Wpis użytkownika Opornik w Hydepark
OpornikGURU
15piorunówEj wow! normalnie czuję prąd! wow! włosy na rękach mi stają, wow!
JEB!
Jak mu ciuszki potargało.
Debil.
A potem musi @winiucho przyjeżdżać i sprzątać\\naprawiać.
Komentarze (13)
@Opornik potem trzeba po takim debilu 40km linii obejrzeć bo dyspozytor jej wcześniej nie załączy
@winiucho miałeś jakieś takie perypetie? Że fryteczki znajdywaliście?
@Opornik nie wiesz co się stało i właśnie w tym jest cały szkopuł, a na wysokim napięciu nie załącza się linii po zadziałaniu zabezpieczeń, żeby jeszcze więcej szkód nie narobić czy to w mieniu operatora czy też następnego takiego debila też nie ubić
@winiucho A co się może stać na linii na aż tak długiej odległości?
@Opornik Debile sami się eliminują
@bori ciekawe czy kaput na miejscu czy nie... aha.
Szansa na przeżycie takiego wypadku w pierwszej chwili istnieje, ale w dłuższej perspektywie jest minimalna.
Choć w medycynie znane są rzadkie przypadki, w których ludzie przeżyli porażenie prądem ze słupa wysokiego napięcia, to film o którym piszesz, niemal na pewno skończył się zgonem (na miejscu lub w szpitalu).
To, co opisujesz – czyli „odstrzelenie” koszulki – to klasyczny efekt gwałtownego łuku elektrycznego, w którym temperatura w ułamku sekundy osiąga kilka tysięcy stopni Celsjusza.
Prąd o tak wysokim napięciu dosłownie rozrywa i spala ubrania, a pot na ciele człowieka gwałtownie zamienia się w parę, powodując eksplozję gazów.
Oto dlaczego szanse na przeżycie po takim porażeniu drastycznie spadają:
po pierwsze, zatrzymanie akcji serca, ponieważ prąd o tak gigantycznym natężeniu przechodząc przez ciało powoduje natychmiastowe migotanie komór lub całkowite zatrzymanie akcji serca.
Po drugie, wewnętrzne zniszczenia – nawet jeśli człowiek nie zginie na miejscu, prąd wysokiego napięcia dosłownie „gotuje” tkanki wewnętrzne, niszcząc naczynia krwionośne, mięśnie i nerwy, co po kilku dniach prowadzi do niewydolności nerek z powodu toksyn (tzw. rhabdomioliza).
Po trzecie, głębokie oparzenia czwartego stopnia, gdzie ciało ulega zwęgleniu głęboko w środku, co najczęściej prowadzi do wstrząsu septycznego i śmierci.
Są bezpieczniejsze metody zabawy z elektrostatyką. Z taki ciekawostek podobnie wygląda to zaraz przed tym jak piorun blisko strzeli.
@winiucho nieźle. ALe nie dziwne że prund walnął w ziemię, a nie w kuszące wielkie słupy w pobliżu?
Ja raz za dzieciaka wypłynąłem na środek jeziora starym stalowym rowerem wodnym, nie dość że to kurestwo ciężkie i powolne, to jeszcze śruba mi się wkręciła w wodorosty.
Patrzę, a tu ogromna czarna chmura zapierdziela w moją stronę.
Ciekaw jestem czy poczułem gęsią skórkę wtedy - nie pamiętam, byłem zbyt zajęty byciem przerażonym i pedałowaniem na pełnej kurwie. 😛
Ledwo dopłynąłem zaczęło walić.
@Opornik mozna, bo poczułem na wlasnej skórze
@winiucho znaczy piorun w ziemię walnął? Aż z tak dłużej odległości można poczuć?
@dradrian_zwierachs raz już spierdalalem ze słupa, jak strzażak zjechałem po drabinie kiedy wlosy na glowie mi się zjeżyły, a około 500m obok było wyladowanie doziemne
@dradrian_zwierachs hm. Dobrze wiedzieć. Kurde widziałem niedawno filmik jak czterech murzynów podczas burzy schowało się pod drzewem.
Potem tak malowniczo odpadali, jeden po drugim...
Mam nadzieję że nie zdarzył się rozmnożyć.