Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Polski zryw 2022 — dlaczego ta miłość minęła

Kompan

w O co chodzi w...

2piorunów

W marcu 2022 roku 94 procent Polaków było za przyjmowaniem uchodźców z Ukrainy. W lipcu 2026
po raz pierwszy w historii badań większość jest przeciw. Ten odcinek jest o tym, co się między
tymi dwiema liczbami wydarzyło — bez owijania w bawełnę, ale i bez udawania, że to prosta historia.
W ciągu pierwszych czterech dni pełnoskalowej wojny granicę z Polską przekroczyło ponad ćwierć
miliona ludzi. Nie powstały obozy dla uchodźców, bo nie były potrzebne — ludzie zabierali obcych
do własnych mieszkań. Siedemdziesiąt siedem procent Polaków włączyło się w jakąś formę pomocy,
a wartość tej pomocy szacuje się na dziewięć do dziesięciu miliardów złotych z prywatnych kieszeni.
Cztery lata później sondaż CBOS pokazuje, że 52 procent Polaków jest przeciw dalszemu przyjmowaniu
uchodźców, a 54 procent uważa, że Polska daje im zbyt szerokie wsparcie.
Co się stało? Rozkładam to na czynniki: zmęczenie pomocą, która miała trwać kilka tygodni,
a trwa czwarty rok. Przejście od osobistego czynu do pozycji w budżecie. Różnice kodów kulturowych,
które obie strony biorą za złą wolę. Spór o zboże i blokady granicy. Wołyń. I rosyjskie operacje
informacyjne, które biorą prawdziwe problemy i podkręcają je do temperatury, w której nie da się
rozmawiać.
Na koniec liczby, które w tym sporze cytowane są najrzadziej: wkład uchodźców w polski PKB,
wskaźnik zatrudnienia i realny koszt świadczeń.

Komentarze (8)

Fenomen0piorunów

Zacznijmy od tego, że tej miłości nigdy nie było. Tak sobie ubzdurali politycy.

My po prostu jeszcze bardziej od Ukraińców nie lubimy ruskich. Ot, cała filozofia.

Zachowaliśmy się po ludzku - tyle. Bez miłości, po prostu ktoś był w potrzebie.

Autorytet0piorunów

Imho spora grupa po prostu potrzebuje mieć wrogów, nie interesuje się polityką i daje się sterować jak dzieci. Te 94% też wg mnie o tym świadczą.
Jest taka teoria, że społeczeństwo, które jest nieuświadomione klasowo, a cierpi z powodu nierówności, zaczyna tę frustrację wylewać na zewnątrz, żeby poczuć się bardziej sprawczym. Najprostszy jest atak na inne, słabsze grupy społeczne - mniejszości narodowe, seksualne, religijne, imigrantów, niepełnosprawnych, uzależnionych itd. Wystarczajaco obcy, żeby można się ich bać, a na tyle słabi i dostępni, żeby byli łatwymi celami ataków.
To była teoria tlumacząca gwałtowny wzrost ksenofobii w USA, mimo dramatycznych problemów społecznych, na które miało to minimalny wpływ, a zupełny brak konstruktywnej krytyki elit. Albo wręcz wybranie Trumpa, który tylko dokręcił śrubę.
2 lata temu myślałem, że to było typowo amerykańskie zjawisko, ale cóż, zaczęło wyjaśniać polskie społeczeństwo 🤮

Fanatyk2piorunów

Generalnie to zawsze tak to działa. Ludzie się męczą a jak ktoś to jeszcze odpowiednio nakieruje to niechęć szybciej się rozprzestrzenia. Niewiele trzeba jeden wybryk patusa z Ukrainy i ciemny lud już propaguje na wszystko

Specjalista0piorunów

@adrian-antek

W marcu 2022 roku 94 procent Polaków było za przyjmowaniem uchodźców z Ukrainy. W lipcu 2026
po raz pierwszy w historii badań większość jest przeciw

Bo większość zorientowała się, że to nie jest zwykła wojna, tylko dobrze wyreżyserowany teatrzyk elit.

Autorytet0piorunów

@xmas78 i dlatego mamy tyle filmików z atakami na elity Polskie/Ukraińskie/Rosyjskie? Za to do zwykłych ludzi podchodzi się neutralnie? Dobrze, że ktoś wyjaśnił ten paradoks, lol

Sum1piorunów

@xmas78 to że za wojnę (tę i każdą inną) ponoszą odpowiedzialność elity, sprawia że uchodźcy jakoś w mniejszy sposób są ją dotknięci? czy o co chodzi w twoim upośledzonym komentarzu?

GURU4piorunów

@adrian-antek Brakuje zwrotnej wojny informacyjnej przeciw propagandzie kremla. Opartej na twardych liczbach i konkretnie określonym interesie Polski.