@Anonek nie mam jakiejś złotej recepty, ani dogłębnej analizy. Spojrzalem na kilka print screenów - nie znam kontekstu. Nie wiem jak nawiązujesz znajomości, jak długo trwają nim się wypalą, nie wiem z kim wymieniasz wiadomości. Nie znam Twojego wieku ani wieku i życiowego etapu osób z którymi piszesz.
Zakładam, że to są losowe, całkowicie wirtualne znajomości. Jeśli tak, to nawiazanie takiej relacji, jak i zakończenie kosztuje niewiele. Takie pisanie może być traktowane jako pomysł na zabicie nudy. Tak czy inaczej, nie angażuje jakoś szczególnie. Kolejny aspekt, nie wiem, do urealnienia znajomości potrzebna jest już faktyczna relacja, to znaczy jakieś poznanie drugiej osoby i jakieś zaangazowanie emocjonalne. Bez tego chęć spotkania pewnie dość łatwo skutkuje wycofaniem drugiej strony. Każda znajomość posiada swoją dynamikę, niewlasciwym krokiem można ją zastopować albo spalić. Zazwyczaj, jeśli ktoś nie odpisuje, to jest to znaczącym sygnałem i może warto odpowiedzieć zmniejszeniem zaangażowania w kontakt? Kiedy rozmowa się klei, to się klei. A jak nie, to powodów może być wiele - mogą też być całkowicie niezwiązane z Tobą.
Może jest tak, że przechodzisz do urealnienia znajomości zbyt szybko? Nie wiem. Wiem, że zawsze lepiej inwestować czas w realne znajomości. Nawet w pace chłopy próbują, często skutecznie, nawiązywać nowe znajomości z kobietami. Hipotetycznie, kontakt, relacja, wymaga pewnego doświadczenia, kompetencji odczytywanie zachowań, wyboru reakcji itd. Celem nie powinno być doprowadzenie do spotkania z osobą z Internetu, tylko rozwijanie umiejętności interpersonalnych: czytania relacji, kontekstu, dystansu, poczucia humoru, wyrażania siebie.
W screenie z wątku złość łatwo dostrzec. Regularne publikowanie screenów z prośbą o komentarz, jakieś objaśnienie, też wiele wskazuje: na niezrozumienie, irytację, może i na przyzwyczajenie do tego, że te rozmowy kończą się tak samo? Jeśli tak, to prowadzi do pytania, jak to postrzegasz i jak rozdzielasz odpowiedzialność za ten stan rzeczy? Tym bardziej, że samotność jest trudna, zwłaszcza przedłużającą się. Więc, logicznie, musi to wpływać na obraz siebie i przynosić konsekwencje.
Tu pojawia się wiele wątków i nie odnajdziesz w Internecie takiego wsparcia / pomocy jakiej pewnie potrzebujesz. Czy masz możliwość porozmawiania z kimś, kto zna Cię dłużej i komu ufasz? Z profesjonalnej pomocy, poza terapią istnieją treningi umiejętności interpersonalnych. I cała paleta sposobów nawiązywania znajomości, ćwiczenia umiejętności interpersonalnych. Internet to krzywe zwierciadło, fikcja, pozór możliwości nawiązywania znajomości, z których bardzo niewiele zyskuje osobisty charakter.