Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kocizakatek

Sum

w Hydepark

42piorunów

Jedzenie w kocińcu
Na wstępie - będę nazywać miejsce kocińcem, bo jest mi tak wygodniej. Nie jest to typowe schronisko dla zwierząt, tylko fundacja posiadająca miejsce, w którym opiekujemy się jedynie kotami.
Można się z nazwy śmiać, przyjąć do wiadomości, ignorować, a ja i tak będę jej używać :smiley:

Wracając do tematu jedzenia.
Kotki nie głodują, to na pewno. Może nie dostają najlepszej karmy, jaką mogłyby mieć, ale zdecydowanie nie dostają też jakichś podłych. Jest średnio, czyli dobrze. Staramy się, żeby było jak najlepiej :)

Najlepiej, gdyby koty dostawały jeden rodzaj karmy mokrej i suchej, ale nie zawsze się udaje. Dlaczego celujemy w karmy od jednego producenta? Bo gdy zbyt często zmienia się karma, u kotów mogą u pojawić się biegunki i wymioty. Przy takiej liczbie biegających luzem sierściuchów ciężko wyłapać, która karma kotu nie służy. Sprzątanie wymiotów i innych niespodzianek też nie jest najprzyjemniejsze.

Oczywiście jest podział na jedzenie dla seniorów, młodziaków itd. Są kotki, które wymagają specjalnej diety weterynaryjnej, np. po leczeniu lub po prostu z problemami gastrycznymi.
Mamy też kotkę, która niestety ma problemy z trzymaniem moczu itd. Ją karmimy karmą urinary. Trzeba pilnować, żeby jadła swoje, bo często woli jedzenie swoich towarzyszy:)

Karma sucha jest zawsze nasypana w miskach i przez cały czas ogólnie dostępna. Oczywiście to też powoduje pewne problemy, bo nie jesteśmy w stanie kontrolować, ile kot zje. Mamy kociaki, które są chudziutkie, ale jest też kilka sporych włochatych kulek:)

Karmę mokrą zwykle podajemy kotom na dyżurze popołudniowym. 
Liczone są porcje na kota i podawane w miseczkach lub kilka porcji na tacce. Bardziej otwarte kotki same przychodzą na jedzenie, ale tym strachliwym trzeba miseczki porozstawiać w bardziej dostępnych dla nich miejscach. Oczywiście fajnie by było dawać kociakom częściej mokrą karmę, ale to niestety kosztuje. 
Do karmy mokrej, staramy się dodawać jakieś preparaty wzmacniające ogólną odporność oraz florę jelitowa. To też jest całkiem istotnie, jeśli chcemy mieć żadnej epidemii:)

Wirtuoz9piorunów

To jest jakaś miescówka panny po czterdziestce?

Lider1piorunów

> Karma sucha jest zawsze nasypana w miskach i przez cały czas ogólnie dostępna
Gdybyś przyznała się do takich praktyk podczas starań o adopcję kota to już byś była skreślona xD

GURU1piorunów

@Felonious_Gru niewiele trzeba by być skreślonym przez te nad opiekuńcze i nadgorliwe "ciotunie".

Pokaż więcej komentarzy (18)

Sum

w Koty

65piorunów

W związku z zainteresowaniem wpisem zakładam tag do obserwowania/blokowania

Samodzielny dyżur, gdy nie ma nikogo do pomocy, potrafi trwać 3-4 godziny. W podstawowej wersji obejmuje podanie jedzenia, wymianę wody oraz w razie potrzeby leków. No i sprzątanie. Sprzątanie zajmuje najwięcej czasu.

Obecnie w miejscu do którego chodzę jest około 30 kotów. Takie stadko futrzaków potrafi w dość krótkim czasie zrobić naprawdę niezły bajzel :smiley: Trzeba wysprzątać kuwety, drapaki, podłogi. Oczywiście jak kuweta jest czysta, to towarzystwo od razu leci załatwiać swoje sprawy i zabawa ze sprzątaniem się powtarza.
Dość często zdarzają się też klatki - koty, które są po zabiegu lub biorą leki, są trzymane w klatkach. Samo sprzątnie klatek może być wyzwaniem samym w sobie. Kociaki są różne. Niektóre są na tyle spokojne, że klatkę można ogarnąć mając cały czas otwarte drzwiczki, ale zdarzają się wystraszone i próbujące uciekać lub atakować. Wtedy trzeba próbować różnych sztuczek, żeby futrzaka zatrzymać w klatce.

Zasada nr 1 - cokolwiek robisz, wiedz, że zawsze jesteś obserwowany

Fanatyk4piorunów

Koty to jednak rządzą światem. Inne zwierzęta muszą sobie radzić same. Psy mają schroniska, ale warunki w nich średnie. A koty? Ludzie wynajmują im mieszkania, przychodzą, sprzątają, dają jeść. Zamiast tak po prostu wyrzucić na ulicę albo zarżnąć jak świnię czy królika.

Pokaż więcej komentarzy (5)