npnptcnAutorytet
10piorunówGram już te kilkadziesiąt godzin w Last Epoch i jest mi w sumie lekko przykro.
Bo mogę stwierdzić po czasie, że absolutnie jedyną rzeczą którą LE robi po swojemu, to nic.
Jest to całkowity miszmasz innych arpgów i co mnie najbardziej boli - najmniej wzięte z klasycznego Diablo 2 😉
Dla mnie to zmiksowany Grim dawn/Titan Quest z Poe. Z tych pierwszych zabrany pomysł na rozwój postaci - co bym pochwalił, gdyby nie został zubożony. Bo w Grim Dawn drzewko na pierwszy rzut oka może wydawać się proste, ale jako że łączy się klasy, to możliwości jest horrendalnie dużo. Last Epoch to wziął i fajnie, ale poobcinał i wszędzie jakieś ograniczenia użytkowania 😉 No niefajnie. A dlaczego ograniczenia? Bo trzeba zmieścić mechaniki z Poe i drzewko skilli pasywnych. Może własnym pomysłem jest rozwój samego skilla, ale to już na prawdę mnożenie tych okienek do rozdawania punktów ponad miarę.
Nie lubię jak ktoś nie ma pomysłu na grę. Niby zrealizowane to wszystko fajnie, gra się przyjemnie, ale jednak brakuje tutaj własnej inwencji. A i jak kraść, to przydałoby się coś kraść też z d2. A z niego wziąłbym prędkość rozgrywki, gdyż jest lekko ślamazarnie.
No i fabuła. Rzecz nad którą chyba trochę posiedzieli, ale w ogóle nie przemyśleli, że wypadałoby w nią jakoś wprowadzić. Po prostu nie wiadomo o co chodzi. Ten rodzaj gry, że pewnie przeszedłbym fabułę z 5 razy i dopiero skumał o co biega autorom.
Bo gra rzuca cię po przeszłości i przyszłości, a ty nie wiesz o czym oni pi⁎⁎⁎⁎lą. Gadasz z npcem i nie wiesz w ogóle o co chodzi. Nie dziwne, że co chwile są wstawki "zapewne jesteś zdziwiony". No jestem cały czas zdziwiony, bo po 30 godzinach gry, zakończeniu głównego wątku - nie wiem o czym jest ta gra xD Znaczy mniej więcej kumam, ale co to za fabuła, jak czytasz wszystko po 10x, a przez 3/4 zabawy nie wiesz nawet na oko co tu się odpierdala.
Bawię się 9/10, bo kocham #arpg i nie ma wyboru na rynku, ale jako grę oceniam 6/10.


