gdy w jego obronie skoczył owczarek, spieprzył na drzewo na którym siedział kilka godzin. Bogu dzięki, bo mokre kłaki by z niego zostały.

Pokaż więcej komentarzy (25)

GURU

w Koty

34piorunów

taki to pożyje...
a ty człowieku do roboty, zapierdzielać żeby było na saszety

GURU6piorunów

No, nawet narzuty poprawić nie można, bo Jaśnie Księżniczka się uwaliła, jak tylko Pani wstała. Opierdzieliła saszetę, to i odsypia :grinning:

Przy okazji wołam @Wrzoo na świadka, żem nie zawalił - widać, że już ubrane ze zgrzewki 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Koty

22piorunów

Profesor Mruczheimer. 😛

(kiedyś na pchlim targu wyłapałem takie stare, za⁎⁎⁎⁎ście dobrze zrobione okulary dla lalek, prawdziwe szkło i metalowe oprawki, no marnowały się) 😛

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Koty

23piorunów

o kocie który podróżował samochodem

Jak widać na załączonym obrazku, emocje sięgnęły zenitu. Kot Paczacz.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Koty

26piorunów

Zabawne że prawie każda miaubestia ma jakąś własną, unikalną schizę, która odróżnia ją od innych.

Ten konkretny tucznik trzody mrucznej ma codzienną, poranną tradycję:
Każdego ranka muszę zrobić mu na krześle karuzelę , co wprost uwielbia.
Potem czeka aż usiądę ubrany do biurka (sam się nauczył, żeby pazurkami nie podrapać), po czym wskakuje na kolana i wtula się, mrucząc, aż mu woda leci z nosa.

Czy twojemu kotowi leci z nosa kiedy się wtula?

  • tak24% (16 głosów)
  • nie76% (52 głosy)

68 głosów

Wirtuoz3piorunów

@Opornik ja mam dwójkę, rodzeństwo - brata i siostrę.
Kocurek jak się cieszy z głaskania to zaczyna gruchać trochę jak gołąb.
Kotka z kolei nie jest w stanie usiedzieć w miejscu, jak się ją głaszcze to zaczyna chodzić i kłaść się w różnych miejscach i różnych pozycjach.
Obydwa boją się packi na muchy i szczotki do kurzu, czemu? Nie mam bladego pojęcia, ale obydwie mają teleskopową rączkę, może mają jakąś schizę z tym związaną.

Pokaż więcej komentarzy (6)