Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Góry

Kategoria: Lifestyle

Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.

  • 56 członków
  • 454 wpisy

Gruba ryba

w Góry

25piorunów

Pierwsze w tym roku wyjście z Robalkiem w nosidle zaliczone :bug:

:mountain:

Lider2piorunów

@Piechur Też mam i też korzystam. Chodziłem z młodym po Bieszczadach dwa lata temu, jutro córa będzie "spacerować" po Kampinosie. Wczoraj zrobiłem przymiarkę i poszliśmy do Lidla na zakupy. Hitem był tekst jakiejś Kobiety "o boże, dziecko do plecaka wsadził" 😆

Gruba ryba2piorunów

@Yes_Man Te nosidła są genialne, jeden z najlepszych zakupów, jakie zrobiłem. Przed kupnem zastanawiałem się, czy warto wydawać hajs, bo można wypożyczyć niby i tak dalej, ale jak już jest na stałe w domu, to się aż szuka okazji, żeby wykorzystać 😁

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Góry

45piorunów

Siema,
Kolejny pagórek w :hiking_boot:
---------
Szczyt: Zębolowa (Beskid Wyspowy)
Data: 22/23 listopada 2024 (piątek/sobota)
Staty: 8km, 2h25, 340m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Mały szczyt, który na który kiedyś wchodziłem od Tokarni, tym razem zdobyty z drugiej strony.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić na parkingu w Krzeczowie, który znajduje się niedaleko dużego, charakterystycznego krzyża, będącego wizytówką miejscowości (powinni kojarzyć go kierowcy korzystający z Zakopianki).
* Dojazd do Krzeczowa był dość stromy. Gdyby śniegu i lodu było więcej, raczej bym nie wyjechał z moim napędem na przednie koła.
* Wierzchołek Zębolowej nie znajduje się na szlaku, trzeba do niego odbić - są odpowiednie oznaczenia. Na szczycie jest tabliczka z nazwą.

Co było fajne:

* Poszliśmy tam, aby zaliczyć pierwszy śnieg sezonu 2024/2025, i na szczęście było go wystarczająco dużo, żeby sprawić radość. Bez śniegu ta trasa raczej nie porywa.

Co było mniej fajne:

* Stanowczo za dużo asfaltu jak na tak krótki spacer - jakieś 38% drogi.

Gdybym miał tam wchodzić ponownie, to raczej wybrałbym podejście z Tokarni - odcinek asfaltowy podobny, ale spacer w lesie dłuższy, a na początku można zobaczyć figury stanowiące część Kalwarii Tokarskiej.

Gruba ryba

w Góry

39piorunów

Siema,
Dziś nocne łażenie po mało ciekawym szlaku z dwoma ciekawymi atrakcjami. Oto :hiking_boot:
---------
Szczyt: Uklejna (Beskid Makowski)
Data: 5 listopada 2024 (wtorek)
Staty: 9km, 2h40, 400m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Kolejny raz z tatą, kolejny raz w nocy, kolejny raz krótka trasa w bliskiej odległości, tym razem w Myślenicach.

Informacje praktyczne:

* Duży, bezpłatny parking w Myślenicach - w sezonie prawdopodobnie ciężko z miejscem.
* Część trasy - z Młaki Źródliskowej na Uklejną - prowadzi nieoficjalnym żółtym szlakiem, którego nie ma na mapach, ale z inicjatywy (zakładam) mieszkańców został dość gęsto wymalowany na drzewach. Początkowe podejście jest dość strome, ale krótkie.

Co było fajne:

* Pierwszą atrakcją jest usypany kamienny kopiec na Uklejnej, który widać na pierwszym zdjęciu. Na oko miał ok. 2,5 metra wysokości i w nocy wyglądał dość ciekawie. Dodatkowo na drzewie przy szlaku przybita drewniana tabliczka z historią Ukleja (w komentarzu).
* Drugą atrakcją są ruiny Zamku znajdujące się w rezerwacie przyrody Zamczysko nad Rabą. Leżą przy czerwonym szlaku, praktycznie przy wyjściu z lasu - widać je na dwóch ostatnich zdjęciach.

Co było mniej fajne:

* Niebieski szlak to porażka - totalnie nieciekawy, nic więcej nie mam do napisania.

Gdybym miał iść tam drugi raz, to chyba wybrałbym podejście i zejście czerwonym szlakiem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Góry

150piorunów

Pierwszy wschód w tym roku. Dzień dobry wszystkim :grinning:

:mountain:

GURU13piorunów

Gdzie tam wszedłeś pochwal się 😉.

GURU8piorunów

@Z_buta_za_horyzont https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Beskid_Wyspowy

Beskid WyspowyBeskid Wyspowy (513.49) – część Beskidów Zachodnich położona pomiędzy doliną Raby a Kotliną Sądecką. Charakterystyczną cechą tego regionu południowej Polski jest występowanie odosobnionych, pojedynczych szczytów, od czego pochodzi jego nazwa. Najwyższym szczytem jest Mogielica (1170 m). Pochodzenie nazwy Uważa się, że nazwa Beskid Wyspowy wprowadzona została do literatury przez Kazimierza Sosnowskiego, nauczyciela i pioniera turystyki górskiej w tym regionie. Podobno, gdy wraz z młodzieżą nocowali na szczycie Ćwilina, rankiem zobaczyli morze mgieł, z którego jak wyspy wyłaniały się szczyty gór. Sosnowski w swoich pracach nie używał jednak takiej nazwy, używał natomiast nazw: Gorce Limanowskie, Beskid Limanowsko-Myślenicki, Beskid Limanowsko-Makowski i Limanowsko-Myślenicki Beskid Wyspowy (ta ostatnia pojawiła się w 1924 r.). Według Dariusza Gacka, który przeprowadził badania dokumentów w tym zakresie, po raz pierwszy nazwy…Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Góry

23piorunów

Kurde mroźno dzisiaj :cold_face:

:mountain:

Gruba ryba6piorunów

@Piechur masz kalesony?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Góry

26piorunów

Pies na szlaku – kompletna mapa wstępów w parkach narodowych

Od 14 lutego 2025 wersja przeglądarkowa mapy turystycznej oferuje nową warstwę na mapie oraz dodatkowe informacje w szczegółach zaplanowanej trasy dotyczące wypraw z czworonogami do parków narodowych. Poza zaznaczeniem obszarów, na których wstęp z psem jest zabroniony, oznaczone zostały również

Gruba ryba

w Góry

60piorunów

Siema,
Jesień w Bieszczadach to jest to :maple_leaf: Zapraszam na :hiking_boot:
---------
Szczyt: Korbania (Bieszczady)
Data: 12 października 2024 (sobota)
Staty: 12km, 4h, 490m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Krótka trasa zrobiona podczas corocznego wyjazdu z kolegami celem wyleczenia kaca.

Informacje praktyczne:

* Auto można zostawić na przykościelnym parkingu w Bukowcu (my akurat szliśmy bezpośrednio z wynajętego domku, który znajdował się przy szlaku).
* Ze względu na prace leśne część szlaków/tras może być zamknięta.

Co było fajne:

* Jesień w pełnej krasie. W momencie wyjazdu w Małopolsce drzewa były jeszcze zielone, ale w Bieszczadach zabarwione już były w większości pomarańczami, żółciami, brązami i rudzizną.
* Trasa była lekka i niewymagająca, na kaca w sam raz.
* Na szczycie była mała wieża służąca jako punkt widokowy. Poza tym było kilka ław, w tym zadaszonych, a także mały, zadaszony szałas na nocleg.

Co było mniej fajne:

* Błoto błoto błoto. To cud, że żaden z nas się nie wywrócił i nie wykąpał. Nie będę ukrywać - zignorowaliśmy tabliczkę z zakazem wejścia w związku z wycinką, także w drodze na szczyt mijaly nas kilka razy traktory ciągnące ścięte drzewa.

Ogólnie wycieczka na duży plus. Jeśli ktoś planuje wypad nad Solinę, to może rozważyć wyjście na tę górkę, która znajduje się w stosunkowo bliskiej odległości.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Góry

42piorunów

Siema,
:hiking_boot: zaprasza do fajnego miejsca na rodzinny wypad.
---------
Miejsce: Jamna, Rezerwat Diable Skały (Pogórze Rożnowskie)
Data: 21 września 2024 (sobota)
Staty: 10km, 4h, 275m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

W wycieczce brała udział cała moja rodzinka, a więc najmłodszy szkrab w nosidle i czterolatka na nogach, stąd dłuższy czas przejścia. Myślę, że spokojnym tempem dorosłemu ta trasa zajęłaby 2h30.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić na przykościelnym parkingu w Jamnej. Droga prowadząca do miejscowości jest dość nachylona, nie wiem jak z jazdą w zimowych warunkach.
* Jeśli chce się zwiedzić tylko rezerwat Diable Skały, to zaraz przy nim również jest parking. Przejście samej ścieżki dydaktycznej to jakieś 30-40 minut.
* W Jamnej znajduje się bacówka, w której jest też mała wieża widokowa. Wejście na nią jest płatne, chyba, że jest się gościem bacówki. Nas nikt nie sprawdzał, nie wiem jak to wygląda w sezonie. Jedzenie ok, ale jakiegoś szału nie ma.

Co było fajne:

* Skały w rezerwacie wyglądają fajnie, a ścieżka jest przyjemna. W Diablej Dziurze urzędują nietoperze, które od czasu do czasu podlatują pod pręty blokujące wejście.
* Zielony szlak łączący Jamną i Diable Skały był ok: bez szału, bez tragedii, dla dzieciaków w sam raz, a najważniejsze, że szło się w głównej mierze lasem.
* Pogoda, mimo, że był wrzesień, siadła idealnie.

Co było mniej fajne:

* Pierwszą część drogi Myszor robił fochy i narzekał, co było wkurzające. Ostatecznie okazało się, że była głodna, czego oczywiście nie powiedziała, i po zjedzeniu dużej buły odzyskała humor.

Fajne miejsce, polecam na spacer. Według mnie trochę bez sensu jechać tylko do rezerwatu, bo spacer tam jest bardzo krótki, ale co kto lubi.

GURU6piorunów

@Piechur

>Ostatecznie okazało się, że była głodna, czego oczywiście nie powiedziała
za
każdym
j#$@&ym
razem

A tak na marginesie, Mysza jest niezła zawodniczka, 9km w nierównym terenie... Myśmy z dzieciakami zrobili 8km kilka dni temu, i wracając narzekały że "im nogi w d⁎⁎ę weszły", a trochę starsze są.
Gadałem o tym z innymi rodzicami wracając, może musimy częściej wycieczki robić.

Na ich obronę mogę powiedzieć tylko że latały z siekierami jak wariaty, chciały cały las wyrąbać, więc może trochę więcej tych km nabiły. 😛

Fanatyk4piorunów

@Opornik taaa standardowo, na spacerze "tatooooo nogi mnie bola", a po powrocie do domu skakanie po kanapie, gonitwy z psem i w ogole huragan :man-shrugging:

Gruba ryba2piorunów

Idziesz spokojnie pozbierać grzyby, a tu zza drzewa wylatują dzieciaki @Opornik z siekierami xD "Żelki" to słowo klucz, które jest najczęściej odmieniane przez wszystkie przypadki podczas moich wycieczek z Myszą i stoi za każdym przebytym kilometrem :grinning:

Fanatyk3piorunów

@Piechur ja poszedlem o krok dalej i je chowam jak Mloda nie widzi. Oficjalna wersja jest taka, ze lesne/gorskie elfy chowaja zelki dla dzieci na trasie 😆

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Góry

31piorunów

Obserwatorium na Lubomirze w przebudowie. Strasznie kijowe zdjęcie, ale jest mgliście i gówno wychodzi.

:mountain:

GURU20piorunów

@Piechur Miałem się tam kiedyś wybrać rowerem. Wiesz może kiedy warto się tam wybrać, żeby dodatkowo coś zobaczyć na niebie?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Góry

27piorunów

Siema,
Podsumowanie :hiking_boot: w ramach :closed_book:

---------
103. Wpis: Stare Wierchy, Maciejowa
Wnioski:

* Wspólna wyprawa w góry z dzieckiem, połączona z noclegiem w schronisku czy w namiocie, to naprawdę świetny sposób na spędzenie wspólnie bardzo fajnych chwil.
* Noclegi w schroniskach, zwłaszcza w sezonie, trzeba rezerwować z przynajmniej dwutygodniowym wyprzedzeniem.
* Warto mieć w zapasie żelki albo inne smakołyki, aby zmotywować dziecko w chwilach kryzysu.

104. Wpis: Wieliczka
Wnioski:

* Szkoda gadać.

105. Wpis: Sularzówka
Wnioski:

* Czasami niepozorna górka może pozytywnie zaskoczyć przyjemną trasą.

106. Wpis: Barnasiówka
Wnioski:

* Trasa z Myślenic nadaje się do biegania.

107. Wpis: Dolina Lejowa
Wnioski:

* Większość miejsc w Tatrach robi wrażenie, jednak ta dolina do nich nie należy.

108. Wpis: Brestová, Salatín, Pachol'a, Baníkov, Hrubá Kopa
Wnioski:

* Wybierając się w Tatry słowackie należy pamiętać o ubezpieczeniu, gdyż wszelkie koszty związane z akcją ratowniczą ponosi osoba ratowana.
* Dla bezpieczeństwa lepiej mieć ze sobą kask. Przeciwdeszczowa kurta również powinna znaleźć się w wyposażeniu. Opcjonalnie można wziąć rękawiczki do wspinaczki - skały są dość ostre.
* Dużo łańcucha oraz eksponowanych miejsc, luźno poprowadzony szlak. Trasa może nie nadawać się dla osób z lękiem wysokości.

-------
W kolejnych wpisach nareszcie trochę śniegu.

Fanatyk

w Góry

4piorunów

Czy ktoś z Was wie, czy gdzieś w (raczej w slowackich, w polskich na to nie liczę) jest możliwość noclegu w schronisku bez rezerwowania pół roku wcześniej?

Ostatni raz gdy interesowałem sie tym tematem, to spanie na glebie było uważane za standard, więc mam mocno nieaktualne info :P

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Góry

66piorunów

Siema,
Tłumy w Tatrach? Otóż nie tym razem 😁 Zapraszam do :hiking_boot:
---------
Szczyty: Brestová, Salatín, Pachol'a, Baníkov, Hrubá Kopa (Tatry)
Data: 8 września 2024 (niedziela)
Staty: 23km, 9h30, 1.730m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Całodniowa wycieczka w słowackie Tatry z moim bratem - jedna z fajniejszych na jakich w ogóle byłem.

Informacje praktyczne:

* Auto można zostawić na dużym parkingu przy Chata Zverovka. Parking w teorii płatny, ale my przyjechaliśmy przed otwarciem budki z opłatami, a wyjechaliśmy po jej zamknięciu, także ostatecznie nie zapłaciliśmy nic (za szybą nie było żadnych karteczek, koła nie przebite).
* Na trasie jest sporo łańcucha i momentami duża ekspozycja - nie dla osób z silnym lekiem wysokości i przestrzeni. Najbardziej eksponowany odcinek z Baníkov na Hrubá Kopa można przejść w dużej części ścieżką, która idzie zaraz obok szlaku, jednak nie wymaga korzystania z łańcuchów.
* Polecam wziąć kask. Podczas naszej wycieczki nie widzieliśmy zbyt wielu osób, które miałyby go w wyposażeniu, jednak według mnie lepiej mieć, niż później żałować.
* Koniecznie w zapasie coś przeciwdeszczowego, pogoda lubi psuć się nagle.

Co było fajne:

* Mała ilość turystów - wyruszyliśmy o 5:30 i do 10:00, gdy dotarliśmy na Pachol'a, spotkaliśmy tylko jedną osobę. Później ludzi było już nieco więcej, ale bez tragedii. Na oko (czy raczej ucho) 75% to byli Polacy, więcej Słowaków było przy Tatliakovej chacie.
* Trasa pod względem atrakcyjności (widoki, urozmaicenie, klimat) to petarda. Dużo łańcucha też na plus jak dla mnie.
* Było czysto, w żadnym miejscu nie widziałem śmieci na szlaku.

Co było mniej fajne:

* Od Baníkova, mimo sprawdzanych rano prognoz, pogoda zaczęła się trochę psuć - zrobiło się wietrznie i przez jakiś czas kropiła mżawka. Niby nic, ale łańcuch ślizgał się trochę w ręce.
* Od Tatliakovej chaty do parkingu przy chacie Zverovka asfalt, lekko ponad 5 km.

Co było trudne:

* Jak wspomniałem, ekspozycja momentami była spora, także nogi chwilowo miałem jak z galarety, zwłaszcza przy fragmentach, gdzie metr po lewej stronie otwierała się przepaść. Słowacy się w tańcu nie pierdzielą i łańcuch czasem był, czasem go nie było, a szlak był namalowany tak, żeby mniej więcej wyznaczyć trasę przejścia. Dla mnie spoko, ale po polskiej stronie chyba byłoby więcej ułatwień.
* Mimo, że trasa była porównywalna do wypadu na Świnicę z tego samego roku, to bardziej się na niej zmęczyłem - może kwestia tempa, może kiepskiego przygotowania kalorycznego (poprzedniego dnia nie miałem czasu zjeść porządnego obiadu).

W komentarzu wrzucam jeszcze kilka fotek z łańcuchów. W tym roku planuję przejść ponownie, tylko w drugą stronę - dam znać, czy odczucia pozostały takie same 😉

Gruba ryba1piorunów

@Piechur Z ciekawości, dlaczego nie parking pod spaloną?

Gruba ryba2piorunów

@Marchew Oryginalny plan zakładał jeszcze przejście przez Rakoń i zejście żółtym szlakiem, ale bratu zaczęło szwankować kolano i musieliśmy skrócić trasę.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Koneser

w Góry

69piorunów

Cześć, w tym sezonie zimowym Tatry rozpieszczają dobrymi warunkami 😏, Orła Perć od Zawratu do Koziego Wierchu zrobiona 🤟, Były "momenty" znacznie szych trudności w oblodzonych stromych kominach, cześć łańcuchów zasypana śniegiem więc trzeba sobie było pomagać rzeźbą 🤟

Autorytet1piorunów

Zimą? Kozak.

Koneser0piorunów

@DerMirker ee tam, zwykły dreptacz, prawdziwe góry są tylko zimą, bo jak zechcesz wejść gdzieś powyżej 4k w umiarkowanych szerokosciach geograficznych to zawsze będzie zima, niezależnie od pory roku ns dole 😏

Koneser0piorunów

@DerMirker masz na myśli lotna? To tylko poprawa komfortu psychicznego, że "jak polecę to coś mnie wyłapie" wolę szkołę Wojtka Kurtyki czyli idę tak aby nie polecieć, chodzenie na żywca to lepszy stan umysłu,

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Góry

47piorunów

Siema,
W :hiking_boot: najnudniejsza (jak na razie) z tatrzańskich dolin.
---------
Miejsce: Dolina Lejowa (Tatry)
Data: 18 sierpnia 2024 (niedziela)
Staty: 9.5km, 2h20, 250m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Krótki spacer z młodą w nosidle.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić na jednym z licznych parkingów w Kirach.

Co było fajne:

* To w dalszym ciągu Tatry, więc było ładnie, a widok odległych szczytów robił klimat.
* Część czarnego szlaku łączącego dolinę Lejową z doliną Kościeliska na plus.

Co było mniej fajne:

* Trasa była bez fajerwerków, a sama dolina Lejowa mnie nie zauroczyła. Wypada raczej słabo w porównaniu do innych tatrzańskich dolinek.

GURU1piorunów

@Piechur Lubię wszystkie tatrzańskie doliny i tęsknię za nimi. 😊

W Dolinie Lejowej chyba jeszcze nie byłem. Piszę chyba, bo po Kirach pałetałem się, więc mogłem tam postawić kilka kroków.

Gruba ryba1piorunów

@Mr.Mars Wydaje mi się, że ona nie jest jakaś specjalnie popularna, bo też nie prowadzi do żadnego ciekawego miejsca - ani do jaskini, ani do schroniska, ani do wodospadu, ani na szczyt. Jedynie Niżnia Kominiarska Polana może być jakąś atrakcją, ale nawet nie ze średniej półki 😛

Gruba ryba0piorunów

@Zielczan Dobra, masz mnie 😁 A przynajmniej mało Polaków, bo jak ja byłem to akurat jakaś grupa anglojęzyczna nakręcała się, że widzieli niedźwiedzia 😛

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Góry

21piorunów

Siema,
Dzisiaj druga część przyjemnego szlaku łączącego Myślenice z Sułkowicami. Zapraszam na :hiking_boot:
---------
Szczyt: Barnasiówka (Pogórze Wielickie)
Data: 4 sierpnia 2024 (niedziela)
Staty: 15.5km, 3h20, 430m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Żółty szlak z Myślenic prowadzący urokliwym lasem, który wyglądał na fajne miejsce do pobiegania.

Informacje praktyczne:

* Parking niestety tylko na rynku w Myślenicach. Na ulicy Generała Henryka Dąbrowskiego, którym prowadzi później żółty szlak, chyba nie można parkować.
* Tak jak widać na profilu konkretne podejście jest tylko jedno, ale nie trwa długo.
* Na samą Barnasiówkę trzeba odbić ze szlaku. Na szczycie jest tabliczka.
* Z Karnasiówki można zejść do Diabelskiego Kamienia. Ja byłem tam idąc od Sułkowic (krótsza trasa).

Co było fajne:

* Droga była bardzo przyjemna i szło się nią bez problemu. Myślę, że to może być niezłe miejsce do biegania.

Co było mniej fajne:

* Okoliczna młodzież korzysta z lasu do uprawiania motocrossu, co średnio lubię, bo jest hałaśliwy i smrodzi.
* Byłem tam po ulewach i na podejściu przed lasem było gliniaście i ślisko, także jeden z moich butów zmienił się w u-buta i osiągnął pełne zanurzenie w dużej kałuży.