Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Cris80 w Perfumy

Autorytet

w Perfumy

18piorunów

Pozdrawiam wszystkich kolegów w tą piękna wolna sobotę, dziś kolejny dzień "śmierdziuszków" czyli Ajmal Dahn al Oudh Shams SE +Taif al Emarat Oud Andalusi tak to sobie dziś wymyśliłem, dzisiaj u Was będzie się ulatniać, miłego dnia i olejkum salam

Komentarze (20)

Fenomen2piorunów

@Cris80 Dobry dzień, z rana w byłem w kinie więc wypadało założyć coś dość mało inwazyjnego, padło na Bleu de Chanel Parfum

Osobistość6piorunów

@Cris80 Dzień dobry w samo południe. Dzisiaj nakopciłem w domu jak w chińskim burdlu Yas- Al Maliki. Zacny to aromacik. Pieknie wchodzi we wszystkie materiały domu które z czasem sukcesywnie go oddają.
Na klatę przekozak Bortnikoff Oud Maximus.

Osobistość2piorunów

@Cris80 Nie mam zbyt dużego doświadczenia w paleniu bakhooru. Mam tylko trzy smaki od marki Yas i to co było w komplecie do ASQ Oud Attique ale ten ostatni to porażka. Miałem kiedyś ciągoty żeby przetestowac HaO ale tam cena x2 a gramatura o połowę mniejsza.
Yas jest dostepne w PL bez problemu. Jest mocny, spoko aromaty i przede wszystkim wydajny.
Edit. Oczywiscie w PL tysiak za opakowanie a w Dubaju jak mają dobrą promocje to ok.300zl

Autorytet0piorunów

@Grzesinek o właśnie apropo może polecił byś jaki zestaw do kadzenia i skąd bierzesz kadzidła już wcześniej miałem się rozeznać w temacie i mi wyleciało, dzięki i pozdrawiam 😉

Gruba ryba5piorunów

Na ten moment skóra jeszcze nietknięta perfumami, ale mam ambitny plan trochę dzisiaj pośmierdzieć

Inspirator4piorunów

@Cris80 Miałem zagwozdkę czy Hermes Eau de Narcisse Bleu czy JPG Le Male, więc odpowiedź brzmi - tak :upside_down_face:

Koneser5piorunów

@Cris80 Armani Eau de cedre do pracy i już herbatki nie trzeba pić 😉 Odkryłem ten zakach na nowo, kiedyś olałem bo herbatka i tyle a dziś czuję w nim idealną dla mnie ilość skóry, nie za dużo :smiley:

Fenomen8piorunów

Ja właśnie wróciłem z muzykowania za kasę na wyjeździe i przez ten cały czas towarzyszył mi Jazeel - Heyam. Bardzo wyraźny irys w dość cięzkim otoczeniu skóry, wygładzającego tytoniu i przypraw, których nie rozpoznaję. Przyjemny zawodnik. Teraz czekają mnie już tylko detergenty, krótkie spanko i kolejne starcie w walce o fundusze na kolejne smrody.