Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#tajlandia

GURU

w Podróże

13piorunów

Rzeka Chao Phraya

Rzeka płynąca przez Bankok to Chao Phraya, ma ok 370km długości i jest główną rzeką Tajlandii.

Dla bardziej ciekawskich polecam dość obszerny artykuł na wiki (ang): https://en.wikipedia.org/wiki/Chao_Phraya_River

Tyle jeśli chodzi o suche fakty.

Rzeka od początku swojego istnienia dawała jedzenie i pracę Tajom, pozwlaapjać także na rozwinięcie handlu między Ajutają (starą stolicą Tajlandii-zburzoną przez Birmę ponad 200 lat temu) a (głównie) Chinami.

Co ciekawe transport rzeką do morza to ok 250km (mogłem trochę Chao Phrayę kijem popchnąć w tym miejscu, jeśli tak jest, proszę o wybaczenie.

Zarówno Ajutaja jak i Bangkok zawdzięczają swój rozwój i pozycję położeniu nad szeroką i przewidywalną rzeką.

Dzisiaj po rzecze głównie poruszają się mniejsze statki, barki oraz niezliczona ilość łodzi pasażerskich i o tych ostatnich chciałbym trochę opowiedzieć.

Łódki te przypominają coś pomiędzy przerośniętą gondolą a autobusem Ikarus, są duże, czerwone, smrodzą, hałasują ale kursują regularnie, są tanie i są naprawdę dobrą alternatywą dla autobusów.

Bilet w zależności od trasy kosztuje od 15-30B czyli ok 1-2.5PLN, ilość miejsc siedzących to w zależności od łodzi od 100 do ok 200 ale ilość pasażerów jaka wchodzi na pokład zależy tylko od tego ilu ludzi akurat musi się przedostać w inne miejsce- a tych potrafi być dwa razy więcej niż miejsc siedzących.

Z przodu buja, z tyłu gdzie jest silnik, można ogłuchnąć od hałasu silnika. Widoki brzegu rzeki i tego jak ludzie tam mieszkają-kompletny misz masz luksusu i biedoty-gratis!

Czy warto wskoczyć do rzeki z łódki? zdecydowanie nie, bardzo wartkie podwodne prądy praktycznie natychmiast Was porwą w ostatnią podróż. Czy warto więc się taką łodzią przepłynąć? zdecydowania, choćby dla bryzy i widoków.

Są oczywiście zamknięte łodzie z klimatyzacją ale to właśnie te proste i toporne łodzie najlepiej oddają klimat Bangkoku, są dla mnie wręcz jego symbolem.

Gdzie je znajdziemy? na promach rozmieszczonych po obu stronach rzeki, bilet zazwyczaj kupuje się po wejściu na pokład albo w kasie na promie. Jedyny problem jest taki, że z jednego promu odpływają łodzie w obu kierunkach.

Poniżej wrzucam parę fotek i jak zawsze, macie pytania? pytajcie:)

 

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Podróże

23piorunów

Rzeczny kanał w Bangkoku.

kiedyś bardzo popularna forma transportu w mieście, teraz zapomniana i zepchnięta na margines. nie wiem jaka jest dokładnie przyczyna ale sadze, że brak infrastruktury (przystani, uregulowanych kanałów) uniwersalność samochodów i ich dostępność , prestiż (samochód to coś czym można się pokazać)



Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Ciekawostki

4piorunów

Wat Pa Maha Chedi Kaew potocznie zwana świątynią miliona butelek. Do jej wybudowania tajscy mnisi wykorzystali około 1,5 miliona butelek po piwie Heineken i Chang. Zbieranie butelek oraz budowa świątyni trwała 2 lata od 1984 to 1986 roku. Obecnie na terenie kompleksu powstało jeszcze 20 budynków tej samej konstrukcji. Mozaiki wewnątrz świątyni zostały wykonane z kapsli.

  

GURU

w Podróże

9piorunów

Drogi w BKK.

Co można powiedzieć o drogach w Bangkoku? Że są pokręcone i kiepskiej jakości a krawężniki mają zapewne za zadanie pełnić role wałów przeciw powodziowych.

Więcej napiszę o ruchu drogowym podczas podróży na południe, tymczasem trzymajcie zdjęcie trzech poziomów lokalnej drogi (to może być część obwodnicy)

 

GURU

w Podróże

7piorunów

Durian-król owoców.

Byc w Tajlandii i nie spróbować Duriana to jak być w UK i nie pracować na wzywały albo wyruchac rodaka na £5 😉 (to jest sarkazm jakby co)

Durian jest dumą narodową Tajów ale też najbardziej znienawidzonym owocem.

Nie można go wnosić do hoteli, taksówek, transportu publicznego i większości publicznych miejsc, powód? Aromat!

zapach mnie kojarzy się z czymś bardzo słodkim co zdechło i stęchłymi na słońcu.

Smak to słodko jakiś (mdławy ale w taki przyjemny sposób)

jest to jeden z tym owoców które trzeba spróbować i albo się je polubi albo znienawidzi.

Gdybym miał go porównać do czegoś z naszego podwórka to były by świeżo zrobione skwarki i proces ich smażenia.

jedni kochają a mnie cofa.

Sam durian wygląda jak arbuz w wersji „Azjata idzie na wojnę” jest żółty i pełen kolców.

Można go jeść na surowo albo kupić ususzone kawałki (wtedy nie ma tego specyficznego zapachu ale traci tez trochę smak-dla mnie dużo bardziej zjadliwy)

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Podróże

10piorunów

Taskówki na lotnisku Suvarnabhumi w Bangkoku.

Nie ma tutaj brania taksówki ot tak, wpierw należy wziąć numerek i wtedy jesteśmy kierowani do jednej z wyznaczonych taksówek czekających na postoju.

Postaram się jeszcze w przyszłości opowiedzieć o taksówkach i transporcie w Bangkoku bo jest to ciekawe zjawisko, któremu jest bliżej do rozwiązań znanych z USA niż z Polski.

 

Lider3piorunów

Pełna kultura. Taksą bezpieczniej. Mniejsze prawdopodobieństwo, że poznasz przypadkową laskę, a jak przyjdzie co do czego, to Bang!Kok!

Specjalista

w Wiadomości Świat

33piorunów

Ciekawe newsy z minionego tygodnia. Wybór z 116. wydania Tygodnika Neuropa

Przedsiębiorczy rektor i znikający wykład. Niger walczy z dżihadystami. Słaby tydzień dla AI Przedstawiamy wam wybór newsów jakie znalazły się w 116. wydaniu Tygodnika Neuropa , który możecie znaleźć na platformie Substack. Przedsiębiorczy rektor i znikający wykład. W wydaniu 110. pisaliśmy o

Specjalista

w Ciekawostki

16piorunów

(ucze sie dopiero Hejto, wiec wrzucam tez tutaj)

Orzech Areki (daje dobrego kopa) 😉

W kilku krajach azjatyckich żucie orzechów betelu ma bardzo długą historię. W krajach takich jak Indie, Nepal, Bhutan, Chiny, Tajlandia, Indonezja i Kambodża.

Ze względu na znaleziska archeologiczne, między innymi w Tajlandii i Indonezji, sugeruje się, że połączenie orzecha betelu i liści betelu jest używane przez ludzi od ponad 4000 lat.

Teksty historyczne w sanskrycie wspominają o żuciu orzecha betelu wśród ośmiu innych „generatorów przyjemności”, a mianowicie kadzideł, kobiet, odzieży, muzyki, łóżka i jedzenia. Stare obrazy często przedstawiają sceny, w których mężczyzna i kobieta zmysłowo karmią się kęsem orzecha betelu.

Żucie betelucha silnie kojarzy się z przyjemnością i erotyzmem. Na portretach kochanków często pojawiają się szczegóły wskazujące na użycie orzecha betelu, na przykład specjalne pudełka, w których przechowywany jest lek. Te pudełka są perforowane, dzięki czemu liście pozostają świeże dzięki świeżemu powietrzu.

W Vatsyayana wspomina się, że ofiarowanie orzecha betelu jest sposobem na oddanie czci bogom. Nawet dzisiaj, w pewnych tradycjach, orzech betelu jest używany w kontekstach religijnych. Jedzenie „tambuli” jest zarezerwowane tylko dla żonatych mężczyzn i kobiet. Uczniowie i wdowy nie powinni przyjmować leku. Również ascetom nie wolno używać orzecha betelowego, ponieważ jest on postrzegany jako środek pobudzający.



Specjalista2piorunów

@John_polack nie bede sie rozpisywal, latwiej bedzie podlinkowac. Enjoy! https://www.focus.pl/artykul/betel-czarne-zeby-czerwona-slina Didam ze podczas pobytu na Malediwach mozna bylo to dostac w malych paczkach w wersjach smakowych. Ostry pobudzacz, w wersji bez smaku zujesz po prostu drewno.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Specjalista

w Podróże

6piorunów

Orzech Areki (daje dobrego kopa) 😉

W kilku krajach azjatyckich żucie orzechów betelu ma bardzo długą historię. W krajach takich jak Indie, Nepal, Bhutan, Chiny, Tajlandia, Indonezja i Kambodża.

Ze względu na znaleziska archeologiczne, między innymi w Tajlandii i Indonezji, sugeruje się, że połączenie orzecha betelu i liści betelu jest używane przez ludzi od ponad 4000 lat.

Teksty historyczne w sanskrycie wspominają o żucie orzecha betelu wśród ośmiu innych „generatorów przyjemności”, a mianowicie kadzideł, kobiet, odzieży, muzyki, łóżka i jedzenia. Stare obrazy często przedstawiają sceny, w których mężczyzna i kobieta zmysłowo karmią się kęsem orzecha betelu.

Żucie betelucha silnie kojarzy się z przyjemnością i erotyzmem. Na portretach kochanków często pojawiają się szczegóły wskazujące na użycie orzecha betelu, na przykład specjalne pudełka, w których przechowywany jest lek. Te pudełka są perforowane, dzięki czemu liście pozostają świeże dzięki świeżemu powietrzu.

W Vatsyayana wspomina się, że ofiarowanie orzecha betelu jest sposobem na oddanie czci bogom. Nawet dzisiaj, w pewnych tradycjach, orzech betelu jest używany w kontekstach religijnych. Jedzenie „tambuli” jest zarezerwowane tylko dla żonatych mężczyzn i kobiet. Uczniowie i wdowy nie powinni przyjmować leku. Również ascetom nie wolno używać orzecha betelowego, ponieważ jest on postrzegany jako środek pobudzający.