Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#grafikaai

Mocarz

w Hydepark

21piorunów

Google pozwoliło swojemu partnerowi Discover-Tech, na infekowanie urządzeń osób u których wyświetlają się reklamy Google.

Google pozwala na skrypty w swoich reklamach, dostarczane przez swoich partnerów - Google nawet ich nie weryfikuje, a oni też się maskowali w jakiś sposób.

Ta firma stwierdziła, że będzie tym sposobem infekować i przejmować do woli urządzenia osób wyświetlających reklamy Google. Po prostu przez skrypt korzystający z dziur w sandboksie reklamy.


I to taki, że nie musisz klikać na reklamę, a i tak cie zainfekuje.


Co więcej, ten Discover-Tech sprzedawał takie infekowanie swoim klientom, np rządom:

W panelu klienta, rząd podawał IP, ID reklamowy, ciasteczka, czy inne sposoby namierzenia konkretnej atakowanej osoby, wtedy Discover-Tech wylicytował pulę odbiorców reklam, u których mogą wyświetlać się reklamy Google, i mógł wyświetlić im wszystkim reklamę ze swoim infekującym skryptem, który potem zweryfikuje IP, ID itp., i infekuje już konkretną wybraną przez klienta ofiarę konkretnym wirusem.


Rządy i inni klienci Discover-Tech mogli wtedy podsłuchiwać, podglądać, robić screeny albo i zdalnie kontrolować twoje urządzenie.


Citizen Lab (Uniwersytet Toronto) to wykrył i Google już z Discover-Tech i podobnymi nie współpracuje.


Discover-Tech to firma Izraelska.


Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Średniowieczna nienawiść do kotów

W średniowieczu koty były cenione, ale tylko z konieczności. W Walii musiały się znajdować w każdej osadzie. Koegzystencja kota z człowiekiem nie była łatwa, zwłaszcza dla kotów. Średniowiecze nie dostrzegało u kota żadnych zalet, traktowano je jako natrętniki.

Koty były wszechobecne: w kościołach, pałacach, domach. Niszczyły zbiory i zboże, drapały meble i znaczyły teren. Z racji ich szkodliwości próbowano je zwalczać przesądami i pułapkami. Mimo to myszy mnożyły się szybciej. Jedynym skutecznym narzędziem w walce z plagą był żywy kot.

Traktowano je jak przedmiot i element wyposażenia. Królowie, mnisi i szlachta nosili ubrania i ozdoby ze skór kotów. W niektórych miastach handel kocimi skórami był tak powszechny, że nakładano na nie specjalny podatek. Istniało powiedzenie o kupowaniu kota w worku, ponieważ oszuści sprzedawali poturbowane koty, które były bezwartościowe.

Przez stulecia koty traktowano z nienawiścią. Życie ich było koszmarne. Męczono je dla rozrywki tłumu lub w ramach zabobonów. W Brukseli rzekomo organizowano organy z kotów*. Tak okrutne zachowanie wobec zwierząt było częścią strukturalnej przemocy.

* "Organy z kotów" (niem. Katzenklavier) to informacja o charakterze anegdotycznym. Opisy tego makabrycznego instrumentu są trudne do ścisłej weryfikacji i często służyły jako hiperbola ukazująca okrucieństwo epoki. Podobne akty okrucieństwa wobec kotów (choć w innej formie) wiązane są także m.in. z belgijskim Ypres.

tekst