Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika brazowooka_eS w Dyskusje

Specjalista

w Dyskusje

32piorunów

Zapomniałam jak WYBITNĄ grą jest GTA IV - serio.

Grałam do tej pory raz, jakoś 10 lat temu i skończyłam i w sumie nie wiele pamiętałam.

Teraz wróciłam i wciągnęło mnie na maksa. Mroczny klimat Liberty City + fabuła, która moim zdaniem zdecydowanie góruje nad poprzednimi częściami - a nie dawno zrobiłam GTA SA DE oraz GTA V. Ale to co mnie uderzyło (pozytywnie oczywiście) to fizyka gry i to jak żyje ten cały świat, jak zachowują się NPC. Gra wyszła w 2008!!! i naprawdę można stwierdzić, że mechanikami wyprzedziła swoje czasy co najmniej o kilkanaście lat (Max Payne 2 vibe). Ba, powiedziałabym nawet, że niektóre dzisiejsze gry wyglądają przy GTA IV, hmm.... dość mizernie pod tym względem. Widać, że twórcy włożyli mnóstwo pracy i serca w to, aby dało się czerpać maksymalną imersję z poruszania się po tym świecie.

Fabularnie moim zdaniem jest bardzo dobrze, choć wiadomo, że 99% misji jest w stylu - weź tam pojedź, kogoś zabij i coś tam weź i Nam przywieź, ale twórcy i tak starali się to urozmaicić moim zdaniem - chociażby motyw, że niektóre misje możemy wystartować tylko z policyjnego komputera albo poszukać info w internecie, zadzwonić pod dany numer - dodaje to mocno imersji przebywania w tym świecie. Sama fabuła jest zdecydowanie mroczniejsza niż w poprzednich częściach, mam wrażenie, że dostajemy bohatera za pomocą którego twórcy chcą Nam coś przekazać i dla mnie jest to zdecydowanie najpoważniejsza fabularnie historia z całego uniwersum GTA :smiley:

Samo przejście gry zajęło mi 27h wg licznika ze statystyk (trochę przyśpieszyłam końcówkę aby wbić osiągnęcie przejścia fabuły w 30h - zamierzam przejść grę na 100% na Steam), choć jak pomyślę o tych 200 gołębiach to ja pi⁎⁎⁎⁎lę xD

Procent ukończenia gry na chwilę obecną to coś około 79%.

Jak ktoś nie grał albo obawia się problemów technicznych - polecam z całego serca, u mnie nie wyskoczył żaden błąd, żadnego wyjścia do pulpitu, a problem z błędem w ostatniej misji można rozwiązać zmniejszając ilość Hz w ustawieniach gry - optymalizacyjnie też okej, grałam na 1440p, wszystko ustawione na maksa, nie zaobserwowałam spadku klatek czy czegoś podobnego :smiley:

No to co Roman, choćmy pograć w kręgle xD

Komentarze (14)

Osobistość1piorunów

@brazowooka_eS grasz na steam? Jak grafa/plynnosc? Bo mam zamiar po latach wrócić do gry ale na PC (wcześniej na Xbox) i się zastanawiam czy bawić się w mody, choć może być ciężko bo PC mam postawiony na bazzite

Specjalista0piorunów

@utede tak, gram na Steam :smiley: 1440p, ustawienia na max, vsync off, suwaki dystansu i natezenia ruchu na 70 - no to jak pisałam, totalne zero problemów ze stabilnością, zero wywaleń do pulpitu, zero spadków fpsów - jedyne problemy oczywiscie przy ostatniej misji, ale wystarczy w ustawieniach zmniejszyć rozdziałke i ilośc HZ (u mnie pomogło 2560x1440 60Hz) i poszło :smiley:

Gruba ryba3piorunów

Mam dokładnie odwrotne zdanie na ten temat. Dodatkowo tekst o niby niezłej optymalizacji która jest już legendarnie zjebaną każe sądzić, że OP nie wie o czym pisze.

Gruba ryba3piorunów

@Jim_Morrison optymalizacja jak była chujowa tak jest dalej. Tylko współczesne sprzęty sobie radzą, bo gra wyszła szesnaście lat temu.

Inspirator2piorunów

Najlepsze GTA: Vice City i IV z dodatkami, GTA I. W "jedynkę" grałem dziesiątki godzin z mapami wydrukowanymi z "Secret Service". Ech, to były czasy...:smiling_face_with_tear: :smiling_face_with_tear: :smiling_face_with_tear:

Specjalista2piorunów

@LITE ja też mam fajne wspomnienie z GTA I - 1000 lat temu jak chodziłam do podstawówki to po godzinach można było udac sie w jakis konkretny chyba dzień do sali informatycznej i pograć z chłopakami w GTA I własnie - kij, że byłam jedyną dziewczyną, ale do dzisiaj tego nie zapomnę - niesamowita nostalgia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mistrz6piorunów

@brazowooka_eS ja w tym roku skończyłem po raz pierwszy i pewnie moja ocena byłaby zupełnie inna, gdybym grał świeżo po premierze i miał porównanie z grami z tamtego okresu (a przecież to już pełnoletnia gra), ale o ile z fizyką nie ma co dyskutować, o tyle fabuła mnie nie wciągnęła aż tak bardzo. Chyba dopiero za trzecim podejściem ukończyłem całość, wcześniejsze dwa pewnie gdzieś w połowie utknęły i średnio miałem ochotę kontynuować. Tak samo po skończeniu fabuły nie miałem jakiejś wybitnej ochoty sprawdzić drugiego zakończenia. Może i dziecięca nostalgia, ale fabuły SA i VC wspominam lepiej 😛