Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#emigracjazwykop

Twórca

w hejtoczyta

18piorunów

Tytuł: Nie wiesz wszystkiego

Autor: Marcel Moss

Gatunek: thriller

Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

Kiedy wybieram kolejną książkę do czytania, nie sięgam tylko po wielkie dzieła literatury. Świadomie dodaję do biblioteczki również "przeciętne" pozycje - najlepszym tego dowodem niech będzie moja naczelna "grzeszna przyjemność", czyli powieści o Chyłce autorstwa Remigiusza Mroza (posiadam i przeczytałem wszystkie). Rozpoczynając lekturę "Nie wiesz wszystkiego" byłem świadomy tego, na co się piszę i to właśnie dostałem.

Autor próbuje przedstawić w książce wszystkie możliwe problemy nastolatków, przez co zamiast wyrazistych bohaterów dostajemy szeroki wachlarz miałkich cliche, które ścierają się i przenikają. W tym miejscu należy docenić nieco głębsze podejście do tematu trudności, z którymi musi mierzyć się młodzież, co pozwala łatwiej zrozumieć i wczuć się w sytuację każdej z osób. Zdecydowanie pomaga tu pierwszoosobowa narracja i mówienie oraz "myślenie" wszystkiego wprost - nie ma tu miejsca na subtelności. Ma to niestety również swoje wady - krótkie zdania i sposób ich formułowania sprawiają, że niektóre sytatuacje przypominają nieco paradokumenty w rodzaju "Trudnych Spraw" i niekiedy zakrawa to na śmieszność.

Książkę czyta się szybko i jest to dość lekka lektura, wyłączając fragmenty skupione na nastoletnich traumach. Nieco irytuje urywanie wątków na końcu większości rozdziałów - często ma to niewiele wspólnego z budowaniem suspensu i jest wyraźnym nadużywaniem tego popularnego w thrillerach zabiegu. A propos rozdziałów - wspomniałem wcześniej, że narracja jest pierwszoosobowa i byłby to naturalny sposób przedstawiania historii, jednak co kilkanaście stron zmienia się czas wydarzeń i bohater je opisujący. Takie skakanie ma zapewne na celu zwiększenie napięcia, a powoduje tylko burzenie immersji. Mnogość postaci i ciągłe zmiany wątków sprawiają, że łatwiej się tu pogubić w bohaterach niż w "Stu latach samotności". Jest to problematyczne do tego stopnia, że autor w pewnym momencie sam myli imiona (sic!).

Przedstawiona fabuła nie jest specjalnie porywająca, ale na swój sposób intryguje. Nie zaliczyłbym "Nie wiesz wszystkiego" do najlepszych thrillerów, jakie czytałem, szczególnie że końcówka szyta jest grubymi nićmi, ale była to całkiem porządna lektura z gatunku wspomnianych wcześniej "przeciętnych".

(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: luty 2021)

Twórca

w hejtoczyta

40piorunów

Tytuł: Kwiaty dla Algernona

Autor: Daniel Keyes

Gatunek: science fiction

Ocena: ★★★★★★★★☆☆

"Kwiaty dla Algernona" to powieść kategoryzowana przede wszystkim jako "fantasy" i "science fiction". O ile pod względem definicji jako takich trudno się z tym nie zgodzić, to jednak większość treści wypełniają wydarzenia i rozważania skupione przede wszystkim na relacjach społecznych, psychologii i etyce. Myślę, że może spodobać się nawet ludziom uprzedzonym do fantastyki.

Książka napisana jest w formie dziennika - opis zdarzeń jest pierwszoosobowy, często wzbogacany o przemyślenia narratora. Głównym bohaterem powieści jest dorosły mężczyzna o ilorazie inteligencji ledwo umożliwiającym mu życie w społeczeństwie. Zostaje on poddany eksperymentowi, który ma zmienić go w geniusza. Kolejne wpisy w dzienniku obrazują jego przemianę, rozwój psychiczny oraz problemy, z którymi się mierzy. Formuła książki została moim zdaniem doskonale dopasowana do jej treści, dzięki czemu łatwiej jest nawiązać więź z bohaterem, w naturalny sposób analizować jego myśli i go zrozumieć. Namacalne wręcz jest poczucie zagubienia w świecie, przytłoczenia nowymi bodźcami i doświadczeniami oraz wewnętrznej ewolucji.

Pomimo fantastycznonaukowej otoczki zdarzeń, autor bardzo realnie i w wyważony sposób przedstawia zachowania ludzi i relacje osób o przeciętnym IQ z ludźmi niedoskonałymi intelektualnie. Oczywiście zdarzają się skrajności i dzięki formule dziennika jeszcze lepiej można je poczuć niemal na własnej skórze, jednak i tutaj pojawia się dysonans poznawczy, kiedy myśli głównego bohatera zostają zderzone z doświadczeniami i przekonaniami czytelnika. Moim zdaniem autor świetnie przedstawił narratora na każdym stadium jego rozwoju - jest to obraz kompletny i prawdziwy.

Głównym atutem "Kwiatów dla Algernona" jest zawarcie w powieści wielu sytuacji i rozmów pobudzających rozważania, bez jednoczesnego narzucania konkretnych poglądów przez autora. Czy rozwój umysłowy bez uczuciowego, psychologicznego ma sens? Czy człowiek o wysokiej inteligencji może uznawać swoją moralność za lepszą? Ile warte jest IQ nieosiągalne dla przeciętnego człowieka, jeżeli w życiu brakuje emocji i relacji uczuciowych? W powieści nie brakuje również wątków filozoficznych, jak choćby spojrzenia na sny z epistemiologicznej perspektywy.

"Kwiaty dla Algernona" miejscami wydawały mi się na siłę przedłużane - dwa czy trzy razy czekałem na zakończenie danej rozmowy lub sytuacji, bo czuć było wypalenie wątku i przeciąganie nieco na siłę, jednak całościowo książkę czyta się lekko i szybko, mimo wspomnianej wcześniej raczej niełatwej tematyki. Wydaje mi się, że powieść spodobałaby mi się jeszcze bardziej, gdybym dużej części poruszanych w niej problemów nie analizował wcześniej sam - z drugiej strony jednak niewykluczone, że dlatego właśnie podobała mi się aż tak.

(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: luty 2021)

Inspirator3piorunów

Poza wspomnianymi tu Huberathem ("Wrócieeś Sneogg, wiedziaam" czy "Druga podobizna w alabastrze") i Wiśniewskim ("Robot") polecam też inne perełki polskiej S-F z lat 80 i 90 - Oramus ("Dzień drogi do Meorii"), Ziemkiewicz zanim został pajacem ("Pieprzony los kataryniarza") a przede wszystkim Zajdel.
A same "Kwiaty" to absolutna klasyka. Trzeba poznać.

Kompan1piorunów

@zranoI to w ogóle w oryginale było całkiem krótkie opowiadanie, które czytałem. nie wiem jak mogli to rozwlec do książki xd ale opowiadanie świetne

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

Widzę, że wszyscy się chwalą odejsciem z wykopu, a ja tu cichaczem konto założyłem. Także ny było jasne - konto na wykopie założyłem w...2009. Nawet swoj rozowypasek poznałem na wypoku.

konto usunięte podczas emigracji do uk w 2018, założyłem wtedy drugie. Wykop opuszczałem kilka razy, dostałem pare banów. Ostatecznie usunąłem konto po tym jak ktoś się zesrał o nazwanie hamiltona bambo i dostałem bana, jednocześnie inny użytkownik zesrał się o mojego mema, zaczął pisać posty wyzywające mnie a moderacja miała to w d⁎⁎ie. Czyli podsumowując historia jak wszystkie, j⁎⁎ac biauka.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w hejtoczyta

8piorunów

Tytuł: QualityLandia

Autor: Marc-Uwe Kling

Gatunek: science fiction

Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

"QualityLandia" to powieść przedstawiająca przyszłość, od której może dzielić nas kilkanaście lat, choć niektóre przedstawione w książce zdarzenia mają miejsce w naszym świecie już dziś. Dominacja korporacji nad państwami i ludźmi, wszechobecna cyfryzacja i robotyzacja oraz podział społeczeństwa na klasy zależne od rankingu punktowego - dla niektórych ta wizja może być przerażąjąca, powoli jednak się urzeczywistnia. Podobne scenariusze nie są niczym nowym w kulturze, czego przykładem może być choćby serial Black Mirror, z którego autor "QualityLandii" czerpie garściami. Czy jakość powieści dorównuje serialowi Netfliksa?

Moim zdaniem nie. Książka opiera się na filarach w postaci anegdot i ciekawostek mniej lub bardziej związanych z technologią. Są one przybliżane czytelnikowi w dialogach między postaciami jako wspomnienia lub rozwinięcia wątków dyskusji. Problem w tym, że ilość, a także stosunek wspomnianych historii do faktycznej treści rozmów powoduje, że cała fabuła wydaje się być tylko otoczką dodaną po łebkach. Wypowiedzi postaci całkowicie tracą naturalność, kiedy przeistaczają się we fragmenty wpisów z Wikipedii, a dodatkowym problemem w moim przypadku było to (co może dotyczyć dużej ilości młodych czytelników), że większość przytaczanych ciekawostek i anegdot zwyczajnie znałem już z Internetu. Myślę, że osobom, dla których wspomniane fakty będą nowością, powieść może podobać się bardziej, jednak kulejąca fabuła raczej pozostanie problemem.

Książka podzielona jest na wiele krótkich rozdziałów - chyba żaden nie ma więcej niż 10 stron. Dodaje to lekturze dynamiki, jednak nie pozwala zanurzyć się bardziej w świecie powieści i rozmywa wątek fabularny (który i bez tego nie porywa). Dodatkowo styl pisania autora sprawia, że całość odebrałem trochę jak zbiór szkiców - pomysłów na krótkie skecze. A propos - "QualityLandia" utrzymana jest w humorystycznej, często absurdalnej stylistce i poza wspomnianymi anegdotami, nagminnie pojawiają się nawiązania do literatury, filmu czy wydarzeń bieżących współcześnie. Muszę przyznać, że te fragmenty mi się podobały, a miejscami nawet rozbawiły - porównałbym tę książkę pod tym względem do "Autstopem przez galaktykę", jednak dzieło Adamsa stoi moim zdaniem na dużo wyższym poziomie. Satyryczne nawiązania i liczne hiperbole są celne i dowcipne - zdecydowanie wskazałbym je jako najjaśniejsze punkty powieści, jednocześnie zwracając uwagę na to, że dziurawią fabułę jeszcze bardziej i pozostawiają ledwie kawałki faktycznej akcji.

Jak przystało na science fiction, nie brakuje tu rozważań nad dylematami związanymi z rozwojem technologicznym. Czuć wyraźną inspirację twórczością Asimova (wprost cytowane są jego prawa robotyki), jednak i pod tym względem choćby książka "Ja, robot", napisana ponad 70 lat temu, robi lepsze wrażenie niż "QualityLandia", ponieważ wspomniane refleksje są tam głębsze i bardziej dojrzałe.

Nie mogę nie wspomnieć o rzeczy, która irytowała mnie od początku lektury - nazwiska postaci pochodzą bezpośrednio od zawodów ich rodziców. Wspominanie co chwilę o Piotrze Bezrobotnym czy Aishy Lekarz, którzy faktycznie wykonują zupełnie inne zawody, niż są im "przypisywane" w tekście, było kolejnym elementem wybijającym z wątku fabularnego. Określanie na okładce autora "następcą Georga Orwella" jest nadużyciem, ale koniec końców sama książka zła nie jest.

(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: luty 2021)

Twórca

w hejtoczyta

8piorunów

Tytuł: Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy, niż myślimy, czyli jak stereotypy zastąpić realną wiedzą.

Autor: Hans Rosling

Gatunek: literatura faktu

Ocena: ★★★★★★★★☆☆

Podchodziłem do tej książki z dwojakim nastawieniem. Z jednej stronie poleciło mi ją osobiście kilka osób, a oceny w Internecie sugerowały, że jest to porządna lektura. Wewnętrznie przeczuwałem jednak, że może być to coś z pogranicza coachingowych okrągłych słów i "kreatywnej statystyki".

W zasadzie już po pierwszych kilku stronach zauważyłem, że się myliłem. Autor opiera swoje tezy na wieloletnim doświadczeniu i długich badaniach. Faktycznie pokazuje, że spojrzenie na świat przez przeciętnego człowieka (choć, jak się okazuje, ponadprzeciętnego również) jest oparte na stereotypach, zmanipulowane przez media i przestarzałe dane przekazywane w szkołach, dodatkowo zacementowane naturalnymi instynktami. W dziesięciu rozdziałach przedstawia różne zjawiska, zarówno w anegdotach, jak i danych odnoszących się do całego świata na przestrzeni lat. Pozwala to rzeczywiście spojrzeć z innej perspektywy, moim zdaniem tym bardziej wartościowej w czasach covidowych.

Dzięki lekkiej i przystępnej formule, wplataniem anegdot i jednoczesnym popieraniu własnych słów badaniami, autor sprawia, że całość czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, a przy tym poszerza się własne horyzonty. Moim zdaniem książka warta przeczytania.

(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: styczeń 2021)

Twórca

w hejtoczyta

8piorunów

Tytuł: Nie mów nikomu

Autor: Harlan Coben

Gatunek: thriller

Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Cobena uważam za udane. Największym atutem powieści jest zdecydowanie lekkość pióra autora, która pozwala bez przeszkód pochłaniać kolejne strony i wciągnąć się w wir akcji. Z drugiej strony czułem się trochę tak, jakbym patrzył na szkic lub niedokończony obraz - bohaterowie nie są do końca zarysowani i autentyczni, a fabule przydałby się końcowy szlif.

Na pewno odebrałbym tę książkę gorzej, gdybym miał jakieś oczekiwania przed lekturą. Stwierdzam, że bez nich był to niezły, lekki thriller z wątkiem kryminalnym. Z pewnością sięgnę po jakieś nowsze dzieło Cobena, bo wydaje mi się, że wspomniane niedociągnięcia mogą zostać zniwelowane wraz z polepszeniem warsztatu autora.

Na koniec muszę dodać, że tłumaczenie nie pomagało w odbiorze książki. Dosłownie przekładanie angielskich zwrotów na język polski rzuca się w oczy i brzmi po prostu nienaturalnie, a czasami wręcz śmiesznie.

(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: styczeń 2021)

Twórca1piorunów

@GazelkaFarelka właśnie słyszałem, że jego książki są wtórne i schematyczne, dlatego między innymi nie sięgnąłem ponownie po nic jego autorstwa, chociaż kiedyś pewnie spróbuję.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Luźne Rozmowy

26piorunów

Dostałem permabana na vikop.ru za dosłownie jedno zaplusowanie wpisu Rumuna. Rumun jest na wolności i powiadomienia o kolejnych jego wpisach cały czas mi się pojawiają, a ja z dożywociem xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Twórca

w hejtoczyta

14piorunów

Tytuł: Ja, robot

Autor: Isaac Asimov

Gatunek: science fiction

Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

Patrząc przez pryzmat tego, że powieść została napisana ponad 70 lat temu - robi wrażenie spoglądaniem w przyszłość (jak na science fiction przystało) i celną analizą historyczno-społeczną (choć niestety dużo mniej obszerną niż w Fundacji).

Pomijając jednak aspekt czasu powstawania książki, wydaje mi się ona skierowana raczej do młodszego odbiorcy - do mnie nie do końca przez to trafiła, choć wiem, że gdybym przeczytał ją w wieku 12-15 lat, to podobałaby mi się dużo bardziej. Wydaje mi się, że chodzi o sposób pisania i przedstawienia akcji oraz używane słownictwo.

Warto wspomnieć o innym niż zwykle w literaturze science fiction spojrzeniu na roboty. Zostały one ukazane tutaj jako faktyczne rozwiązanie wielu problemów ludzkich, bez większych zagrożeń ze strony maszyn (o ile konstruktor przestrzega zasad robotyki przedstawionych w powieści). Obecnie podkreśla się raczej problemy wynikające z rosnącej robotyzacji - Asimov skupił się na drugiej stronie tego zjawiska, w moim odczuciu zbyt jednostronnie.

(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: 2021-01-06)

Inspirator2piorunów

Zgadzam się z ogólną oceną. Cykl "robotów" jest mocno archaiczny i dość płytki.
Z Asimova jedyne, co się broni po latach, to dla mnie cykl "Fundacji" i pojedyncze książki poza cyklami jak "Koniec wieczności".

Pokaż więcej komentarzy (3)

Wirtuoz

w Gównowpis

24piorunów

Wiem ze temat jest mielony od 2 dni na potege, ale chcialbym sie podzielic moimi przemysleniami nt wykopu. Dlugie i nudny wywod TLDR: Fajnie bylo ale sie skonczylo

Gdzies w okolicach 2013 zaczalem przegladac ten portal, patrzac na stare wykopy to fajne rzeczy wpadaly z dziedzin ktore mnie interesowalo - technologia wytwarzania, rekodziela "techniczne" (np. restaurowanie zegarkow mechanicznych czy ich azurowanie) ogolnie takie znaleziska, ktore mnie inspirowaly. Mirko dla mnie nie istnialo w tamtym czasie, dopiero go "odkrylem" z dwa lata pozniej.

Coraz mniej pojawialo sie tresci, ktore faktycznie mnie inspirowaly ale przez kolejne pare lat ludzilem sie, ze jeszcze cos wpadnie, ktos wrzuci cos inspirujacego, cos, na co ja nie wpadlem we wlasnym zakresie. Przy okazji zaczely byc rozne afery i poznalem mirko i tam sledzilem rozwoj wydarzen i odkrylem gorace z zabawnymi historiami, memami, problemami - and it was good.

Sam probowalem cos mirkowac, komentowac ale bardzo czesto malo smieszne a kujace byly odzewy i odpuscilem sobie wbijanie sie w taka spolecznosc i dalej tylko przegladalem a nie tworzylem zadnej swojej tresci czy nie udzielalem sie w dyskusjach.

Od jakis 3 lat szczerze nie lubie tej spolecznosci, ile razy wysoko plusowane komentarze przyprawialy mnie o skret kiszek, ilosc chamstwa, buractwa, wybujalego ego i takiej ogolnej buty moglo spokojnie wypelnic Zeppelina i raz jeszcze wzniesc sie ponad Berlin. Moze mam zle odczucie ale jakby ich poczucie wlasnej wartosci bylo kruche (tak, wiem ze wyglada jakbym ja mial kruche ego, pewnie jest xD ale roznica jest konstruktywna krytyka a na sile proba bycia smiesznym kogos kopiac)

Ale wciaz siedzialem i konsumowalem tresci, od pandemii zaczalem glowna przegladac hity dnia by mniej wiecej wiedziec co sie dzieje (a i tak bylo zapchane stosem newsow ktore tylko napedzaly niepokoj), a mirko dalej gorace 24 i 12. W tym roku chyba najbardziej odczuwam spadek jakosci tresci na mirko. Odkad siedze w tym padole nie byl gornolotny po za pojedynczymi wyjatkami, ale teraz nie ma tresci. Na pewno pamietacie takie wpisy jak o mirku ktory hodowal kury, polskiePato czy tego od gotowania, bylo troche ludzi ktorzy wybili sie dzieki wykopowie a potem ruszyli dalej, czasami odpuszczajac sobie wyzej wymienionych, ktorzy kopia by kopac i nie bylo sensu walczyc o takich "fanow" a inni tworcy dopelnili cykl mirko. Teraz jakso tak... "pusto" mimo ze jest ruch, nie ma juz tylu zabawnych memow, nie ma nowych tworcow.

Ale wciaz siedzialem - bo gdzie mam sie podziac w internecie? Instagrama nie rozumiem i raczej nie jestem grupa docelowa, grupki na fb to dzielo boga chaosu a fora tematyczne umarly (ile ja nasiedzialem sie na DarkWarezie, jaki byl fajny klimat na offtopie i podobnie jak na wykopie, w latach 2007-2010 jak sie moderacja nie wciskala ze swoimi wojenkami, to byli ludzie ktorzy tworzyli content, potem wojenki byly i ja jakso w 2012-2013 opuscilem bo nie bylo czego tam szukac, nie bylo merytorycznych dyskusji juz, a czysty spam, tak jak teraz na mirko)

Wiec wykop mi zostawal, nie powiem, dalo mi to troche fajnych tresci, smiesznych momentow i fajnie bylo na nocnych nudnych zmianach sledzic przebieg afer, a gdy przeprowadzilem sie do Poznania, nie znajac tutaj nikogo, poznalem wielu fajnych mirkow i mirabelek, z ktorymi zgaduje sie czasami na planszowki czy po prostu napic sie na miescie, ale nawet PiwoWPoznaniu cos ostatnio umarlo.

Wojny z moderatorami mnie nie obchodzily, rumuna nigdy nie spotkalem czy tez nie widzialem CP, bylem po prostu obserwatorem goracych bo nie bylo zadnego lepszego miejsca, do ktorego bym pasowal (byl Lurker, przez cale 3 dni chyba a potem tez cos sie zrazilem)

A teraz jestem tutaj, chce sprobowac zbudowac spolecznosc Majsterkowiczow bo to najblizsze mojemu sercu i moze troche posmieszkowac z tubylcami czy wymienic sie ciekawostkami. Wpis wyglada smutno, bo nie uzywam emotek ale tak nie jest, poki nie bedize opcji wylaczenia emotek z ":p" na 😛 to nie ma opcji bym dodawal, a ciagle kopiowanie lenniego jest irytujace xD Skrypt LennyHelper raz dziala, raz nie

Dobrego piateczku, czas popchnac robote do przodu ':d

Specjalista2piorunów

@Pelit bro, mam dokładnie to samo. 13 lat na wykopie, jednak czara goryczy się przelewa i szukam nowego "miejsca w internecie", jednocześnie nie mam i nie chcę IG, facebook jest boomerowy XD no i... tyle. Pojedyncze portale są zbyt przesycone treściami i nie mam czasu ich filtrować (przeglądać ileś tam portali, aby znaleźć dobry content). Pozostaje mieć nadzieję, że się hejto nam rozkręci :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Specjalista

w Hydepark

9piorunów

No elo

Ja też pomału mam dosyć ignoracji paniska rogalowego oraz pannicy zbożowej i się będę migrować.

Przynajmniej tutaj dyskusja o teleturniejach nie umrze po 10 minutach ani żaden gromowładny czy inny klawisz do screenów tu nie będzie manipulował.

Do atencji wstawiam Babiage z małym Japończykiem.

Twórca

w Wykop

12piorunów

Ten wykop schodzi na psy.

Jak chłop dodaje wartościowy filmik pokazujący wojnę ma Ukrainie dostaje bana w 2 sekundy jak Rumun wrzuca porno z pterodaktylem to wchodzi w gorące i wisi 2 godziny xD

Śmiechu warte

Twórca2piorunów

@Quake Moderator z orzeczeniem niepelnosprawnosci trzymalby poziom a tworcy gowna jakim jest wykop to jest nie na reke.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Twórca

w Hydepark

13piorunów

Witam, zalozylem konto ze wzgledu na @Aryo
Z tego miejsca chcialbym napisac ze moderatorzy portalu wykop.pl moga mi wyssac baka z d⁎⁎y a elif z c⁎⁎ja. J⁎⁎ac ich a Aryo to krol. Dziekuje i bez odbioru

Osobistość2piorunów

@Cichy_Obserwator nie. To ja jestem Michał Białek. Możecie mi wierzyć bądź nie, ale chce zniszczyć swój stary wykop poprzez działania moderacji i niszczenie wartościowego contentu. Plan idzie doskonale

Pokaż więcej komentarzy (5)