KredafredaGruba ryba
3piorunówPamiętam jak kiedyś pojechałem do jakiegoś prezesa (wiem jakiego) jakiejś firmy (wiem jakiej) podpisać umowe na najem lokalu - czas przed pandemią.
W kieszeni kurtki miałem sok tymbark porzeczka.
Tak się złożyło, że podczas podpisania umowy w wielce pięknym biurze na najwyższym poziomie budynku, wypadła mi ta j⁎⁎⁎na butelka z kurtki odbiła się o kant podpórki stołu i wy⁎⁎⁎⁎ła z hukiem/sokiem na ściane za mną
Jeśli Panie Prezesie to czytasz to do dzisiaj z tego kisne i pozdrawiam serdecznie
P.S. Prezes zachował się elegancko - proszę się nie martwić, zaraz sprzątaczka to posprząta - i tu beka największa, byłem tam 3 dni później, a ściana tak samo upierdolona xDD
#przedsiebiorczosc #biznes

























