AardwolfKompan
2piorunówByłem w weekend w górach.
Tak jak każde, było to bardzo smutne doświadczenie.
Widok jak potrzafią się bawić ludzie, któzy nie są odrzucenie przez społeczeństwo za pracę w IT jest niesamowity.
I ta świadomość, że też mógłbym tak żyć zamiast tylko całe życie być traktowanym jak gówno, za to, że matka na złość ojcu zmusiła mnie do gównianych studiów.
Wszystko w tym gównianym życiu jest kłamstwem, to, że rodzice chcą dla mnie dobrze jest totalnym kłamstwem, podczas gdy w rzeczywistości są moimi największymi wrogami.
To, że za pieniądze da się cokolwiek kupić, jest kłamstwem, bo człowieczeństwa nie kupię i zawsze będę śmieciem którym wszyscy gardzą.
Jedyne w co można wierzyć pracując w IT to w śmierć.
@dsol17 to ja ci powiem tak:
mam około miliona oszczędności, z dziewczyną ostatni raz całowałem się kilka miesięcy temu, na Białorusi,
ostatnią próbę samobójczą miałem w listopadzie bo nie wytrzymuję poczucia pogardy za to, że pracuję w IT i tak naprawdę prawie każdego dnia myślę o samobójstwie dokładnie z tego powodu, bo w tym społeczeństwie ktoś kto pracuje w IT to nie jest człowiek, tylko najgorsze gówno.
@Aardwolf to prześlij mi ten milion i strzel se w łeb. Przynajmniej pieniądze się nie zmarnują