Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#100km

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

26piorunów

29 520 + 105 = 29 625

Seteczka z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) po różnych leśnych pagórkach - pierwsza w tym roku i po dość długiej przerwie od tras powyżej 100 km. W końcu wpadły też jakieś rowerowe , m.in. na drogowym odcinku lotniskowym niedaleko Mostowa.

Max square: 12x12

Max cluster: 298

Total tiles: 15028 (+13)

    (nr 1)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Mocarz

w Rowerowy Równik

21piorunów

23 749 + 109 + 10 = 23 868

Test nowych oponek i pierwsza setunia w tym sezonie. Strasznie późno, przymierzałem się do setki już w styczniu.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Pokaż więcej komentarzy (5)

Zawodowiec

w Rowerowy Równik

24piorunów

14 348 + 6 + 148 = 14 502

Stara sami wiecie kogo ( ͡º ͜ʖ͡º)

Niedzielne  z odmrożeniami ryja w gratisie.

Start z Sierpca. Naprawdę urzekający gmach dworca xD pierwsze 50 km śnieżyło i tak zbyt przyjemnie nie było, ale co zrobić, jak wiosna ma nas gdzieś (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Od Płocka wiatr bardziej w plecy, więc trochę przyjemniej niż na początku trasy. Pod Petrochemią można było sobie nabluzgać na pana brudną pałę, co nam zabrała 20 mld zł. Trochę pokręcone wzdłuż Wisły. Jakieś szuterki premium, jakieś delikatne piachy i kierunek na NDM. Po drodze jakieś novum. Pole z czerwoną glebą. No takiego jeszcze nie widziałem. Piękna kapliczka św. Izydora, który głównie zasłużył się gorliwym udziałem w mszach, jak głosi notka na kapliczce. Wiele nie trzeba było kiedyś, żeby zostać świętym xD

Nowe gacie przetestowane. Endura fs260. Całkiem spoko. Zdecydowanie lepsze niż poprzednie od Santini.

Weszło  km i kwadraciki wokół Płocka trochę połatane. A teraz dajcie mnie w końcu tę wiosnę! ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Rowerowy Równik

20piorunów

13 351 + 7 + 130 + 21 = 13 509

Dzisiejsze  sponsorował wiatr w plecy. Ciapongiem do Działdowa i luźne kręcenie do Nasielska. Pierwsze 10 km niezbyt wygodne. Drogi pokryte cienką warstwą lodu, więc jazda dosyć zachowawcza. Ale dalej już było sucho. W sumie nuda na trasie, ale na koniec czekał tort i góra ciasta (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) trzeba było być przed 14 na urodzinach bratanka żony. Jak już zatankowałem cukru pod korek to krótka dokrętka w kierunku domu. Znowu nietrafione 21,35 (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Po drodze podrywała mnie fajna dziołcha. Dwa razy przebiegła mi drogę na odcinku 300 m. Ale olałem. Z dzieckiem była. Klępa z łoszakiem. Ale trochę wstydliwa. Nie dała sobie zdjęcia zrobić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

   

Pokaż więcej komentarzy (2)