Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Taxidriver w Hydepark

GURU

w Hydepark

29piorunów

W 2016 lecąc pierwszy raz do Tajlandii na swoją pierwszą randkę, kupiłem takie ustrojstwo za £15 żeby wsadzić w nie iPhone 5S i móc pykać w samolocie w Metal Slug i Carmageddon.

Komentarze (37)

Gruba ryba1piorunów

Nie znałem. Dobre to! MS zawsze na propsie.
Daj sznurek…se kupię.

GURU1piorunów

@AndrzejZupa jak chcesz grać na telefonie to controller od PS4/PS5 i jakiś uchwyt by to razem połączyć albo dedykowany handheld gdzie wkładasz telefon.
To było typowo pod iPhone 5s

Fanatyk6piorunów

Uj z tym ustrojstwem, jak to w Tajlandii, randka pierwsza?

GURU5piorunów

@cebulaZrosolu szkoda, że Tajlandia kojarzy Ci się z ladyboyami i niczym innym.
Jest tutaj niesamowita kuchnia, ciekawa kultura, piękne krajobrazy rajskich wysp, dżungla i tajski boks.
Ten ostatni jest szczególnie ciekawy, gdy spojrzy się na niego z perspektywy historii i kultury a nie tylko fizycznego aspektu.

Jak będziesz kiedyś leciał do Bąkaj, to zapraszam na moje włości. Szama i łóżko (nie, nie ze mną, nie z moją żoną, także nie z jej matką/siostra/ojcem czy co Ci tam przyszło do głowy-ot łóżko do spania) czekają.

Fanatyk5piorunów

@cebulaZrosolu No ale czej, kij w dupie to to, że mnie nie śmieszą wujaszkowe żarty po najprostszej linii stereotypu czy które? Bo wiem, że niektórych śmieszą i nie chcę Ci odbierać do nich prawa i radości.

Fanatyk8piorunów

@cebulaZrosolu To jest kurła niesamowite, że kraj dwa razy większy i dwa razy ludniejszy niż Polska, z nieco dłuższą historią, jeśłi dobrze kojarzę, ale jedyne co się ludziom kojarzy na pierwszy rzut myśli to baby z siurami. ಠ_ಠ

GURU3piorunów

@cebulaZrosolu stereotyp, tam po prostu nikt się nikomu nie pcha w życie (i rzycie) z butami.
Moja przyrodnia kuzynka jest tom Boyem (czyli po naszemu lesbijką) i nikt nie ma z tym problemu, łącznie z jej muzułmańską matką (z bratem owej matki, piłem browarki i lokalną łychę by potem odpalić sziszę-muzułmanin ale jak widać, dość wyluzowany)

GURU15piorunów

@Gepard_z_Libii ano tak.
Poznałem pannę w UK w 2015, woziłem ją do pracy prawie codziennie (restauracja im płaciła za taxi), wiesz w taksówce głupie gadki, “odwiedź Tajlandię, oprowadzę Cię po Bangkoku”
-dziouszka, Ty rychtyś dawej na Ślunsk, ja Ci gruby pokaża
No i pojechała po paru miesiącach do domu.
W międzyczasie mój związek się zakończył, i siedząc z kumplem w w Edynburgu, świętując jego urodziny, napisałem do tej Tajki, że jak tam, jak słonie, i czy ryż smakuje. No nie odpisała.
Napisałem po paru tygodniach i wtedy chyba zajarzyła, kto do niej pisze (wcześniej myślała, że to jakiś Ahmed ze studiów i olała)

No to zaczęliśmy pisać do siebie, potem dzwonić, potem video rozmowy (i tutaj wszedł iPhone, bo wtedy FaceTime miał najlepszą transmisję danych i dało się normalnie rozmawiać)
No i jakoś tak pod koniec kwietnia kupiłem bilet do BKK, o czym ja poinformowałem na 3 tyg przed wylotem.
Rok później wzięliśmy ślub.