Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika moria w Hydepark

Specjalista

w Hydepark

82piorunów

Doznałem oświecenia. Brat pisze doktorat nt. gimnazjów biskupich w PL. Kojarzycie żart o kremówkach? Wychodzi na to, że nie chodziło o przepyszne ciastko z kremem... W przedwojennych szkołach katolickich istniał przepis zakazujący wstępu do "cukierni" pod groźbą wydalenia ze szkoły. Chodzi o to, że "cukiernie" to nie były jakieś sklepy z wypiekami, a speluny w których można było walnąć goudę. Podobnie z kremówkami, te dzisiejsze z pkp to zwykłe popłuczyny w porównaniu z kremówką wadowicką! W niej głównym składnikiem był spirytus. Wychodzi na to, że Wojtyła żartując, że po maturze wybrali się na kremówki, mówił nie-wprost, że z kolegami poszli na⁎⁎⁎ać się jak szpadle. Iż, gdyż po maturze już mogli. Po tej analizie przytoczona kremówka nabiera więcej sensu...

Komentarze (23)

Gruba ryba0piorunów

@moria ja zawsze myślałem, że to dlatego że do oryginalnych kremówek używa się spirytusu i pewnie jakaś jego część tam zostaje, więc dlatego chodził na nie po maturze.

Kompan1piorunów

No ale byczq to jest od dawna znana sprawa przez wszystkich papistow. Serio myslalem, ze to kazdy wie co papaj mial na mysli, o co chodzi z kremowkami bylo wyjasniane wiele razy

Specjalista1piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba3piorunów

@moria jeszcze sprawdz to:

https://www.slodkiefantazje.pl/przepisy/3335/kremowki-papieskie

Bardzo zależało mi, żeby odtworzyć jak najbliższy oryginałowi przepis, ale niestety podobno nie zna go obecnie nikt, nawet syn cukiernika Karola Hagenhubera, u którego kremówki jadał Ojciec Święty. Cukiernia, w której jadał kremówki Karol Wojtyła mieściła się w narożnej kamienicy wadowickiego rynku przy ul. Mickiewicza. Wiele osób uważa, że kremówki papieskie były z dodatkiem alkoholu, miałoby o tym świadczyć zdanie wypowiedziane przez Ojca Świętego z błyskiem w oku: „A tam była cukiernia. Po maturze chodziliśmy na kremówki. Żeśmy to wszystko wytrzymali, te kremówki po maturze”. Zdaniem syna Karola Hagenhubera, zresztą również Karola (który nota bene był równieśnikiem Ojca Świętego, choć chodził do klasy niższej) przyczyna takiego stwierdzenia Ojca Świętego była bardziej prozaiczna. Albowiem po zdanych egzaminach obyczajem wadowickich maturzystów było pierwsze samodzielne odwiedzenie najelegantszego miejskiego lokalu (właśnie wspomnianej cukierni). Jeden z roczników wymyślił zakłady, kto zje więcej ciastek bez popijania (przez godzinę przeznaczoną na zawody można było wypić raz na dwadzieścia minut stugramową literatkę wody sodowej lub lemoniady). Kremówka była wówczas najdroższym i najelegantszym ciastkiem , a przy tym tłustym i słodkim, więc świetnie nadawała się do zawodów. Ponoć o kremówki rywalizowali już maturzyści z 1937 roku i późniejszy niż papieski, rocznik 1939 r., gdy maturę zdał Karol Hagenhuber junior. Później już żaden inny rocznik nie prowadził tych „zawodów”. :smiley:
Kremówki papieskiePyszne kremówki papieskie - czyli moja wersja wadowickich kremówek.Slodkiefantazje
Gruba ryba19piorunów

@moria "A tam była cukiernia. Po maturze chodziliśmy na kremówki. Że myśmy to wszystko wytrzymali, te kremówki po maturze”.

No tak, teraz to ma sens. Bo co tu jest do wytrzymania jak sie je ciasto?

Gruba ryba1piorunów

@moria Jakieś źródło?

Gruba ryba4piorunów

@moria No i już wszystko jasne, dzięki wielkie. Faktycznie, Papaj zawoalował wiernym, że dali oficjalnie w palnik. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Piękne odkrycie i gratuluję!