Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Mortadelajestkluczem w Filmy

Gruba ryba

w Filmy

44piorunów

Wieczorem przypomnę sobie ten obraz. Wyżej stawiam "Czas apokalipsy", jednak mam straszliwy sentyment, to pierwszy film o wojnie w Wietnamie, jaki widziałem.

Wiadomo, "Full Metal Jacket", "Born on the Fourth of July", "Hamburger Hill", "Casualties of War" czy serial "Tour of Duty" też warto obejrzeć. Nie mówiąc już o rewelacyjnej książce "Depesze", autorstwa Herra.

Komentarze (16)

Tytan1piorunów

Pluton to najlepszy film wojenny jaki widziałem.

Fenomen6piorunów

Warto obejrzeć też fenomenalny serial dokumentalny Kena Burnsa pt. "The Vietnam War". Polecam gorąco.
https://www.pbs.org/kenburns/the-vietnam-war/

The Vietnam War: A Film by Ken Burns & Lynn Novick | PBS | Watch The Vietnam War | A Film by Ken Burns & Lynn Novick |…Stream full episodes of The Vietnam War, a documentary film series directed by Ken Burns and Lynn Novick. This ten-part, 18-hour documentary film series explores the conflict in an immersive 360-degree narrative that has never before been told on film.The Vietnam War: A Film by Ken Burns & Lynn Novick | PBS
Osobistość1piorunów

@Basement-Chad oj tak, ten dokument jest świetny. Pierwszy fakt, który wali w ryło każdego kto nie miał styczności z wojskiem: tylko niewielki procent żołnierzy walczy na pierwszej linii. Reszta wspiera ich wysiłki. Tendencja ta coraz bardziej rośnie, jak postępuje technologia.

Koneser4piorunów

To jest kawał dobrego kina. Btw. w ramach heheszków - to chyba najlepsza rola Johnnyego Deepa ever :grinning:

Koneser3piorunów

@Mortadelajestkluczem Sheen też ma swoje zalety. Gdyby miał tę rolę zagrać Deep, mógłby wyjść z tego inny film, bo on tą swoją aurą zajebistości zbiera całą uwagę. A ta rola to było praktycznie "wojna widziana oczami świeżaka na froncie". Trochę bardziej to co się dzieje poza nim. Ale tylko moje zdanie.
Aż sobie chyba sam dzisiaj ponownie obejrzę :grinning: Pozdro!

Gruba ryba2piorunów

Born on the Fourth of July był chyba tak średnio o wojnie? Może mało pamiętam, ale tam wojna była tylko wstępem do dramatu obyczajowego?

Gruba ryba1piorunów

@Trupus O wojnie w Wietnamie w tym sensie, że główny bohater z wojny wrócił, tylko wojna niezbyt chciała, by o niej zapomniał; troszkę jak postać porucznika Dana Taylo w "Forreście Gumpie"