Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Mniej turystów nad morzem. Przedsiębiorcy apelują, by nie straszyć drożyzną

Autorytet

w Gospodarka

32piorunów

"Ile można narzekać na paragony grozy?" - pyta w apelu Północna Izba Gospodarcza. Jak zauważa samorząd przedsiębiorców, zwracanie uwagi na najdroższe oferty odstrasza turystów od polskiego wybrzeża. W tym roku gości nad polskim morzem jest zaskakująco mało.

Komentarze (43)

Osobistość1piorunów

Mieszkam nad morzem 30 lat i potwierdzam, w tym roku z cenami wszysykie go pojebało ich wszystkich. W knajpach drogo, w sklepach drogo, noclegi też słabo, a potem ludzie zdziwieni że że nikt tu nie przyjeżdża. No i pogoda. Od 2 czy 3 tygodni słabiutko.

A druga sprawa że rok, czy dwa lata temu były bony turystyczne i ludzi było dużo więcej.

Gruba ryba0piorunów

> W tym roku gości nad polskim morzem jest zaskakująco mało.

Gościom się nie dziwię, bo u siebie mają w cholerę taniej niż nad bałtykiem w polsce.

Natomiast polacy przyjadą w przyszłym roku, gdy 800+ zacznie wpadać do kiermany <( ̄ ︶  ̄)>

Gruba ryba0piorunów

Niech się k⁎⁎wa wezmą do normalnej roboty. Niech turystyka będzie stanowić 30-50% rocznych dochodów. Poza tym łatwiej coś ogarnąć, ale im się nie chce. Wolą paragony grozy serwować przed 3-4 miesiące w roku a potem wydawać te zdarte od ludzi pieniądze. Zakopane, "polskie morze" czy inna Energylandia to zabójstwo dla portfeli

Kosmonauta6piorunów

Może i nad Bałtykiem nie ma gwarancji pogody, na plaży trzeba lawirować między Januszami ze swoimi parawanami, jest drogo i nie można nawet znaleźć wakacji z prawdziwym all inclusive,

ale za to woda jest bardzo zimna
i w dodatku brudna...

nawet zimą woda w oceanie na wyspach kanaryjskich jest tak ciepła jak u nas latem xD

Sum4piorunów

@Tytanowy-Owsik To niech obniżą ceny. W tydzień przewalić miesięczną wypłatę z rodziną to nie problem.

Autorytet3piorunów

@D21h4d no coś Ty, jaka obniżka? Lepiej narzekać a prawda jest taka że sami zniechęcają do wyjazdu na Bałtyk jak za podobną albo nawet ciut taniej możesz się wybrać przykładowo na Chorwacje.

Mistrz4piorunów

@D21h4d jak jeden by obniżył to reszta też by musiała, także by zjedli takiego co się wykruszył. Oni narzekają, że ludziom przestało się podobać wydawać dużo pieniędzy na niską jakość pobytu, jedzenia i pamiątek

Tytan2piorunów

tylko zamoznych ludzi stac na wakacje nad morzem (albo tych co biora kredyt na wakacje). lepiej jest jechac za granice gdzie jest taniej (albo rownie drogo) ale mamy przynajmnej gwarancje pogody, woda jest czysta.

GURU0piorunów

Po zachodniej stronie (Międzyzdroje) częściej usłyszysz język niemiecki niż nasz ojczysty. Niektóre stragany nawet się nie wysilają żeby cennik pisać po Polsku, jest tylko niemiecki. Ludzi cała masa, nie mam z tym problemu, dobrze że Niemiec przyjeżdża i zostawia u nas pieniądze, gorzej że lokalsi ceny dostosowują do niemieckiej kieszeni, a nie naszych.

Sum8piorunów

To ja postrasze

Fanatyk0piorunów

@agent_carramba no co zrobisz. Wychodzą zwyczajnie do roboty i kupuje najtańszy obiad w żabce kanapkę i słodką bułka plus wodę i prawo 50 zł wychodzi

Gwiazdor11piorunów

W tym roku trzytygodniowy wyjazd do Turcji kosztował mnie tyle co tydzień nad polskim morzem. Więc XD

Zawodowiec1piorunów

@GetBetterSoon Nie chodzi o same ceny tylko o to co dostajesz za te pieniądze. Hotele są srednie za 400-500zl za osobę albo lux po 1500 za osobę. Za dwie osoby tydzień cię wynosi około 5-6tys za sam nocleg. Pogoda wątpliwa, w tej cenie masz np. Egipt z pewna pogoda, śliczna woda, rafy koralowe i żarcie w cenie.
Natomiast nad Bałtykiem 5-6tys to sam nocleg, dorzuć jedzenie „po taniości” z 7x150zlx2=2100, plus koszty dojazdu. Trafisz kiepsko i tydzień pijesz wódkę w pokoju hotelowym bo zimno i nie ma co robić a 8-10tys jesteś lżejszy, wakacje życia xD

Sum0piorunów

@czuly Kurde, nie bylem nad polskim morzem z 10lat i sie zawsze zastanawialem czy to mem czy nie, ze taki drogi ten baltyk. Co tam jest drogiego? Nocleg, zarcie, atrakcje? Serio pytam.

Gruba ryba0piorunów

@GtotheG no faktycznie, przyjmiesz przez tydzień taka dawkę że wystarczy na ten tydzień, później będziesz czerpał jod z soli kuchennej wzbogaconej o ten pierwiastek. Jod nad morzem to bardziej placebo niż faktyczne właściwości lecznicze.

Gruba ryba2piorunów

@Fulleks no dobrze, ale Bałtyk jest morzem z największą ilością jodu, więc jak ktoś ma problemy w tym kierunku to dobrze raz czy dwa razy w roku wypocząć akurat tam. Nie każdy też lubi upały +25. Ja preferuje kierunki z 20 stopniami.

Gruba ryba4piorunów

@czuly powietrze 38°C, woda w morzu 26-28°C, szanse na deszcz praktycznie zerowe.

Teraz Bałtyk powietrze 20, woda 18, zachmurzenie lub przelotne opady.

No nie ma co, jak nie lubisz słońca i upałów Bałtyk będzie w sam raz

Kosmonauta27piorunów

"Nie możemy straszyć turystów, że nad tym Bałtykiem są astronomiczne ceny. To dla mnie niezrozumiałe, bo ceny w porównaniu z ubiegłym rokiem nie wzrosły drastycznie."
Rok do roku może i się nie zmieniły bo już wcześniej było drogo.
Podczas covida mieli większy ruch bo ludzie nie chcieli ryzykować pozytywnego testu przy wyjeździe za granicę.

Jak dla mnie - jazda na wakacje nad polskie morze to przejaw masochizmu.

Sum1piorunów

@Shemsi ale ja również, tylko że są różne gusta i smaki a pakowanie wszystkich do szuflady o nazwie motłoch, mordy, plebs tylko dlatego że jadą w popularne miejsca to jest problem z ego. Dodam obrazek podkreślający ten stan

Zawodowiec0piorunów

@Hejto_nie_dziala Czy ja wiem? Ja wole posłuchać śpiewu ptaków, ciszy i w spokoju poczytać jakaś dobra książkę. W miejscach gdzie się zbierają duże ilości osób masz disco polo z pierdzacego głośnika, drace ryja dzieciaki i smród najtańszej kiełbasy z grilla. Dlatego tez unikam takich miejsc, ale ze mnie narcyz :C

Inspirator1piorunów

@Skawarotka Jechanie gdziekolwiek gdzie trafisz na wieksza ilosc motłochu jest masochizmem.
Ja jak jade do siebie na mazury to elegancko kajaczek i se plyne na dzika plaze zeby nie musiec ogladac tych mord na wypchanej po brzegi plazy. Po za sezonem to spoko ale jak sie nazjezdza bydla z calej polski to juz jest problem.
Teraz mieszkam w lubelskim to jest masakra wybrac sie nad jezioro zeby sie nie ocierac o plebs

Fanatyk40piorunów

Trochę z d⁎⁎y. Paragony grozy nad polskim morzem są od zawsze. Podobnie jak problem dudków w górach. Tym razem po porstu ludzi jest mniej bo mniej se mogą pozwolić. Po prostu biedniejemy

Osobistość4piorunów

@kodyak przy okazji wychodzi, że all inclusive w Turcji/Grecji wychodzi taniej, nie ma parawanów i sinic, obsługa się stara, a pogoda gwarantowana. Nie kumałem tego fenomenu, ale znajomy powiedział, że jeździ nad polskie morze tylko dlatego, że nie zna angielskiego. Więc namówiłem go na wyjazd do Grecji, a tam okazało się, że jedyne co musi znać po angielsku to "one beer please" lub "whiskey with cola please".
Tak polskie morze straciło klienta.

Sum0piorunów

@kodyak jak pójdę u siebie w mieście do paru knajp i nazamawiam cudów to też paragon grozy będę miał. To takie trudne zamówić to na co nas stać? Znajomy wrzucił ostatnio w necie paragon grozy na 220 złotych... za cztery nieliche obiady z napojami. Naprawdę taka cena w jednym z najpopularniejszych kurortów budzi grozę?!

Autorytet5piorunów

@kodyak no dokładnie, tutaj nie ma żadnej nagonki na paragony grozy, po prostu ludzie liczą grosz bo wszystko zdrożało a zarabiamy tak samo.