npnptcnKosmonauta
7piorunówDzisiejsze niespodzianki
1. Kompromitacja Rumuńskiego FCSB, przegrana 3:2 z Łotyszami miała być wtopą, a dziś dostali 4:1 na piczę od... czekajcie, bo nawet ja tego nie znam, aaa Auda i do widzenia.
2. Inter Turku eliminuje Basaksehir. Niesamowitości. Gdyby którykolwiek z naszych klubów nie powiózł Finów w obu meczach kilkoma bramkami to byłby niesmak, a eliminują Turków, z którymi wygrana któregokolwiek naszego klubu byłaby niespodzianką. Więc srogo. Rzecz jasna nie można porównywać z Górnikiem i ich dwumeczem, bo Fenerbache to inna półka, przynajmniej kadrowo.
3. Tu moja niespodzianka, bo że Hajduk Split dostanie takie lanie od cypryjskiego Pafos to aż dziwne. Niemniej tutaj casus Lecha. myśleli, że wygrali, dali sobie wbić dwie bramki i potem na sraczce dostali jeszcze dwie bramki w dogrywce. Niemal kopia kupy w majtach.
Pomniejszych niespodzianek było zdecydowanie więcej, ale te sensacje je przykrywają całkowicie, więc nie wspominam :stuck_out_tongue_winking_eye:
@npnptcn Turkowie delikatnie mówiąc nie powalają poziomem, jak na ilość wydawanych pieniędzy
@bojowonastawionaowca A pamietajmy że drugie tyle na sędziów muszą
@bojowonastawionaowca Niby tak, ale Basaksehir nie dysponuje takim hajsiwem jak Fenerbache i raczej ma kadrę w miarę "jako tako" budowaną. To rywal Górnika płaci horrendalny hajs starym gwiazdkom i nazwiskom, przez co wartość ich składu jest jakaś chora, tyle co całej naszej ligi, a Zabrzanie pokazali, że nie taki diabeł straszny i szło ich pojechać nawet.
Niemniej Basaksehir a Inter Turku, to jakby przegrał Widzew Łódź (przyjmijmy przepłacany klub) z naszym trzecioligowcem. Wiadomo, w Pucharze Polski się zdarza czasami, ale na przestrzeni jednego spotkania, na dwóch to już by ten teoretyczny Widzew odrobił z nawiązką. Bo ten Inter miałby problem się utrzymać u nas w I lidze (czyli nie ekstraklasie). U nas. Do dopiero Turcji, gdzie dla każdego zawodnika Turku - awansem piłkarskim byłoby grać w drugiej lidze tureckiej, a nie pucharowiczu xd




