GibanGruba ryba
Dołączył/a:
- 400 wpisów
- 7114 komentarzy
- 3 obserwujących
@KierownikW10 Do spalinowych też dają, Skoda chociażby
@Roark Może... Tłumaczą to aerodynamiką, ale możesz mieć rację
@kodyak Ale to nie tylko Tesla. Jakiś dziwny trend się zrobił
@Open_or_die W Skodach to już w ogóle, spojrzysz krzywo i pękają...
@pigoku Przymocowane na klipsy takie rozporowe do elementów felgi na każdym skrzydle plus centralny do otworu. Trzeba to rozbrajać jak bombę, bo w dotyku plastik daje wrażenie takiego twardego chińskiego badziewia. No i oczywiście producent nie przewidział ściągania, więc trzeba kombinować xD
@pigoku wyobraź sobie jak się je ściąga...
@Thereforee A jakie miał dojebane pekaesy...
Dom jakoś mogę sobie tak wyobrazić, ale czy ktoś mógłby obrysować psa? xD nie wiem czy w ogóle coś innego niż dupsko da się zobaczyć xD
Podaje hasło: Okoń
Typ z internetu podnosi Ci ciśnienie? Nie masz prawdziwych problemów? xD
Nie wylewaj waćpan wina!
@bartek555 Was. Now it's spilled... :p
@Giban
> Wszyscy co wzięli te boostery teraz walą antybiotyki na kaszel xD przynajmniej u mnie w pracy tak jest xD typ 4 dawki i chory 4 razy w roku i po dwa antybiotyki musi brać. A ja słucham spokojnie waszych uzasadnień jak to dobrze że rząd i nas dba
No nie, cała moja rodzina się szczepiła i wszyscy jesteśmy zdrowi. W pracy to samo. Nie wiem skąd Ty bierzesz te wymysły
@SciBearMonky Mama przyjeciela zmarła na covid. Ciężko było
Ja wychodzę z założenia, że coś za coś. Może i pracujemy dużo, ale dzięki tej pracy wszystkich trybików mamy bardzo wygodne i ciekawe życie. Mamy prąd, wodę w kranie, ogrzewanie w mieszkaniu, które też jest super. Mam 35 lat, od 18-tego roku życia pracuje, a mimo to przeżyłem i zobaczyłem dużo więcej niż moi rodzice, już nie mówiąc o dziadkach. Mamy dobre życie, możemy się nawet pożalić ludziom w internecie jak coś nam leży na wątrobie. Ja się cieszę z małych rzeczy i jestem szczęśliwy. Daj sobie chwilę na refleksję i może się okazać, że Ty też masz z czego się cieszyć 😊
@Giban to pewnie kwestia tego co zdefiniujemy jako wygodne i ciekawe życie. Bo, z wygodnym to się zgodzę - prąd, bieżąca woda, ogrzewanie - w domu rodziców czy dziadków już to jest, ale pamiętam czasy jak było tylko pierwsze. Tylko, że właśnie - tutaj docieramy do tej pustki którą trzeba zapełnić. To jest miejsce gdzie kiedyś trzeba było nosić wodę ze studni, zwozić drewno na opał, rąbać je, uprawiać rolę - żeby przeżyć. I owszem, była to ciężka praca, nie wygodne życie, ale mam wrażenie że wszystko jakoś nadawało życiu większy sens. Mnie mocno pozmieniała w głowie jedna wypowiedź na konferencji naukowej - że ta ciężka praca kiedyś dawała większe poczucie sensu.
Czy ciekawe - tu już bym polemizował, owszem, też się zgodzę że "zobaczyłem więcej niż moi rodzice" ale z drugiej strony nie daje mi to aż takiej frajdy i satysfakcji. I to wszystko właśnie dlatego, że apetyt rośnie w miarę jedzenia - dzięki rodzicom poznałem polskie góry. Ale, nie mogę jechać w góry kiedy mam ochotę, kiedy jest piękna pogoda, itd. Tylko - kiedy mogę wziąć urlop :grinning:
A druga sprawa - i to jest chyba główny powód w ogóle całych tych rozkmin - to taka, że też od początku studiów pracuję, czegoś się już dorobiłem, i odkąd koniec kredytów jest na horyzoncie mam wrażenie że to gonienie króliczka, czy szukanie kolejnych pracodawców którzy zapłacą więcej jakoś traci pęd. Teraz jestem skłonny zarabiać mniej, ale mieć satysfakcję z tego co robię niż być trybikiem w maszynie, czy po prostu mieć więcej wolnego czasu wtedy kiedy tego potrzebuję.
Bo zgadzam się z Tobą - jest sporo rzeczy z których mam się cieszyć - i ja mam je jasno zdefiniowane. Tylko właśnie, chciałbym mieć na to czas i przestrzeń. A jak nie ręce są związane pracą, to głowa.