Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szosa

Gruba ryba

w Rower

8piorunów

Ciekawostka na ten zimny, jesienny wieczór. Topowa i legendarna firma Wilier, znana chociażby z kolarskiego Pro Touru, ma w ofercie taki diamencik nazwany Superleggera. Stalowa rama w pięknym kolorze, kultowo zaplecione koła Campagnolo, hamulce szczękowe i cały analogowy napęd także od Campy. Jedyna różnica sprzętowa to w zasadzie wyłącznie 12-rzędowa kaseta, obsługiwana z przodu na 2-biegowej przerzutce oraz siodło Prologo.

Głowy fanów rowerowych antyków muszę niestety mocno schłodzić, bo cena jest zdecydowanie nowoczesna - sugerowana przez producenta kwota zakupu wynosi od 5200 euro.

https://www.wilier.com/en/bikes/road/superleggera?color=ramato

@fonfi czy Ty przypadkiem właśnie na starej Superleggerze nie startowałeś na l'Eroice miesiąc temu?

Fanatyk1piorunów

@Furto @onpanopticon Nie, ja mam Viner Super Record. Tylko że bez Campagnolo Super Record a na Shimano 600 Arabesque, ale to osobna historia, która się jeszcze pisze i pewnie niedługo wrzucę na hejto.

Wilier piękny, ale w tej konfiguracji do L'Eroici nie zostałby dopuszczony bo nie spełnia kryteriów. Sama rama tak, osprzęt nie:

* obręcze nie mogą być wyższe niż 20 mm

* koła muszą mieć co najmniej 32 szprychy

* "manetki" od przerzutek muszą być na dolnej rurze ramy

* linki hamulców muszą być poprowadzone nad kierownicą

* siodełko musi być z epoki lub stylizowane, żadne nowoczesne i karbonowe

* pedały płaskie, albo z noskami, żadne zatrzaskowe

To tak w skrócie

A co do ceny, to powiem tak - stalowe rurki Columbusa, spawane z ozdobnymi mufami, malowanie "cromovelato" jak na zdjęciu - same materiały bez robocizny to lekką ręką 1.2-2k euro. A gdzie robocizna, osprzęt... 😉

Gruba ryba2piorunów

@fonfi podobnie jak @onpanopticon nie wiem skąd cena, ale jestem praktycznie pewien, że producent kupuje za zupełnie inne pieniądze niż Tomek z hejto.

No i tak, zapomniałem o oldschoolowych przerzutkach, że też kiedyś były zupełnie inne.

Btw. nie wiedziałem, że tamta szosa jest Twoja - piękny okaz.

Fanatyk0piorunów

@onpanopticon proces technoligiczny, wytrzymałość, sztywność, tłumienie vs waga. Technologie cieniowania, podwójnego cieniowania, kształt - temat rzeka 😉

Gruba ryba2piorunów

@onpanopticon uchwyt mnie aż tak nie rozwalił, bo już standardem jest to, że producenci komputerów wołają za aluminiowe 100-150 zł. Jednak cena za koszyk na bidon to XDDD

Fanatyk2piorunów

@onpanopticon @Furto Ale ja nie neguję, że Columbus jest overpriced :grinning: Przy obecnych technologiach to już dawno przestali być konkurencyjni, więc musieli zrobić coś, żeby się nie zwinąć jak wiele innych tego typu manufaktur. Zresztą na przykład marka Viner, której rower posiadam, nie wytrzymała konkurencji i bodajże od 2013 roku już nie istnieje.

No więc zrobili - wykreowali się na produkt premium, wielopokoleniową firmę z tradycjami. To tak jak z fApple, czy drogimi perfumami, czy chociażby piórami wiecznymi - płacisz za logo. Tylko w tym wypadku płacisz za to, że wydaje Ci się, że kupujesz kawałek historii, bo nie ma co ukrywać, że w połowie XX wieku Columbus tworzył innowacyjne rozwiązania i brał czynny udział w rozwoju ówczesnego kolarstwa. Płacisz za to, że nie jeździsz na seryjnie produkowanym rowerze z fabryki w chinach, tylko na czymś wyjątkowym, co zostało ręcznie pospawane, dopieszczone, jest inne niż cała ta masówka. Na czymś co - jakkolwiek durnie to nie brzmi - ma duszę. I oczywiście 99% ludzi nie zwróci na to uwagi bo nie ma bladego pojęcia i w życiu nie słyszało nazwy Columbus.

Ale jest 1%, który Cię zaczepi na ulicy pytaniem czy to rurki SLX, czy TSX czy może nowoczesne XCr tylko robione na stare, po którym to pytaniu nawiąże się rozmowa, w której powspominacie jak to ojciec kumpla miał DeRosę, czy inne Colnago na Columbusach kiedy Ty jeździłeś na Romecie Huraganie po starszym bracie, co ważył tonę (rower, nie brat) i pękł na spawach jak zjechałeś z krawężnika. A po tej rozmowie trafisz na taką L'Eroicę, czy Polonikę, gdzie spotkasz innych podobnych do siebie wariatów. To za to płacisz. Za poczucie posiadania czegoś unikalnego, co wyróżnia się pośród chińskich jednorazówek.

Więc tak - jest to produkt dla kolekcjonerów, świrów (takich jak ja), którzy z sentymentem wspominają, że kiedyś to były czasy, a teraz to czasów nie ma. I wcale nie trzeba wydawać 20k, bo można upolować jakiś stary rower z logiem gołąbka za dużo mniejsze pieniądze. 😛

PS. A jeśli wydaje Wam się, że ten Wilier jest drogi, to zerknijcie sobie na Cinelli Xcr. Też włoski i też na Columbusie 😛

EDIT i PS2: Żeby nie było, ja nie deprecjonuję seryjnie produkowanych rowerów. Sam posiadam kilka i jeżdżę na nich na co dzień. Ale po prostu zawsze marzyłem, żeby posiadać taką perełkę, która w przeciwieństwie do innych rowerów, które stoją w garażu, czy wiszą w salonie, stoi koło mojego łóżka. Jak w końcu siądę i skończę wpis o L'Eroice to Was zawołam, bo tam jest kawałek historii tego mojego Vinera.

Rower CINELLI XCR Disc 2023stalowy rower szosowy na rurkach columbus xcr disc 2023. spawana we włoszech. ręcznie polerwoana. współczesna stal cinelli. super lekka rama szosowa. hamulce tarczoweCECH.BIKE
Gruba ryba2piorunów

@fonfi

Nie wiedziałem, że jesteś aż takim zajawkowiczem :smiley:

PS. A jeśli wydaje Wam się, że ten Wilier jest drogi, to zerknijcie sobie na Cinelli Xcr. Też włoski i też na Columbusie 😛

O Panie, tutaj już na grubo polecieli, ale w końcu limited na 20 sztuk :smiley:

Malowanie ramy bardzo mi się podoba, przypomina mi trochę Factora Ostro Vam Duke pic rel.

Jednak te klamki i przerzutka pasują jak pięść do nosa, niestety.

Fanatyk1piorunów
Nie wiedziałem, że jesteś aż takim zajawkowiczem

@Furto aż takim, żeby kupować rower za 20k tylko dlatego, że jest na Columbusie to nie. Zresztą mnie chodziło o to, żeby kupić stary rower, do renowacji. Ten mój to grosze kosztował. Czego już nie można powiedzieć samym o procesie odnawiania... xD No ale ten rozłożony był na kilka lat. Ja po prostu lubię stare rzeczy, bo uważam, że ich wykonanie często było dużo lepsze niż to co produkuje się teraz. Zresztą świadczy o tym fakt, że można je odnowić, naprawić i dalej służą. Zresztą lubię też sobie podłubać, pogrzebać - przynajmniej tam gdzie mi zdolności manualnych starcza.

Poniżej Viner przed i po renowacji. Generalnie wspólną to mają tylko ramę. :smiley:

A Factor fajny, tylko dlaczego takie koła...? Nie wiem czemu, ale zupełnie nie podobają mi się takie koła. No nie trawię xD

Gruba ryba1piorunów

@fonfi Pisząc o zajawkowiczu, miałem na myśli wiedzę :smiley: Ja nic prawie nie wiem o np. ramach rowerowych, ostatnio się dopiero dowiedziałem jak wygląda proces ich produkcji, a tak to same ogólniki. Wiem, że Orbea ma dwie klasy karbonu OMR i OMX, nowy S-works ma ramę poniżej 600 gramów, generalnie tyle co nic :smiley:

Roboty miałeś u siebie ogrom, bo ściągana była cała powłoka lakiernicza, aż do gołej stali?

Factor miał raczej customowe koła, sens to aero i (chyba) sztywność. Zawsze mnie ciekawiło, jak trwałe są takie "szprychy".

Gruba ryba2piorunów

@onpanopticon Co do jakości, to ciężko to porównać przez pryzmat rozchodzenia się informacji w eterze. Na fb trafiłem niedawno na ciekawą dyskusję na ten temat i typ z jednego serwisu rowerowego podał parę ciekawostek, dotyczących jakości rowerów. Ramy w rowerach za 30-40k z krzywo nawierconymi mufami, ewidentne niedoskonałości w lakierze, koła za 10k z odksztalconym karbonem czy blisko 2mm centrą, generalnie grubo. Konkluzja była taka, że ciężko mieć jakiekolwiek oczekiwania. Głowy zarzut w stronę Azji dotyczy kontroli jakości, a w Europie chyba także nie jest z tym najlepiej.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Rowerowy Równik

31piorunów

230 445 + 70 = 230 515

Ostatnio wymarzłem, więc pora na sobotni wypad w nieco cieplejsze rejony. Musiałem nieco modyfikować trasę i odpuścić jedną górkę, bo na zjeździe z pierwszej ogrom liści, patyków, gałęzi i powalonych drzew. Trzeba było chwilę nosić rower przez labirynty chaszczy i naprawdę cud, że obyło się bez kapcia. Dwa dni temu mocno lało, a tu musiał przejść niezły wichur. Poza tym - miodzio.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

27piorunów

230 056 + 40 = 230 096

Można rzec, że pizgało złem i obrzydliwością. Wpadłem w jakiś front pogodowy, bo w kwadrans temperatura spadła o 10C. Z alpami nie ma żartów.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba1piorunów

@austrionauta dzisiaj wyszedłem biegać tak o 7:00 - jak z pieca 11C, ładny śnieg na +1000mnpm.. w trakcie biegu spadło do 6C i zaczęło nawiewać śnieg z gór

Kolana mnie do teraz bolą XD

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

31piorunów

229 393 + 4 + 9 + 4 + 9 + 46 + 4 + 6 + 3 + 4 + 6 = 229 488

Kilometry z ostatnich kilku dni. Nie za dużo, ale lekko nie było. Obrzydliwa pogoda w jeden weekend, przeziębienie w drugi, po drodze 3 dojazdy do pracy w deszczu i oddanie do serwisu. Gorzej już chyba nie będzie. xD

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

33piorunów

227 904 + 2 + 2 + 7 + 119 + 6 + 37 = 228 077

DPD, wczorajsze shorter górki extended z sąsiadem i niedzielny komin.

Ta ostatnia niedziela, 12 października, co oznacza dla Roberta Kubicy? Nie wiem, ale dla mnie jest to koniec sezonu 2025. Normalnie jeszcze pewnie dokręciłbym z 2-3 tygodnie, ale że pojutrze wybieram się na randez-vous z chirurgiem i jego skalpelem, a rekonwalescencja może potrwać nawet 2 miesięce, sezon zamknąłem właśnie dzisiaj.

Korzystając z bezopadowego weekendu, wybraliśmy się na południe województwa. Tym razem ominęliśmy ruchliwą DW395, dojeżdżając pociągiem do Kamieńca Ząbkowickiego. Stamtąd było możliwie blisko do Złotego Stoku, który rozpoczynał naszą wspinaczkę. Tempo było totalnie luźne, zdawaliśmy sobie doskonale sprawę z naszej dyspozycji i tego ile jeszcze przed nami xD Sprawie nie pomagał fakt, że chmury tego dnia były bardzo nisko, wszystkie zjazdy były po wilgotnej nawierzchni, a dodatkowo na południu Dolnego Śląska rozpoczęła się już złota, polska jesień. Nie dużo potrzeba, by się połamać, gdy na śliskim asfalcie leżą dodatkowo liście.

Udało nam się jednak dojechać do celu cało, a osobiście miałem jeszcze całkiem sporo zapasu. Nie doznałem żadnych skurczów, a tętno na całej trasie osiągnęło średnią wartość 132 - nie pamiętam abym miał je kiedykolwiek tak niskie, na tak górzystym profilu.

Dzisiejsza jazda do powyższej wartości dodała równo 30. Po wczorajszym zregenerowałem się bardzo dobrze, za sprawą blisko 11-godzinnego snu i stwierdziłem że docisnę mocniej niż zazwyczaj. Udało mi się poprawić życiówkę na kominie, co było zupełnie nieoczekiwane. Będzie to mój punkt odniesienia, gdy będę wracał do formy, po długich kilku tygodniach całkowitej przerwy od sportu.

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@onpanopticon dokładnie nie opiszę, w każdym razie nic zagrażającego życiu, ale cięcie będzie całkiem spore. Gdybym zrobił coś z tym wcześniej, wracałbym do zdrowia o wiele szybciej, a tak przez "sezonowość" tej dolegliwości, zaszkodziłem sam sobie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

30piorunów

227 798 + 106 = 227 904

Wybrałem się do Friuli, jak w zwykle w poszukiwaniu ładnej pogody, ale tym razem prognozy były kompletnie nietrafione. Zamiast zapowiadanych słonecznych 23C, było tak szpetnie chmurzasto, że żadne zdjęcie się nie nadaje. Za to znowu wpadłem na jakieś zamknięcie trasy, tym razem z powodu festynu w jakiejś koziej wólce. Udało się jakoś to objechać i nie musiałem wracać i nadrabiać drogi w tych wątpliwych warunkach. Nie muszę chyba dodawać, że jak wróciłem do domu to było piękne słońce…wrrrr.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Osobistość

w Rowerowy Równik

42piorunów

227 370 + 16 + 88 = 227 474

Dla takich widoków warto było się wgramolić na 1500m, nawet jeśli czasami było 19%. Trochę zimniej niż wskazywałyby na to prognozy pogody, za to drogi ciche i puste. Dwa dni temu tylko 16 bo guma.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk6piorunów

@austrionauta gdzie to?

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Rower

14piorunów

Relacja filmowa z - polecam :smiley: Szczególnie że kolega bardzo fajnie nagrywa :smiley:

https://www.youtube.com/watch?v=cDQjT_hPcrY

Gruba ryba1piorunów

Ooo znajoma twarz na Hejto

GURU1piorunów

@ipoqi Super filmik Twój kolega odjebał - widziałem wszystkie relacje od początku MRDP i żadna nie zbliżyła się jeszcze do tej :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

31piorunów

226 486 + 100 = 226 586

Furto 1:0 prokrastynacja

Tak mogę rozpocząć opis dzisiejszej jazdy, gdyż chciałem pojechać na rower, ale nie chciało mi się za bardzo wychodzić na takie warunki na zewnątrz.

Wietrznie, możliwe że deszczowo, na szczęście względnie słonecznie i ciepło, jak na tegoroczny piździernik. Koniec końców, przekonałem sam siebie i ruszyłem, jak na mnie bardzo "romantycznie". Otóż nie miałem rozrysowanej trasy oraz planu ile przejadę, zalałem bidony, wziąłem kilka żeli i wyjechałem, wiedząc tylko że jadę w stronę wiatru, aby móc wracać razem z nim.

Od początku widok granatowych chmur mnie lekko niepokoił, jednak udało mi się przejechać niemal perfekcyjnie. Dosłownie na 3 minuty złapała mnie olbrzymia ulewa, ale udało mi się ukryć na przystanku, a po wyjeździe słońce trochę mnie wysuszyło.

Cała podróż odbyła się ogólnie w niezłym komforcie cieplnym, dzięki długiej potówce i zimowym skarpetom. Te ostatnie w zestawieniu z ochraniaczami na buty okazały się strzałem w 10., bo mokry asfalt ubrudził praktycznie wszystko co poniżej ramion.

Ostatnie kilometry upłynęły pod znakiem nieco szybszego kręcenia, ponieważ tylna lampka wskazywała mniej niż 10% naładowania.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rowerowy Równik

31piorunów

226 195 + 65 = 226 260

Testowałem dziś kurtkę deszczo - wiatroodporną od YKYWBIKE, firmie którą wielu jutuberów poleca ze względu na jakość. Startowałem przy 10C, i miałem na sobie tylko tą kurtkę i cienką techniczną bluzę z długim rękawem. Na początku ok, dobre zabezpieczenie przed wiatrem, natomiast po 2h intensywnej jazdy było bardzo wilgotno od spodu, co przy spadku temperatury do 6 stopni powodowało nieprzyjemne uczucie zimna, szczególnie na ramionach. Poza tym kurtka jest fajnie dopasowana, ma zamek dwustronny, kieszenie ok i myślę że fajnie się sprawdzi dla kogoś, kto jeździ spokojniej. Sprawdzę jeszcze czy inny materiał pod spodem coś zmieni

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (1)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

40piorunów

225 042 + 21 + 52 + 3 + 204 + 18 + 4 + 7 + 4 + 10 = 225 365

Kilometry z ostatniego tygodnia, w tym trzecie 200 km w sezonie - tym razem z Piły do Koszalina, żeby zobaczyć Johna Rambo (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) oraz przejechać się Starym Kolejowym Szlakiem. Oczywiście z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)

Odcinek z Wałcza do Wierzchowa - cudowny, ze Złocieńca do Połczyna-Zdroju - do remontu. Całość objechana na granicy komfortu termincznego, a może i nieco poniżej, i (między innymi dlatego) tylko 1 godzina i 20 minut pauzowania.

Max square: 14x14

Max cluster: 471

Total tiles: 3762 (+108)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

32piorunów

224 136 + 110 = 224 246

Pierwsze kręcenie w rynsztunku jesiennym: zimowe skarpety, nogawki, bluza i komin.

Do kompletu zabrakło ocieplaczy, wiatrówki oraz zimowej czapki.

W słońcu przyjemnie, ale wiaterek już zimny.

Gruba ryba2piorunów

@Furto oj, to ja dzisiaj jeszcze na krótko, jedynie w rękawkach do koszulki. Było ok, choć po 14 i 15 było zimniej niż przed 12 i w okolicy południa ;/

Nawet długość podobna, u mnie 115km ale 1200m przewyższenia 😉 Ciepłych jesiennych przejażdżek życzę.

Gruba ryba1piorunów

@dzangyl zazdroszczę, mi tylko przez chwilę przeszła myśl o rozpięciu bluzy. Na 1200 przewyższenia mam szansę u siebie tylko robiąc 300km+, a i to czasem by było za mało XD

Również życzę jak najwięcej takiej pogody jak dzisiaj, a mi akurat zostały 2 tygodnie kręcenia w tym sezonie :neutral_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

29piorunów

223 801 + 72 + 25 + 34 + 91 = 224 023

Jeszcze w zeszłą niedzielę było lato, a potem już tyko lało. Polazłem nawet na trenażer, ale wytrzymałem 25km, nie lubię paskudztwa. Kolejnego dnia trochę mnie więc zlało, także dziś wynagrodziłem sobie wycieczką w moje ulubione słoweńsko-włoskie rejony. Co prawda nie wszytko poszło idealnie, musiałem zmieniać trasę w biegu, bo część okazała się zamknięta przez rajd samochodowy, i wyszło mniej pod górkę, ale co tam. Fajnie było jeszcze raz na krótko

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu