Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytajzwujkiem

Lider

w Książki

34piorunów

488 + 1 = 489

Tytuł: Córki chmur. O kobietach z Sahary Zachodniej
Autor: Lena Khalid
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: e-book
Liczba stron: 256
Ocena: 8/10

Córki chmur to książka, która zabiera czytelnika w podróż do świata niemal niewidzialnego dla białego człowieka – do Sahary Zachodniej, jednego z najbardziej zapomnianych i niedocenianych miejsc na mapie współczesnych konfliktów. Autorka z reporterską rzetelnością, przedstawia historię kobiet Sahary Zachodniej – ich codzienność, walkę o tożsamość oraz niezwykłą rolę, jaką odgrywają w społeczeństwie, które na pierwszy rzut oka mogłoby wydawać się patriarchalne.

Książka łączy w sobie elementy reportażu i narracji historycznej, ukazując nie tylko osobiste losy bohaterek, ale także szerszy kontekst polityczny i społeczny. Kobiety, o których pisze Khalid, to nie tylko matki i żony, ale także liderki, aktywistki i strażniczki kultury Saharyjczyków. Ich historie są przejmujące, a zarazem pełne siły – autorka pokazuje, jak w trudnych warunkach pustynnego życia i pod nieustanną presją polityczną potrafią zachować godność, walczyć o wolność i kształtować przyszłość swoich rodzin oraz społeczności.

Na szczególną uwagę zasługuje styl autorki – pozbawiony zbędnego patosu, ale jednocześnie niezwykle plastyczny. Khalid umiejętnie oddaje atmosferę pustyni, jej surowość i piękno, a także codzienne wyzwania, przed którymi stoją kobiety Sahary Zachodniej. Jednocześnie nie popada w przesadny dramatyzm ani moralizatorstwo, co sprawia, że książkę czyta się z zainteresowaniem i autentycznym zaangażowaniem.

Córki chmur to książka ważna i potrzebna – rzuca światło na region i ludzi, którzy rzadko trafiają na pierwsze strony gazet, a jednak ich historie zasługują na uwagę. To również inspirujący portret kobiet, które wbrew wszystkiemu pozostają filarem swojej społeczności, nie oczekując nim w zamian. Niemniej, to lektura, która zostaje w pamięci i skłania do refleksji nad rolą kobiet w miejscach, gdzie wolność wciąż jest luksusem.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 41/128

Kosmonauta2piorunów
Autorka z reporterską rzetelnością, przedstawia historię kobiet Sahary Zachodniej – ich codzienność, walkę o tożsamość

>to nie tylko matki i żony, ale także liderki, aktywistki i strażniczki kultury Saharyjczyków
Bardziej niż reporterską rzetelność widzę tu próbę wciśnięcia tych kobiet w aktualnie modne tematy w świecie zachodnim. Z tego co kojarzę, to Sahara Zachodnia to jeden z najbiedniejszych regionów świata, więc nie spina mi się to z walką o tożsamość(cokolwiek to znaczy?) i aktywizmem

Lider0piorunów

@HolenderskiWafel i tak i nie, bo tu faktycznie walka o prawa kobiet ma sens. Im nie chodzi o lukratywne stanowiska na szczycie korporacyjnej drabiny, bo o korpo żadna z nich nigdy nie słyszała. Walczą o przetrwanie i życie na poziomie, który większość z nas by pewnie nawet nie nazwała wegetacją.

Kosmonauta2piorunów

@WujekAlien walka o prawa kobiet jak najbardziej, tam ma nawet więcej sensu. Mnie razi w tego typu reportażach, że zawsze jest ten sam szablon o uciśnionych kobietach dzielnie walczących z opresyjną kulturą, niezależnie na jakim kontynencie to się dzieje.
Chociaż raczej mówię o artykułach, a nie o książkach.

Lider1piorunów

@HolenderskiWafel To się niestety sprzedaje, dlatego nawet książkach poruszających słuszną tematykę, wydawnictwa chcą dorzucić od siebie kilka zdań w korekcie albo choć w blurbie, żeby podkręcić sprzedaż.

Gruba ryba1piorunów

@HolenderskiWafel jak możesz kwestionować herstorię faszysto, mizoginie, to wcale nie jest tak, że ludziom się znudziło holoporno i teraz chcą czytać bzdury o kobietach w każdym randomowym miejscu i czasie na świecie xd

Kosmonauta1piorunów

@JapyczStasiek musiałem wygooglowac holoporno bo myślałem że to od hologramu i się bałem że coś mnie ominęło :)
Ale tak, jakieś dwa lata temu byla moda na te książki z serii "miłość w Auschwitz", ale nie czytałem żadnego z tych arcydzieł 🙃

Gruba ryba1piorunów

@HolenderskiWafel ale myślę, że mechanizm tu jest podobny, tam długo nie można było hejtować, że bezwartościowe, bo przecież to prawdziwa historia i cierpienie i tak samo jest z herstorią, nie można hejtować, bo przecież to poszerzające wiedzę reportaże i o kobietach, więc ważne

A chodzi jedynie o wciskanie tego czytelnikom bez żadnego gustu, żeby mieli przy czym odpocząć od porno i Mroza (nie czepiam się opa oczywiście, zawsze jakieś perełki mogą powstać)

Kosmonauta2piorunów

@JapyczStasiek OP pewnie ma rację że takie interpretacje są dodawane żeby lepiej sprzedać, a sama książka pewnie jest sensowna. Ja myślałem raczej o artykułach w gazetach typu Wysokie Obcasy. Czasem czytam takie rzeczy żeby wiedzieć jaki jest aktualny DYSKURS i dlatego jestem przeczulony na te tematy

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Książki

26piorunów

487 + 1 = 488

Tytuł: To jest Ales
Autor: Jon Fosse
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
Liczba stron: 70
Ocena: 5/10

o jest Ales to powieść napisana w charakterystycznym dla Jona Fosse minimalistycznym i rytmicznym stylu, który balansuje na granicy prozy i poezji. Historia jest oszczędna w słowach, ale gęsta w emocjach – niestety, nie zawsze na korzyść czytelnika.

Fabuła krąży wokół wspomnień i refleksji tworząc melancholijną, niemal hipnotyczną narrację o przemijaniu, stracie i czasie. Fosse wykorzystuje swoją typową narrację strumienia świadomości, w której granice między teraźniejszością a przeszłością, rzeczywistością a wyobrażeniem zacierają się niemal całkowicie. To zabieg, który może fascynować, ale i nużyć, zwłaszcza gdy powtarzalność zdań oraz brak wyraźnych punktów zwrotnych sprawiają, że czytelnik zaczyna odczuwać monotonię.

Choć książka ma swój poetycki urok, to jej specyficzny styl narracji może zniechęcać. Brak tradycyjnej dynamiki sprawia, że emocje bohaterów wydają się odległe i trudne do przeżycia razem z nimi. W efekcie To jest Ales wymaga ogromnej cierpliwości. Choć dostrzegam kunszt autora, to jego styl mnie nie przekonał. Po przeczytaniu 3 jego dzieł, mogę stwierdzić, że raczej się nie polubimy.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 40/128

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

25piorunów

465 + 1 = 466

Tytuł: Filmowy wehikuł czasu
Autor: Harry Harrison
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Amber
Format: e-book
Liczba stron: 238
Ocena: 5/10

Filmowy wehikuł czasu to książka, która próbuje połączyć elementy klasycznej science-fiction z estetyką kina, oferując czytelnikowi koncept wehikułu czasu inspirowanego filmowym stylem opowiadania. Pomysł, choć interesujący, niestety nie został wystarczająco rozwinięty, co sprawia, że całość wydaje się chaotyczna i niezbyt przekonująca.

Fabuła skupia się na tajemniczym urządzeniu - Vremiatron, które umożliwia podróżowanie w czasie, jednak narracja momentami traci klarowność – akcja przeskakuje między epokami, a brak spójnego podejścia do przedstawienia głównych wątków sprawia, że czytelnik zostaje pozostawiony z wieloma niedopowiedzeniami. Postacie, choć barwne na pierwszy rzut oka, nie zostają wystarczająco pogłębione, co utrudnia identyfikację z ich problemami i motywacjami.

Największy potencjał leży w samej koncepcji – połączenie elementów filmowych z tradycyjną opowieścią o podróżach w czasie mogłoby stworzyć naprawdę unikalne doświadczenie literackie. Niestety, sposób realizacji tego pomysłu okazuje się niekonsekwentny i pozostawia wiele do życzenia.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 39/128

Lider

w Książki

39piorunów

464 + 1 = 465

Tytuł: Most na rzece Kwai
Autor: Pierre Boulle
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Liczba stron: 208
Ocena: 8/10

Most na rzece Kwai to niezwykle poruszająca i wielowymiarowa powieść Pierre’a Boulle’a, która na pozór opowiada o realiach II wojny światowej i brutalnych warunkach pracy jeńców wojennych w japońskim obozie. Jednak pod powierzchnią kryje się dużo więcej – to opowieść o ludzkiej determinacji, absurdzie wojny i etosie pracy, który w niewłaściwych okolicznościach może prowadzić do tragicznych paradoksów.

Fabuła skupia się na brytyjskich jeńcach zmuszonych do budowy mostu kolejowego w Birmie. Dowodzeni przez pułkownika Nicholsona, początkowo stawiają opór, powołując się na konwencję genewską. Jednak w miarę upływu czasu, pod wpływem własnych zasad i przekonań, Nicholson nie tylko podejmuje współpracę z Japończykami, ale wręcz obsesyjnie dąży do tego, by most został zbudowany w jak najlepszy sposób – wbrew interesom aliantów i zdrowemu rozsądkowi. To właśnie ta psychologiczna ambiwalencja bohatera czyni go tak fascynującym. Jego postawa rodzi pytanie: czy absolutna wierność wojskowym zasadom i honorowi może w końcu prowadzić do zdrady własnych ideałów?

Boulle uderza w tragiczne sprzeczności, jakie rodzi wojna. Obozowi oprawcy, choć brutalni, często pozostają postaciami bardziej pragmatycznymi niż sam Nicholson. W tle rozgrywa się misja alianckiego sabotażu, której celem jest zniszczenie mostu – symbolu poświęcenia, ale też ślepej ambicji brytyjskiego oficera. To nie jest prosta opowieść o bohaterstwie i czarnych charakterach, ale o tym, jak złożona jest ludzka psychika i jak łatwo wpaść w pułapkę własnej logiki.

Styl jest prosty, lecz precyzyjny, a sama historia rozwija się płynnie, zmuszając do refleksji nad moralnymi dylematami wojny. Choć książka odbiega nieco od bardziej dramatycznej i hollywoodzkiej adaptacji filmowej Davida Leana.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 38/128

Lider

w Książki

22piorunów

445 + 1 = 446

Tytuł: Dishonored - The Corroded Man
Autor: Adam Christopher
Wydawnictwo: Titan Books
Kategoria: fantasy, science fiction
Format: e-book
Liczba stron: 384
Ocena: 7/10

Książka nie została przetłumaczona na polski i po blisko 9 latach od premiery, raczej nie mamy się co łudzić, że to się zmieni.

Tym razem wybór padł na coś nietypowego, czyli książkę rozszerzającą fabułę gry Dishonored o dodatkowe wątki. Do tej pory moje przygody z tą literaturą były raczej mało udane, bo zarówno książki z uniwersum Assassin's Creed, jak i innych gier nie porywały. Tym razem jednak było inaczej, ale może to za sprawą mojej ulubionej serii gier, czyli Dishonored.

Corroded man oferuje czytelnikowi nowe spojrzenie na mroczny świat, pełen intryg, zdrad i moralnych dylematów. Autor stara się utrzymać atmosferę znaną z gier – ponury, dystopijny świat, gdzie granica między bohaterstwem, a przestępczością jest wyjątkowo cienka, a każdy wybór ma swoje konsekwencje.

Już od pierwszych stron zostajemy wrzuceni w wir emocjonujących wydarzeń. Towarzyszymy Zhukovowi w ucieczce z więzienia/obozu pracy w Tyvii, z którego podobno nikomu wcześniej nie udało się uciec. A który dzięki tajemniczemu artefaktowi i targanym przez śniegi ciałom, zyskuje nadprzyrodzone moce. Tymczasem w Dunwall, Emily Kaldwin, wychowywana po śmierci matki, przez ojca i Corvo, zaczyna ignorować zasady bezpieczeństwa i ruszać na nocne eskapady poza zamek Dunwall. Jej nieświadoma rola w rozwijającej się intrydze nabiera tempa, gdy przypadkowo staje się świadkiem działań nowo zawiązanego gangu Wielorybników, prowadzonego przez tajemniczego Zhukova – byłego bohatera Tyvii, który wykorzystuje mistyczne moce i pragnie zmienić losy świata. Kolejne strony powieści rozwijają główny wątek poprzez skomplikowane rytuały, intrygi polityczne oraz dramatyczne zwroty akcji podczas Balu maskowego. Bohaterowie, w tym Corvo, Emily i postacie drugoplanowe zmierzą się z mrocznymi tajemnicami – od odkrywania zakazanych rytuałów i kościanych amuletów, po intensywne starcia z gangiem Wielorybników.

Mimo że fabuła zawiera momenty prawdziwego napięcia i zaskoczenia, momentami wydaje się rozciągnięta, a niektóre rozwiązania narracyjne nie do końca oddają głębokość emocjonalną znaną z gier. Dla fanów Dishonored to jednak ciekawa propozycja, która pozwala jeszcze bardziej zagłębić się w świat pełen mroku i moralnych sprzeczności.

Dla osób niegrających w serię gier Dishonored będzie to lektura przekomplikowana i nudna, więc odradzam.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 37/128

Osobistość1piorunów

Dziwne, że Insignis się za to nie zbarał. Za mały potencjał sprzedażowy? Ciekawe ile poczekamy na kolejną grę i co się tam właściwie będzie działo.

Lider1piorunów

@Cerber108 chyba juz nie dostaniemy kolejnej gry, po Death of Outsider wydali jeszcze niezłego Death Loopa i słabego Redfalla i zero info o planach w uniwersum Dishonored

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Książki

24piorunów

443 + 1 = 444

Tytuł: Imperium Słońca
Autor: J.G. Ballard
Wydawnictwo: Filia
Kategoria: literatura piękna
Format: e-book
Liczba stron: 400
Ocena: 8/10

„Imperium Słońca” to książka łącząca elementy autobiograficzne z literacką fikcją. Autor opowiada historię Jima (siebie), młodego chłopca dorastającego w Szanghaju, którego życie zostaje brutalnie przerwane przez wybuch II wojny światowej i japońską inwazję. Od komfortowego życia w brytyjskiej dzielnicy po obóz internowania – przechodzi drogę pełną głodu, przerażenia i konfrontacji z brutalnym światem dorosłych.

Mocnym punktem książki jest sposób, w jaki Ballard przedstawia wojnę oczami dziecka. Jim nie do końca pojmuje grozę sytuacji, a jego fascynacja wojskowością i motoryzacją sprawia, że początkowo nie dostrzega, jak bardzo zmienia się jego rzeczywistość. To właśnie ten dziecięcy filtr sprawia, że historia staje się jeszcze bardziej przejmująca. Jednak zabieg, który może budzić mieszane uczucia, to narracja w trzeciej osobie – mimo że książka opiera się na osobistych doświadczeniach autora, Ballard zdecydował się na pewien dystans, co może sprawiać wrażenie chłodniejszej relacji i osłabiać emocjonalny ładunek opowieści. Historia widziana oczami dziecka, które nie rozumie, że jedni dorośli są źli, a inni są dobrzy. Dziecka, które w pewnym momencie zapomina jak wyglądają jego rodzicie, a wspomnienia chwili z nimi zachodzą mgłą. Dziecka, które dorasta w piekle, choć nie zdaje sobie z tego sprawy i wreszcie dziecka, która na własne oczy widzi pilotów kamikadze, bombowce zrzucające bomby, czy "blask" bomby atomowej, ale żadnego z nich nie wiąże ze śmiercią.

Imperium Słońca to niezwykle sugestywny obraz wojny – pełen brutalnych, ale i poetyckich opisów. Ballard nie popada w sentymentalizm, zamiast tego przedstawia surową, realistyczną historię o przetrwaniu, samotności i sile ludzkiej psychiki. To książka, która zostawia czytelnika z poczuciem niepokoju i refleksją nad tym, jak wojna deformuje rzeczywistość i ludzi.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 36/128

Lider

w Książki

22piorunów

415 + 1 = 416

Tytuł: Magik
Autor: Sarah J. Naughton
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Storytel
Format: audiobook
Liczba stron: 257
Ocena: 5/10

Zakończenie trylogii Becoming Sherlock, retellingu przygód Sherlocka Holmesa i doktora Watsona, ale umiejscowionej w mocno futurystycznym Londynie, a już na pewno w jego Orwellowskiej, dystopijnej wersji. Futurystycznym wziąłbym może w cudzysłów, bo jednak jak zaczniemy czytać, że karetką jest dorożka zaprzęgnięta w konie, to się to trochę kłóci, ale jest to jedna ze skrajności tej trylogii.

Fabularnie jest to mniej więcej odpowiednik Doliny Strachu z pewnymi naleciałościami innych opowiadań. W Magiku, bossowie lokalnych mafii w poszczególnych dzielnicach zaczynają ginąc, a nasz protagonista musi rozwikłać zagadkę kto stoi za tymi zbrodniami, bo choć pomaga pozbyć się policji najgorszego elementu z ulic, to jednak zagadka zbrodni jest zagadką i trzeba ją rozwikłać. Trochę na siłę są tu umieszczeni niemal wszyscy bohaterowie, jakby autorka pomyślała - dajmy się im pożegnać z czytelnikami.

Nie przekonała mnie ta trylogia, może jestem już starym dziadem i wyrosłem z Sherlocka, a może Sherlock w tym wydaniu przestał być tym bohaterem, którym się zaczytywałem 20 lat temu. A może po prostu autorka nie udźwignęła tego ciężaru i choż w trylogii pomagał jej Horowitz, mój ulubiony pisarz-reteller, którego dzieła do mnie nie trafiają, ale inspirowane historie już zdecydowanie tak. Tu trochę mam mieszane uczucia, bo Horowitz popełnił już dzieło o Moriartym, o właśnie takim tytule i do dziś pamiętam jakie napięcie mi towarzyszyło przy czytaniu, gdy rozwikłałem zagadkę, a to dla mnie była książka 8/10, więc Magik nie zbliży się nawet do tej oceny.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 35/128

Lider

w Książki

28piorunów

393 + 1 = 394

Tytuł: Żyj i pozwól umrzeć
Autor: Ian Fleming
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Format: e-book
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10

Druga część przygód Jamesa Bonda to opowieść, w której Fleming zabiera czytelnika w podróż z Londynu przez Nowy Jork aż po egzotyczne Karaiby. Żyj i pozwól umrzeć to mieszanka kryminału, przygody i szpiegowskiej intrygi, w której nie brakuje brawurowych akcji i charakterystycznego dla Bonda cynicznego uroku.

Tym razem agent 007 musi zmierzyć się z tajemniczym panem Dużym (w oryginale Mr. Big) – bezwzględnym gangsterem powiązanym z sowieckim wywiadem, który handluje złotem i terroryzuje podziemie Nowego Jorku. Historia trzyma w napięciu, choć fabularnie nie jest szczególnie złożona. Najmocniejszym punktem książki jest jednak klimat – duszne zadymione jazzowe kluby Harlemu, niebezpieczne bagna Florydy i karaibska sceneria nadają opowieści egzotycznego charakteru.

Postać Bonda nadal pozostaje twarda i charyzmatyczna, choć w tym tomie pokazuje się również od bardziej wrażliwej uczuciowej strony. Dużą rolę odgrywa Solitaire – tajemnicza kobieta z darem jasnowidzenia, która staje się zarówno sojuszniczką, jak i obiektem fascynacji głównego bohatera. Fleming dobrze balansuje między szpiegowską akcją a romantycznymi wątkami, choć nie brakuje w książce charakterystycznej dla epoki mizoginii i stereotypów rasowych, które dziś mogą razić, a z których seria o Bondzie (przynajmniej na przestrzeni kilkunastu początkowych tomów) słynie.

Choć powieść nie jest tak porywająca jak Casino Royale, to nadal stanowi solidny kawałek literatury szpiegowskiej. Fleming umiejętnie buduje napięcie, a opisy miejsc i akcji sprawiają, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. To klasyczna przygoda Bonda, która – mimo pewnych archaicznych elementów – nadal potrafi wciągnąć i dostarczyć rozrywki. Bardzo się cieszę, że Skarpa Warszawska wzięła się za wznowienie przygód, bo może w końcu uda mi się zebrać całą kolekcję przygód jednego z najbardziej kultowych bohaterów popkultury.
\
Spra­wa ma cha­rak­ter roz­wo­jowy. Do­póki się nie roz­wi­nie, trak­tu­jemy Du­żego zgod­nie z za­sadą „żyj i po­zwól żyć”.
Bond rzu­cił De­xte­rowi lekko zdzi­wione spoj­rze­nie.
– Je­śli o mnie cho­dzi – za­uwa­żył – to gdy tra­fię na czło­wieka ta­kiego jak on, kie­ruję się inną de­wizą. Brzmi ona: „żyj i po­zwól umrzeć”.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 34/128
>

Lider

w Książki

28piorunów

391 + 1 = 392

Tytuł: Dziewczyna z pokoju 12
Autor: Kathryn Croft
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Mova
Format: e-book
Liczba stron: 368
Ocena: 5/10

W przypadku Dziewczyny z pokoju 12 wiele rzeczy poszło nie tak. Choć książka obiecuje wciągający thriller psychologiczny, fabularnie średnio się broni, a niektóre wątki są na tyle niedopracowane, że nawet grafik projektujący okładkę musiał poprawiać błąd autorki.

Historia kręci się wokół tajemniczego morderstwa i małżeństwa, które skrywa własne sekrety. Niestety nie zaskakuje niczym nowym. W miasteczku ginie młoda dziewczyna zamordowana w pokoju hotelowym nr 12. A nasza bohaterka przeszukując kieszenie w rzeczach męża do prania, znajduje kartę otwierającą drzwi jednego z pokoi w tym właśnie hotelu. Nie wie, czy to karta do drzwi tego pokoju, ale wyobraża sobie w głowie mnóstwo scenariuszy. Tu ukłony dla grafika, który projektując okładkę, użył zwykłego klucza z brelokiem i numerem pokoju, co dużo łatwiej i sugestywniej wpływa na potencjalne rozwoje fabuły, niż anonimowa karta z logiem hotelu.

Główna bohaterka ma swoje demony, jej mąż też, a fabuła początkowo wydaje się intrygująca, lecz szybko zaczyna wpadać w schematy. Croft stara się mylić tropy, ale zamiast budować zaskoczenie, momentami sprawia wrażenie, że pogubiła się w narracji.

Największym problemem jest brak konsekwencji – elementy historii nie zawsze do siebie pasują, a postacie nie mają odpowiedniej głębi. Kiedy już wydaje się, że fabuła nabiera tempa, pojawiają się nielogiczności, które psują wrażenie. Nawet finał nie przynosi satysfakcji, pozostawiając uczucie niedosytu. To książka, która mogła być solidnym thrillerem, ale ostatecznie jest przeciętna. Nie jest tragiczna, można ją przeczytać, jeśli ktoś lubi lekkie, niezobowiązujące zagadki, ale brakuje jej spójności i dobrze skonstruowanej intrygi. Niestety, Croft nie wykorzystała w pełni potencjału tej historii.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 33/128

Lider

w Książki

24piorunów

375 + 1 = 376

Tytuł: Null
Autor: Szczepan Twardoch
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Marginesy
Format: e-book
Liczba stron: 300
Ocena: 6/10

W dużym skrócie, cytująć autora i non-stop powtarzane stwierdzenie - "Na c⁎⁎j?"

Książka balansuje na granicy powieści science fiction, literatury psychologicznej/filozoficznej i literatury pięknej, oferując czytelnikowi niejednoznaczną, wymagającą lekturę.

Głównym bohaterem jest mężczyzna (o pseudonimie Koń), który – jak sugeruje sam tytuł – stopniowo zostaje sprowadzony do roli „zera”, pustki, człowieka pozbawionego tożsamości w świecie, który sam coraz bardziej przypomina bezduszną maszynę. Narracja prowadzona jest w typowym dla Twardocha stylu – surowym, precyzyjnym, nasyconym mrocznymi refleksjami o kondycji człowieka. Autor bada psychologiczne aspekty samotności, alienacji i poszukiwania sensu w świecie śmierci i końca, gdzie jednostka wydaje się bezradna wobec mechanizmów władzy i technologii.

Najmocniejszą stroną książki jest właśnie psychologiczna warstwa postaci. Bohater, choć niełatwy w odbiorze, fascynuje swoją introspekcją i próbą zdefiniowania siebie w rzeczywistości, która go przytłacza. Twardoch potrafi oddać emocjonalne napięcie, jakie towarzyszy bohaterowi w jego wewnętrznej walce, co sprawia, że książka mimo swojej chłodnej atmosfery angażuje czytelnika. Książka jest też bardzo spójna w wizji, jaką przed nami roztacza.

Z drugiej strony, Null jest lekturą męczącą – nie tylko ze względu na ciężką tematykę, ale również na fragmentaryczną, momentami hermetyczną narrację. Niektóre wątki wydają się urwane, a całość pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi, co budzi frustrację. Do tego autor nie przedstawia ukraińców w krystalicznym świetle, stając na przekór panującej narracji w Europie, gdzie o naszych sąsiadach można pisać tylko dobrze, albo wcale. Jest sporo nawiązań do nazimu, upa, czy innych czarnych kart historii Ukraniny. Kilka przykładów zwierzęcego zachowania i to nie tylko pod płaszczykiem odpowiadania agresją na agresję. A określenie, od którego zacząłem ten opis przewija się dziesiątki razy, jak nie 100+ na kartach książki, może trochę niepotrzebne. Nie trzeba czytelnikowi co chwilę przypominać, że wojna jest bez sensu, że towarzyszymy żołnierzom skazanym na śmierć, że nad głowami latają im drony i nigdy nie wiedzą, czy wyjście z kryjówki lub zdradzenie miejsca ukrycia, nie będzie ich ostatnią chwilą w życiu.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 32/128

Lider0piorunów

@WujekAlien czy powinien przedstawić Ukraińców w krystalicznym świetle? Tak jakbyś tego oczekiwał

Lider1piorunów

@moll Może źle się wyraziłem, ja tego nie oczekiwałem, ale mam wrażenie, że przez pewien czas nie można było pisac źle o naszych sąsiadach, bo ich źli panowie napadli i oni się przecież bronią na swoim terenie, więc są super.

Lider1piorunów

@WujekAlien no właśnie wyrażenie nieszczególne, jakbyś takiej narracji oczekiwał od autora

Myślę że według niektórych nadal nie można tego robić

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Książki

24piorunów

360 + 1 = 361

Tytuł: Król w żółci
Autor: Robert W. Chambers
Kategoria: horror
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
Liczba stron: 304
Ocena: 5/10

Król w żółci Roberta W. Chambersa to zbiór opowiadań grozy, który przez lata zdobył status kultowy, głównie dzięki swojemu wpływowi na literaturę weird fiction i twórczość H.P. Lovecrafta. Książka jest pełna tajemnic i wszechobecnego motywu tytułowej zakazanej sztuki – fikcyjnej sztuki teatralnej Król w żółci, która doprowadza swoich czytelników do szaleństwa.

Pierwsze opowiadania, które eksplorują tematykę bluźnierczego tekstu i jego wpływu na ludzi, rzeczywiście mają w sobie coś hipnotyzującego. Atmosfera niepokoju, sugerowanie, że za rzeczywistością kryje się coś mroczniejszego i niepojętego, to zdecydowanie najmocniejsze elementy książki. Jednak wraz z kolejnymi historiami zbiór stopniowo traci swój pierwotny, mroczny urok. Po mocnym początku fabuła oddala się od grozy na rzecz historii obyczajowych, momentami wręcz romansowych, co może być rozczarowujące dla czytelnika, który spodziewa się konsekwentnej, niepokojącej opowieści grozy.

Choć Król w żółci niewątpliwie odegrał ważną rolę w kanonie literatury grozy, to jako całość jest książką mocno nierówną. Początkowe opowiadania intrygują, budują napięcie i mają ogromny potencjał, ale później następuje wyraźny spadek poziomu. Brak spójności oraz rozczarowujące zakończenie sprawiają, że ostatecznie książka pozostawia spory niedosyt.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 31/128

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

18piorunów

343 + 1 = 344

Tytuł: When They Win, You Win: Being a Great Manager Is Simpler Than You Think
Autor: Russ Laraway
Kategoria: Rozwój osobisty
Wydawnictwo: St. Martin's Press
Format: e-book
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10

Russ Laraway w książce When They Win, You Win przedstawia praktyczne i przystępne podejście do zarządzania, które koncentruje się na rozwoju pracowników jako kluczowym elemencie sukcesu organizacji. Autor, opierając się na swoim bogatym doświadczeniu w pracy z zespołami na różnych szczeblach, przekonuje, że najlepszym sposobem na osiąganie wyników jest wspieranie ludzi w ich rozwoju i pomaganie im w osiąganiu własnych celów zawodowych.

Największym atutem książki jest jej pragmatyzm – Laraway nie skupia się na teoretycznych modelach, ale daje konkretne, łatwe do wdrożenia strategie, które pomagają menedżerom w codziennej pracy. Podejście, które prezentuje, opiera się na trzech filarach:

1. Precyzyjnym określeniu oczekiwań wobec pracowników
2. Konsekwentnym udzielaniu informacji zwrotnej
3. Wspieraniu rozwoju pracowników.

Dzięki temu zarządzanie nie jest chaotyczne ani przypadkowe, lecz oparte na jasnych zasadach, które przekładają się na realne efekty. To, co szczególnie przypadło mi do gustu, to sposób, w jaki Laraway podchodzi do tematu rozwoju pracowników. Nie traktuje go jako dodatku czy benefitu, ale jako fundament skutecznego przywództwa. Pokazuje, że kiedy pracownicy rosną, rośnie również cała organizacja – stąd tytuł książki. Podkreśla też, że chodzi mu o pomoc, ale zarządzanie swoim planem rozwoju należy do pracownika, lider może doradzać, podpowiadać, podpytywać, ale dalej jest to plan pracownika. Sam plan ma też wykraczać po za obecną pozycję lub nawet obecnego pracodawcę i skupiać się na osiągnięciu długofalowego celu.

Nie jest to jednak lektura przełomowa – wiele koncepcji można znaleźć w innych książkach o zarządzaniu. Niemniej jednak Laraway wyróżnia się jasnym przekazem i prostotą, która sprawia, że jego metody można wdrożyć od razu. To ciekawa pozycja dla menedżerów, którzy chcą prowadzić swoje zespoły w sposób skuteczny, ale też etyczny i motywujący.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 30/128

Specjalista1piorunów

Bookmeter, to chyba najlepsze co mnie na tym portalu spotkało. Z tego co opisujesz mój kierownik nie sosuje żadnej z tych rad, a książka zapisana na przyszłość

Lider1piorunów

@Szarmi To był jeden z powodów, dla których sam 7 lat temu postanowiłem zostać kierownikiem. Miałem szefa gamonia, który był podręcznikowym przykładem, jak się nie zachowywać jako szef, łamał wszystkie reguły dobrego menedżera, więc w pewnym momencie uznałem, że skoro on może, to ja też spróbuję 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

21piorunów

336 + 1 = 337

Tytuł: Zbieracze borówek
Autor: Amanda Peters
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Filia
Format: e-book
Liczba stron: 352
Ocena: 8/10

Zbieracze borówek to opowieść o utracie, tożsamości i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie. Amanda Peters snuje historię dwojga bohaterów – Joe i Normy – których losy naznaczone są tragedią, ale i iskierkami nadziei.

Joe jako dziecko traci siostrę, która znika bez śladu, a później także brata, który ginie w brutalnej szkolnej bójce. To doświadczenie kształtuje jego dorosłe życie, pozostawiając w nim pustkę i niezaleczone rany. Norma dorasta w rodzinie zastępczej, nieświadoma swojego prawdziwego pochodzenia. Jej tożsamość i przeszłość to dla niej zagadka, którą stopniowo odkrywa, a która będzie miała wpływ na jej ciążę i największy dramat dla rodzica - utratę dziecka.

Najmocniejszym punktem książki jest sposób, w jaki autorka buduje psychologiczne portrety bohaterów. Każde z nich zmaga się z utraconą rodziną i próbuje odnaleźć się w świecie, który nie daje łatwych odpowiedzi. Narracja jest pełna emocji, a Peters umiejętnie splata wątki, stopniowo odsłaniając tajemnice ich przeszłości.

Historia nie epatuje dramatem dla samego efektu – to bardziej refleksyjna opowieść o poszukiwaniu swoich korzeni i odnajdywaniu siebie na nowo. Jeśli książka ma pewne słabsze strony, to może miejscami tempo zwalnia, a niektóre rozwiązania fabularne są zbyt przewidywalne. Niemniej to solidna, dobrze napisana powieść, która pozostaje w pamięci.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 29/128

Lider

w Książki

27piorunów

321 + 1 = 322

Tytuł: Przepis doskonały
Autor: Torgny Lindgren
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
Liczba stron: 220
Ocena: 6/10

W poszukiwaniu czegoś nieoczywistego i nieznanego, sięgnąłem po najnowszą pozycję od wydawnictwa ArtRage.

Przepis doskonały przedstawia historię, która łączy w sobie filozoficzne rozważania, subtelny humor i głęboką refleksję nad ludzką naturą. Książka opowiada o poszukiwaniach idealnej receptury na danie zwane pölsa, która staje się pretekstem do eksplorowania zarówno kulinarnych obsesji, jak i egzystencjalnych dylematów.

Główną siłą powieści jest jej atmosfera – pełna skandynawskiego spokoju, a jednocześnie napięcia wynikającego z obsesyjnego dążenia do perfekcji. Autor zręcznie balansuje między powagą a ironią, wciągając czytelnika w świat, w którym gotowanie i filozofia zdają się być nierozerwalnie połączone.

Mimo to książka nie do końca spełniła oczekiwania. Choć jej koncept jest intrygujący, momentami narracja wydaje się zbyt rozwlekła, a tempo nierówne. Trudno także oprzeć się wrażeniu, że niektóre wątki zostały potraktowane powierzchownie, co odbiera historii pełnię jej potencjału. Choć Lindgren zdaje się mieć dużo do powiedzenia o ludzkiej obsesji na punkcie doskonałości, nie do końca mnie to przekonuje.

Przepis doskonały to książka, która z pewnością znajdzie swoich miłośników wśród czytelników ceniących nietuzinkowe podejście do tematyki i oryginalny styl autora. Niemniej jednak, dla niektórych jej subtelność i powolne tempo mogą okazać się męczące i takie niestety były dla mnie.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 28/128

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

20piorunów

295 + 1 = 296

Tytuł: Długa noc
Autor: Wojciech Chmielarz
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Marginesy
Format: e-book
Liczba stron: 376
Ocena: 5/10

Długa noc, szósty tom serii o Jakubie Mortce, niestety nie sprostał wysokim oczekiwaniom, jakie zbudowały wcześniejsze książki. Choć Chmielarz potrafił wciągać czytelnika w skomplikowane i pełne emocji historie kryminalne, tym razem fabuła wydaje się rozmyta i pozbawiona tej energii, która napędzała wcześniejsze tomy.

Fabuła opowiada o powrocie Mortki do pracy po przerwie, w której zmagał się z osobistymi problemami i zawodowym wypaleniem. Tym razem śledztwo dotyczy nocnych wydarzeń, które prowadzą do coraz bardziej skomplikowanych wątków. Niestety, to, co w poprzednich tomach było siłą serii – dynamiczna akcja, wielowątkowość oraz rozwój relacji bohaterów – tutaj wydaje się mniej wyraziste. Brakuje napięcia, a sam Mortka sprawia wrażenie postaci wypalonej, co odbiera książce dodatkową iskrę.

Największym zarzutem wobec Długiej nocy jest jej zbędność. Historia nie wnosi nic nowego ani do postaci Mortki, ani do ogólnego obrazu serii. Wygląda to tak, jakby autor chciał zamknąć pewne wątki, ale jednocześnie brakowało mu inspiracji na ich rozwinięcie w sposób, który by porwał czytelnika. W efekcie dostajemy książkę, która jest poprawna, ale nijaka, 100 stron krótsza niż poprzednie tomy, a momenty napięcia i intrygi nie są w stanie zrekompensować poczucia ogólnej stagnacji. Do tego Mortka wraca po latach (około 15), więc dostajemy również sporą dawkę emocji związanych z problemamy jego nastoletkich dzieci, dla których był nieobecnym ojcem. Jego dawni współpracownicy są w zupełnie innych miejscach swojej kariery, więc ich udział jest też inny niż ten, do którego przywykliśmy.

Na plus należy zaliczyć sprawny warsztat autora, który jak zawsze dostarcza solidnie napisanych dialogów i realistycznych opisów. Jednak to za mało, by uratować książkę. Długa noc sprawia wrażenie dodatku, który mógłby zostać pominięty w serii, nie wpływając na odbiór całości, a może nawet bez niej, odbiór serii byłby lepszy, bo jednak Długa noc obniży średnią ocenę serii.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 27/128

Lider

w Książki

20piorunów

293 + 1 = 294

Tytuł: Cienie
Autor: Wojciech Chmielarz
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Marginesy
Format: e-book
Liczba stron: 480
Ocena: 7/10

Piąty tom serii o Jakubie Mortce, zatytułowany Cienie, to powrót Wojciecha Chmielarza do lepszej formy. Po nieco spokojniejszym Osiedlu Marzeń, tym razem autor dawkuje nam napięcie trochę sprawniej, jest zwrotów akcji i emocji.

Akcja Cieni zaczyna się od brutalnego napadu na dom jednego z warszawskich biznesmenów. W trakcie zdarzenia giną dwie osoby, a sprawa szybko nabiera rozgłosu medialnego i staje się priorytetem dla policji. Głównym smacznkiem jest to, że na miejscu zbrodni znaleziono służbową broń Kochana, byłego partnera Jakuba. Śledztwo Mortki i jego zespołu odkrywa złożoną sieć powiązań między przestępczością zorganizowaną, światem biznesu i polityki. Jak zwykle u Chmielarza, nic nie jest czarno-białe, a tropy prowadzą w różne, często zaskakujące strony.

W Cieniach szczególnie podobała mi się ewolucja Jakuba Mortki. To bohater, który w każdym tomie staje się coraz bardziej złożony – zmaga się z osobistymi demonami, trudnymi relacjami, a jednocześnie pozostaje wierny swoim zasadom i etyce zawodowej. Tym razem jednak nie tylko Mortka jest w centrum – ważną rolę odgrywa jego dawny współpracownik, Dariusz Kochan, który ponownie pojawia się na scenie. Jego obecność wprowadza dodatkowe napięcie i niejednoznaczność do fabuły, co zdecydowanie działa na korzyść książki.

Seria trzyma lekko nierówny poziom, ale nie jest też tak, że jest to rozbieżność między 4-9, a bardziej 7-8. Dalej uważam, że jest to jedna z lepszych polskich serii kryminalnych.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 26/128

Lider

w Książki

21piorunów

272 + 1 = 273

Tytuł: Osiedle marzeń
Autor: Wojciech Chmielarz
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Marginesy
Format: e-book
Liczba stron: 384
Ocena: 7/10

Czwarty tom serii o Jakubie Mortce to kolejna solidna pozycja od Wojciecha Chmielarza, choć nie wywarła na mnie tak dużego wrażenia jak pierwszy Podpalacz. Tym razem fabuła przenosi nas na zamknięte, luksusowe osiedle – miejsce, które na pierwszy rzut oka wydaje się oazą spokoju i bezpieczeństwa, ale szybko okazuje się siedliskiem mrocznych tajemnic. Śledztwo Mortki rozpoczyna się od brutalnego morderstwa młodej kobiety, której ciało zostaje znalezione na terenie tytułowego osiedla. W miarę jak bohater zagłębia się w sprawę, wychodzą na jaw brudne sekrety mieszkańców – od toksycznych układów po kryminalne powiązania. W tle cały czas mamy też osobiste życie Mortki, które dalej nie wyszło na prostą.

Chmielarz po raz kolejny świetnie buduje klimat – zamknięta, niemal klaustrofobiczna społeczność bogaczy i politycznych elit okazuje się pełna hipokryzji, a kontrast między idealnym obrazem a rzeczywistością daje mocny efekt. Autor ma dobrą rękę do realistycznych, nieprzerysowanych postaci, a jego bohaterowie – zarówno główni, jak i poboczni – są wiarygodni i wielowymiarowi.

Fabuła jest dobrze skonstruowana, ale brakuje jej tego "czegoś" i nieprzewidywalności, które sprawiały, że Podpalacza czytało się niemogąc się doczekać kolejnej strony. Tu chyba najszybciej z całej serii wiedziałem kto zabił i domyślałem się dlaczego. Niemniej, to wciąż porządny kryminał z ciekawym tłem społecznym i bohaterem, którego losy chce się śledzić. Solidna kontynuacja, choć nie najlepsza książka w serii.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 25/128

Lider

w Książki

30piorunów

264 + 1 = 265

Tytuł: Odyseja
Autor: Homer
Kategoria: klasyka
Wydawnictwo: PIW
Format: e-book
Liczba stron: 500
Ocena: 7/10

Po lekturze Iliady, która była dla mnie momentami męcząca przez swoją archaiczną formę i powtarzalność, Odyseja okazała się znacznie bardziej angażującą opowieścią. W najnowszym wydaniu (Dzięki @Wrzoo ) z tłumaczeniem Antoniego Libery nie mamy już do czynienia z formą rymowaną, więc i odbiór jest zgoła odmienny. Choć nadal mamy tu do czynienia z eposem o bogatej warstwie poetyckiej, fabuła jest bardziej dynamiczna niż w Iliadzie, a sama historia – znacznie ciekawsza.

To opowieść o podróży, tęsknocie i sprycie, ale także o sile przeznaczenia i kaprysach bogów. Odyseusz, wracający do domu po wojnie trojańskiej, napotyka na swojej drodze liczne przeszkody – od cyklopa Polifema, przez zwodnicze syreny, aż po gniew Posejdona, który robi wszystko, by nie pozwolić mu dotrzeć na Itakę.

Tym, co najbardziej przypadło mi do gustu, była pomysłowość głównego bohatera. Odyseusz to nie tylko waleczny wojownik, ale przede wszystkim człowiek inteligentny i przebiegły. Jego zdolność do manipulowania sytuacją i znajdowania wyjścia z pozornie beznadziejnych sytuacji sprawia, że książka jest pełna emocjonujących momentów. Jest tu więcej napięcia niż w Iliadzie, a historia płynie szybciej, nie grzęznąc tak bardzo w długich opisach.

Nie obyło się jednak bez elementów, które mnie irytowały. Struktura eposu jest dość powtarzalna – bohater często opowiada o wydarzeniach, które już znamy, a niektóre epizody wydają się napisane według tego samego schematu. Dodatkowo, podobnie jak w Iliadzie, postaci kobiece pełnią głównie rolę pasywnych obiektów westchnień lub przeszkód do pokonania – choć Penelopa imponuje swoją lojalnością i sprytem, to nadal jej los jest całkowicie uzależniony od działań męskich bohaterów.

Mimo tych drobnych zastrzeżeń Odyseja była dla mnie zdecydowanie przyjemniejsza w odbiorze niż Iliada. To klasyka, która przetrwała tysiąclecia nie bez powodu – pełna przygód, emocji i mitologicznej magii. Choć momentami wymaga cierpliwości, wciąż potrafi wciągnąć, a historia Odyseusza pozostaje jedną z najbardziej fascynujących opowieści literatury światowej. Może to i lepiej, że olałem czytanie lektur w szkole, bo teraz mogę się nimi cieszyć po raz pierwszy i wybrzydzać odnośnie tego, co przeczytam :smiley:

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 24/128

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

23piorunów

263 + 1 = 264

Tytuł: Przejęcie
Autor: Wojciech Chmielarz
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Marginesy
Format: e-book
Liczba stron: 400
Ocena: 7/10

Trzeci tom serii o komisarzu Jakubie Mortce to powrót do dynamicznej, wielowątkowej fabuły i angażującego śledztwa. Po nieco spokojniejszej Farmie lalek, Przejęcie odzyskuje intensywność Podpalacza, oferując czytelnikowi mroczny miejski kryminał.

Tym razem Mortka, pracujący już w wydziale do walki z terrorem kryminalnym, zajmuje się sprawą zabójstwa bogatego biznesmena. Sprawa szybko zaczyna się komplikować, prowadząc do świata narkotyków, przestępczych porachunków i ludzi, którzy zrobią wszystko, by utrzymać swoje tajemnice w ukryciu. Równolegle do śledztwa Mortki śledzimy losy Kochana – byłego partnera komisarza, który po degradacji trafia na policyjne "zesłanie". To właśnie jego wątek nadaje książce dodatkowej głębi, pokazując brudne mechanizmy funkcjonowania policji oraz cienką granicę między dobrem a złem. Ten zabieg też jest unikatowy, bo pierwsz raz w tej serii mamy 2 bohaterów i obaj mają sporo za uszami. Kochan zostałz degradowany za pobicie żony, które "uzasadniał" kłopotami w pracy, nomen omen spowodowanymi przez Mortkę grzebiącego przy jego "łatwym" śledztwie-podkładce pod awans.

Chmielarz po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować realistycznych bohaterów i osadzać ich w brutalnej, wiarygodnej rzeczywistości. Mortka jest tutaj bardziej zmęczony, rozbity, ale wciąż uparty i konsekwentny w dążeniu do prawdy. Zmaga się z niepewnością co do swojego zdrowia, co też dość mocno drenuje jego zdrowie psychiczne i nadaje dodatkowy wymiar książce. Relacje między postaciami są świetnie napisane, a napięcie budowane stopniowo, bez zbędnych fajerwerków, ale z dużą precyzją.

Co wyróżnia Przejęcie na tle poprzednich części, to lepiej poprowadzona intryga – bardziej wielowarstwowa, mniej przewidywalna i zaskakująca w rozwiązaniu. Dwóch bohaterów, którzy prowadzą nas za rękę. Mamy tu powrót do klimatu społecznych nierówności, warszawskiego półświatka i policyjnych układów, co nadaje książce dużej autentyczności.

Póki co, seria mi się bardzo podoba i jestem już w połowie kolejnego tomu, pewnie nie uda się jej skończyć w tydzień, jak Millennium, ale będzie blisko.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 23/128

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

19piorunów

253 + 1 = 254

Tytuł: Farma lalek
Autor: Wojciech Chmielarz
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Marginesy
Format: e-book
Liczba stron: 392
Ocena: 7/10

Drugi tom serii o komisarzu Jakubie Mortce przenosi nas z warszawskich realiów do małej, zapomnianej przez świat miejscowości w Sudetach. To zmiana, która odświeża dynamikę serii, ale jednocześnie sprawia, że Farma lalek nie ma już tej samej atmosfery co Podpalacz. To wciąż solidny kryminał, w którym brudna, brutalna rzeczywistość miesza się z dobrze skonstruowaną intrygą.

Tym razem Mortka zostaje wysłany (może trochę zesłany) do Krotowic, by pomóc w szkoleniu miejscowych funkcjonariuszy. Szybko jednak okazuje się, że ta wycieczka na prowincję wcale nie będzie spokojna – gdy odnalezione zostają zwłoki brutalnie zamordowanej dziewczyny. Im bardziej Mortka zagłębia się w śledztwo, tym więcej brudnych tajemnic miasteczka wychodzi na jaw.

Największą siłą książki jest ponownie jej realizm – zarówno w przedstawieniu pracy policji, jak i społeczności małego miasteczka, gdzie każdy coś ukrywa, a lokalne układy i zmowa milczenia utrudniają odkrycie prawdy. Chmielarz świetnie oddaje duszną atmosferę zamkniętej społeczności, w której strach i bezsilność są równie groźne, co sam morderca. Choć każdy każdego zna, nie dzieli się z policją swoją wiedzą.

Jednak Farma lalek nie wciągnęła mnie tak bardzo jak Podpalacz. Może to kwestia mniej dynamicznej fabuły, może innego klimatu – brakowało mi tego gęstego napięcia, które były tak wyczuwalne w pierwszym tomie. Mimo to, historia wciąż jest dobrze poprowadzona, a rozwiązanie zagadki satysfakcjonujące na tyle, że warto po nią sięgnąć i dać szansę całej serii.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 22/128

GURU1piorunów

@WujekAlien Nie zdradzę ci, co będzie w "Przejęciu", ale "Osiedle marzeń" też jest ciekawe. :yum:

Jakub to równy chłop. Nawet polubi chłopaka swojej żony. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)