Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#komiksy

Fanatyk

w Redakcja Czerstwego Humoru

88piorunów

Męczące zrobić takie wyzwanie i postarać się nie pójść ze wszystkimi wpisami na łatwiznę.
Dobra, w redakcji na dziś to tyle, znowu będę mieć przerwę dłuższą 😉 ale przynajmniej tym razem postarane. I myślę, że mocne.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Redakcja Czerstwego Humoru

49piorunów

Jako, że jestem leniwy to z dwóch wpisów zrobimy dziesięć 😎

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Książki

24piorunów

150 + 1 = 151

Tytuł: Invincible. Tom 4
Autor: Robert Kirkman, Ryan Ottley
Tłumaczka: Agata Cieślak
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: Egmont Polska
Format: książka papierowa
ISBN: 9788328142244
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10

Cóż, wciągnąłem się.

Ponownie niezmiernie podoba mi się przyziemność problemów głównego bohatera, któremu, spoiler, z ogromną trudnością przychodzi łączenie życia prywatnego i zawodowego. Trudno uczęszczać na zajęcia na studiach i spotykać się z dziewczyną, kiedy na przykład na dwa miesiące leci się w kosmos.

Nawet nie wiedziałem, że tego mi brakowało w superbohaterskich historiach, za którymi do tej pory nie przepadałem. Spider-Man jakoś „normalnie” pracował, podobnie jak Superman. Batman to w ogóle nie musiał pracować, skoro był nieprzyzwoicie bogaty.

Podoba mi się też to, jak Kirkman prowadzi historię. Często pozornie mało znaczące wydarzenia albo takie, których kontynuacji czytelnik się nie spodziewa, po jakimś czasie dostają dalszą część. Na przykład wydarzenia na Marsie czy zapowiedź inwazji rasy obcych, do której należy między innymi Mark czy jego ojciec.

No i jestem ciekawy, jak główny bohater zareaguje, gdy okaże się, że poniekąd kolejny raz został zdradzony, tym razem przez swojego pracodawcę.

Świetna seria komiksów i jestem w stanie się zgodzić, że prawdopodobnie najlepsza, jaka powstała. Przede wszystkim ma tę przewagę nad Marvelem czy DC, że... nie trzeba się zastanawiać, od którego bohatera zacząć. Albo od której serii, bo tych jest przecież wiele. To jak z MCU - żeby móc w pełni docenić najnowsze filmy czy seriale, trzeba się przedrzeć przez ogrom poprzedzających ich tytułów, żeby wychwycić wszelakie smaczki czy nawiązania. Rozpoczęcie przygody z „Invincible” jest na szczęście o wiele prostsze - wystarczy chwycić za pierwszy tom.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk a jak się komiksy mają do serialu?

Gruba ryba1piorunów

@kiri

Komiks i serial mają tego samego scenarzystę i uważam, że historia została bardzo ładnie przeniesiona na mały ekran. W serialu wydaje się też mniej poszarpana, no ale Kirkman miał wiele lat na przemyślenie sprawy i dostosowanie fabuły do potrzeb telewizyjnych.

Zmiany są dosyć kosmetyczne i dotyczą mało istotnych szczegółów. Na przykład Amber w komiksie jest seksowną blondynką, a nie czarnoskórą outsiderką jak w serialu, natomiast William jest heteroseksualny i przez pewien czas spotykał się z Eve, zaś Rick był jedynie jego dobrym kumplem, a nie obiektem westchnień.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Książki

14piorunów

139 + 1 = 140

Tytuł: Invincible. Tom 3
Autor: Robert Kirkman, Ryan Ottley
Tłumaczka: Agata Cieślak
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: Egmont Polska
Format: książka papierowa
ISBN: 9788328142121
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10

Kolejny bardzo udany tom, którego cała fabuła została już przeze mnie poznana w postaci ekranizacji. Co tylko dobrze świadczy o animacji, ponieważ historia została wiernie przeniesiona na mały ekran... co z kolei nie powinno dziwić, skoro za nią również odpowiada autor komiksów. :')

Mark staje się coraz bardziej świadomy swoich mocy - można się pokusić o stwierdzenie, że mimo swojego wieku został już najpotężniejszym bohaterem na Ziemi. Oczywiście wciąż zaniedbuje edukację (chociaż z jego szybkością pewnie bez problemu może nadrobić zaległości), swoją dziewczynę (ciągle przerywając randki i znikając nawet na miesiąc lub dwa), dodatkowo pojawiają się pierwsze rozterki miłosne, gdy główny bohater dowiedział się o tym, że ktoś w sekrecie się w nim podkochuje. Fajnie, że ta przyziemna część superbohaterstwa nie została zaniedbana przez autora, ponieważ ona najbardziej przyciąga mnie do tej serii.

Oczywiście wszystkie główne wątki są dalej rozwijane.

Na koniec tego tomu został dołączony czwarty zeszyt „The Pact”, którego autorem jest oczywiście Kirkman. Na scenę wraca stary znajomy w postaci Doca Seismica, z którym Invincible wraz ze swoimi nowymi znajomymi ponownie się mierzy. Niezbyt udana historia, jednocześnie wyjaśnia, co działo się z łotrem międzyczasie pomiędzy pierwszym zeszytem, w którym wystąpił, a kolejnym z jego zaspoilerowanym przez Kirkmana we wstępnie udziałem.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Redakcja Czerstwego Humoru

98piorunów

– Dla pana mistrzu, włożyłam swą najładniejszą suknię!
– Jeśli chodzi o mnie, to mogłaby pani nic na siebie nie wkładać

Nie spać, proszę się zasuszyć czerstwym i napić wody, ale już 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Seriale

9piorunów

Koszmarne komando

Krótki serial Jamesa Gunna na platformie Max. 7 odcinków po mniej więcej 22 minuty to taki właściwie pocięty film animowany ale cięcia są wykonane w dobrych momentach.

Dobrze się to ogląda i chcę więcej. Nie jest to nic odkrywczego bo mamy kolejną iterację suicide squad czyli Amanda Waller (Nick Fury w wersji DC tylko lepszy) musi wykonać kolejną tajną misję gdzie liczy się skuteczność a wszelkie konwencje i traktaty to tylko wskazówki zbiera ekipę kryminalistów i wysyła ich w świat.

Fabularnie to jest kalka od szablonu ale to jedyna słabość produkcji. Kreska jest ładna, nie boją się ukazać brutalności i rozrywanych głów, bohaterowie mi totalnie nieznani mają ciekawą przeszłość (każdy odcinek jest tematyczny i pogłębia jedną postać) więc pod koniec każdego znałem i rozumiałem. Dużo czarnego humoru i widać że czasami twórcy dali się porwać zabawie bo jak dochodziło do walki to robiła się z tego rzeź w stylu deadpoola gdzie flaki latają.

Tak gdzie trzeba robi się poważnie a nawet smutno a tam gdzie można jest mięsiście, zabawnie a nawet głupio ale w ten przyjemny sposób.

Jak ktoś ma trochę ponad 2 godziny wolnego to polecam. Raczej nie dla dzieci bo animacje DC to krew, flaki i seks ale jak ktoś ma w sobie trochę wewnętrznego dziecka to będzie się jeszcze lepiej bawił.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Redakcja Czerstwego Humoru

105piorunów

Siedzi dziadek na ławce, a babcia też ma sandały.

Już jest dziś, więc Hejto ma razy dwa. Bo nie wytrzymie trzymając to na jutro :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Redakcja Czerstwego Humoru

110piorunów

Zbiór zupełnie losowych czerstwości na poniedziałek. Ech muszę umyć gar po zrobieniu wczorajszej gulaszowej i rozlaniu jej na trzy dni w pojemniki :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU32piorunów

Na co ja patrzę w tej wodzie? Czy to kawałek szkoły czy jakiś martwy nauczyciel?

Fanatyk4piorunów

@pingWIN matka po tym, jak zdała sobie sprawę, że zostanie z dziećmi przez nie wiadomo jak długi okres czasu.

Ewentualnie stary wraca po weekendzie z kolegami do domu :stuck_out_tongue_winking_eye:

Interpretacji tyle, ilu oglądających. Sztuka przez duże Sz ma to do siebie, że można ją odbierać na różnych poziomach empatii :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Redakcja Czerstwego Humoru

100piorunów

Zaczynamy od Batmana z czerstwym tekstem, trochę kuchni, dobierzemy odpowiedni strój, podumamy o śmierci - by na koniec zagrać w wisielca i rozejść się w miłej atmosferze.

Dawno nic nie wrzucałem, więc kontent średni, ale od serca 😉

GURU8piorunów
Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Redakcja Czerstwego Humoru

98piorunów

Czerstwe się nazbierało..

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Komiksy

3piorunów


jak ktoś lubi na prawdę mocne, ale też w odbiorze..hmm..cierpkie, surowe...historie - to polecam.
niby baja, ale nie w stylu Star Wars. toporne dialogi nie przeszkadzają mi chyba aż tak bardzo, żeby nie zagłębić się w to uniwersum.
skorpion lubi to, jak też wszystkie historie ze świata Incala (takiego kryształka chui wi skąd) :]
https://lubimyczytac.pl/cykl/10066/kasta-metabaronow

ps. aaa jakby ktoś wnikał, to tutaj stare artykuły
https://www.kzet.pl/2002_02/incal.html