Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika micin3 w Hydepark

Kosmonauta

w Hydepark

18piorunów

Jestem po⁎⁎⁎⁎ny, albo mam jakiegoś zdrowego gwoździa w mózgu.
Nienawidzę chodzić do dentysty. Chodzę z tego powodu raz na 5 lat - robię wszystkie zęby i na 5 lat spokoju.
A dlaczego jestem po⁎⁎⁎⁎ny? Bo unikam dentystów nie dlatego, że się boję. Nie dlatego, że kasy nie mam (bo raczej robię na bogatości, i raczej u tych droższych dentystów).
Jestem po⁎⁎⁎⁎ny, bo jak mi zaczyna grzebać w gębie to zasypiam. Cała wizyta, nieważne, czy ze znieczuleniem, czy bez, czy dziąsła bolą czy też nic nie czuję, to jest walka o to, żeby nie zasnąć na fotelu. Pięć lat temu zasnąłem i przytrzasnąłem jadaczką palce dentystce. Po prostu jak się kładę, ktoś mi w gębie dłutem skrobie, to mi się robi błogo i odpływam. Podobnie mam u fryzjera, ale tam to chociaż pogadam z fryzjerką, więc ostatni raz na fotelu zasnąłem w wieku 12 lat.
Tak się zastanawiam, czy ktoś ma podobnie, czy po prostu ze mną jest coś nie tak. ( ‾ʖ̫‾)

Komentarze (14)

Fenomen8piorunów

@micin3 jak powiesz stomatologowi o tym problemie to zastosuje u ciebie procedury używane przy sedacji (usypianiu). Unieruchomi ci zgryz, więcej ssaka itp.
Jak będziesz chodził raz na 5 lat to będziesz musiał chodzić więcej i na dłużej finalnie bo niewiadomo jak byś nie dbał to coś się zrobi w ciągu tak dużych okresów przerwy. A tak miałbyś krotkie 20-30 minutowe wizyty prewencyjne, które są za krótkie żeby zasnąć mocno

Gruba ryba4piorunów

Kiedyś też przysnalem, ale to długa sesja była ponad 1h, aż się dentystka wystraszyła, klepała mnie po twarzy "halo psze pana" XD

Osobistość1piorunów

@micin3 nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. To że usypiasz to inna kwestia. Czy jesteś poj3b^ny? Tak. Czemu? Bo sam tak uważasz że taki jesteś. Spróbuj przez rok dzień w dzień mówić sobie że "nic mi się nie uda" i zobaczysz jakie będą tego efekty w dłuższej perspektywie czasu i jak zmieni Ci się psychika. Zobaczymy wtedy cwaniaczku. Ale nie, Ty używasz tego określenia raczej w tym celu alby zwabić większą ilość osób aby to przeczytała albo serio uważasz się za takiego. Cytując:

"po⁎⁎⁎⁎ny
popierdolony; wulgarnie:
1. niezrównoważony psychicznie lub zachowujący się w ten sposób;
2. negatywnie odbiegający od obowiązujących norm"

Czy zasępienie u dentysty to negatywna forma odbiegających norm społecznych? Nie sądzę... ¯\\(ツ)

Osobistość0piorunów

@micin3 nie złość się, po prostu jeszcze nie odpalałem konsoli jak wróciłem do domu o 14 ( ͡° ͜ʖ ͡°) No bo hehe facet koło 30ki i w gry gra, kto to widział! Ale gry pozwalają mi się odciąć, wyłączyć, pozwalają zapomnieć o otaczającym świecie i nie myśleć o niczym. Mogę w pewnym sensie przeżyć ciekawą przygodę, rozluźnić się i wchłonąć w ten świat dlatego też nie lubię multiplayer z uwagi na nieprzewidywalność, rywalizację i głównie doznanie składające się z gameplayu aniżeli przeżywania historii i przygody w trybie dla jednego gracza.

GURU10piorunów

@micin3 ja zasypiam w autobusach itp, bo po wojsku dźwięk wielkolitrazowego diesla powoduje u mnie automatyczna komendę "spać"

GURU0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Ty to masz chorobę lokomocyjną. Są dwa rodzaje - wibracje powodują mdłości, albo zasypianie. 100 lat temu jeździłem do jednej roboty tramwajem, i dwa przystanki przed wysiadką zaczynałem zasypiać - ale tak że nic się nie da poradzić, kłucie szczypanie nic nie daje, jakby cię zagazowano.

@micin3 Może masz to samo? Może wibracje wiertła albo co?