@Legitymacja-Szkolna może to jest tak, że spotkałeś się dwa razy i coś zaskoczyło. I niestety, dałeś się ponieść o tyle, że juz przypisales dziewczynie istotne dla Ciebie cechy (że ogólnie, spelnienie marzeń; że ideał; albo: kurde, była chemia, no tak dobrze szło!). No i tu się zaczęły schodki.
Przypisaleś jej coś, przez co sam zafundowałeś sobie wycieczkę w rejon niepewności, zazdrości, zawodu pomieszanego z nadzieją, "że może jednak nie".
Co można z tym zrobić? Urealnić: na jakim jesteście etapie, co Ci się podoba, a co - to dość ważne - nie podoba? Dalej: czy widzisz osobę jako spełnienie nadziei czy jako potencjał? I pomocnicze pytanie: czy czasem nie odszedłeś od siebie? Czego - bez związku z tą osobą - potrzebujesz (sen, jedzenie, ruch, zróżnicowanie rzeczy którymi się zajmujesz, hobby, zdrowie, relacje z innymi itd.)