Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Rozpierpapierduchacz w Psy

GURU

w Psy

20piorunów

Dawno nie było dłuższego merytorycznego wpisu na psiarskie tematy, to niech będzie, że to dziś.

_Gówniaki szczeniaki - instrukcja obsługi szczeniora_

Po pierwsze, powiedzmy sobie jasno - szczeniaki są przereklamowane. Słodkie są głównie jak śpią, gryzą, ciśnie je średnio co kwadrans, gryzą, nic nie mogą bo się rozwijają, gryzą, skupiają się na 5 sekund tops, gryzą i tak dalej.

W społeczeństwie od lat panuje przekonanie, że dla początkującego lepszy jest szczeniak niż adopciak, bo problemy. Jest to jedna z najgorszych porad świata, bo, tu ciekawostka, problemy się z niczego nie biorą. A ilość rzeczy, którą można spierdolić ze szczeniakiem, jest nieograniczona. Co? Adopciaki drą ryja jak zostają same? A ile osób przygotowuje szczeniaki do zostawania samemu? Że mogą być lękliwe? Szczeniaki mają kilka faz w których są zesrane na widok własnego cienia. I jak nie ogarniesz socjalizacji to tak zostanie. Ochrona zasobów też występuje u szczeniaków. Prawda jest taka, że pod niedoświadczonego właściciela najlepiej dobrać jakiegoś psa z tymczasu, bo wiadomo jaki jest, jest przygotowany do życia w domu, coś już kuma, umie i wiadomo mniej więcej, jaki ma charakter. A u szczenioka ni wiadomo. No szczenior to takie gówno nieżyciowe i tyle. Ale niektórzy chcą. Ja chciałem na przykład. I to też jest ok.

Przy braniu szczeniora istotnie jest kilka podstawowych pojęć

1. Wyprawka

Podstawowe graty, których potrzebujesz na przybycie szczeniora. Żarcie, miski, obroże, smycze, szelki, miska na wodę, worki na kupę, podstawy podstaw. Ale też rzeczy o których nikt nie wspomina, takie jak ręczniki papierowe, bo jak nic się załatwi w domu, środki do czyszczenia wspomnianego i inne tym podobne grady dla domu, nie dla psa.

2. Ząbkowanie

Szczeniory. Gryzą. I to jest ok. No jest normalne. Powinny gryźć. Naszą robotą jest tylko nakreślić co. Ręce, kable, buty? Noł noł noł. Gryzaki, smakołyki, pluszaki? Jes jes jes. Szczeniak zębami poznaje świat. Jak u dzieciaka, co do rączki, to do buzi, tylko z pominięciem punktu pierwszego. Robi rozpoznanie co się dobrze gryzie, co się źle gryzie, jak mocno w ogóle można to sobie ugryźć. Dlatego istotne jest pracowanie ze szczeniakiem nad nie wgryzaniem się w ręce jak w szynkę. Dla większości głośne AŁA i zaprzstanie zabawy to wystarczający sygnał, że nie ma takiego bicia i koniec imprezy. Bo debil chce się bawić, tylko po swojemu. Ale jak po swojemu odbierze mu możliwość zabawy, to trzeba trochę pozmieniać. Później wchodzą (i wychodzą) też zęby. I to jest okres, gdzie go zwyczajnie morda swędzi i by coś ujebał "jak dziecko na rowerku." I są różne rzeczy. Korzenie wrzośca czy kawowca, ja mam korzenie przytargane z lasu, bo miałem taką możliwość (korzenie, nie gałęzie. Inaczej się rozpada.) Pluszaki są spoko, bo są miękkie i można sobie pomemlać, tylko starczają na krótko, no opcji jest mnóstwo, tylko warto je psu zapewnić.

I ostatecznie.

3. Socjal.

Socjalizacja to najważniejszy i najtrudniejszy proces z jakim właściciel psa musi się mierzyć. Komendy to mały c⁎⁎j przy socjalu, pomachasz ciasteczkiem i pies zrobi sztuczkę. Ale przygotowanie go do życia wśród ludzi, psów, samochodów i reszty miejskiego zgiełku - to jest robota która leży u podstaw wszystkiego. Naukę i socjalizację szczeniaka zaczynamy od razu po wprowadzeniu go do domu. Nie ma żadnego wieku "od którego można zacząć" - nie. Już zacząłeś. Brak struktury też jest strukturą, nie ucząc psa niczego uczysz go, że może robić wszystko. To jest tak proste.

A przed tobą 2 miliony wyzwań. Przyzwyczajenie psa do miejskiego zgiełku. Do pracy przy rozpraszaczach. Do mijania innych psów. Bo, tu UWAGA - SOCJAL TO NIE POZWALANIE PSU NA PODŁAŻENIE DO KAŻDEGO PSA NA SPACERZE. To jest gówno, a nie socjal. Podchodzenie do wybranych, w sposób kontrolowany, ale też nie zawsze i nauka koegzystowanja z innymi psami bez dostawania pierdolca na ich punkcie - to jest socjal. Są psy które nie lubią innych psów, są takie, które się ich boją, jest też 90% ludzi mających psa, która nie ma pojęcia jak wygląda psia zabawa i im pies walczy o życie z atakiem paniki i ich "kolegą ze spacerów" który go zagania jak bydło.

Problemy, problemy, problemy.

W skrócie "szczeniak"

Tyle ode mnie. Dorzucam zdjęcie Klocka z gówniaka

Komentarze (12)

Osobistość1piorunów

@Janusz_z_Galilei Pies w danym momencie robi zawsze to co uważa za najbardziej interesujące. Ale dla głodnego psa nie ma nic bardziej interesującego niż żarcie, masz przy sobie żarcie to jesteś najbardziej interesujący co by tam w pobliskich krzaczorach nie pachniało, tako rzecze Księga.

Gx

Osobistość1piorunów

Pro tip: po pluszaki polecam się wybrać do lumpexu, wór 120 litrów maskotek starczal mojej na kilka tygodni zabawy

Tytan0piorunów

@Rozpierpapierduchacz w temacie smyczy, CocoDog ma z zapieciem Cobra ale teraz sie zastanawiam czy nie sprawia problemow przy kontakcie z piachem. Musze swoja przepinana z Trixie wymienic albo wymienic zapiecie i vhodzi mi po glowie karabinczyk alpinistyczny

Tytan0piorunów

@Rozpierpapierduchacz wyprawka i wzmianka o szelkach. Jasne, ze mozna ale dla poczatkujacych i tak nie warto polecac bo prawie nikt nie wie jak nauczyc psa chodzebia na szelkach a potem placz i kwik na fb, ze behawiorysta bo Lusia ciagnie i nic nie pomaga. Albo kolczatke daja

Osobistość1piorunów

@Rozpierpapierduchacz Dobry wpis dla wszystkich przymierzających się do posiadania psa. Dodałbym ze tak jak pies musi się nauczyć co komunikuje człowiek tak człowiek musi się nauczyć jak pies rozumie to co on mu komunikuje.

Przy okazji się pochwalę że mój pies kontynuuje karierę gwiazdy srebrnego ekranu, najpierw serial, teraz reklama, chyba mu profil na filmwebie założę :slightly_smiling_face:

Gx