smierdakowLider
43piorunówWęgierski premier Viktor Orbán przyjechał do Tbilisi, aby osobiście pogratulować rządzącej partii Gruzińskie Marzenie zwycięstwa w wyborach parlamentarnych. W chwili, gdy premier opuszczał hotel w centrum stolicy Gruzji, został powitany przez tłum wyrażający swoje niezadowolenie głośnymi okrzykami i gwiazdami.

To jest hańba, co Orban wyprawia. Brata się z onucami i legitymizuje ich władzę po skradzionych wyborach, wbrew woli narodu gruzińskiego i ku uciesze Kremla. Na miejscu Węgrów najpierw bym się zesrał ze wstydu, a potem bym poszedł z widłami na parlament, żeby taką władzę natychmiast wymienić. Ale im nie przeszkadza nawet odwiedzanie Moskwy przez Orbana i ściskanie dłoni samemu Putinowi, zbrodniarzowi wojennemu. Tfu.
dobrze że to nasz największy sojusznik, witany nad wisłą zawsze z największymi honorami, który w tej zepsutej unii wyznaczył ścieżkę którą i nasz kraj teraz podąża aż do... a nie, czekaj, pis już nie rządzi xD
tylko jeszcze nasz "prezydent" temu pajacowi gałę opierdala (no ale to jest polityka, nie można sobie zamykać furtek, czy jakoś tak. furtek do moskwy)




















