bojowonastawionaowcaMistrz
101piorunówDziś w ramach #codziennykimdzongun wiele do pokazania nie ma (może poza brakiem szyi Umiłowanego Przywódcy), natomiast uwagę zwraca kto inny - dziewczyna stojąca bezpośrednio za nim. Jest to Kim Ju Ae, która ma prawdopodobnie 12 lub 13 lat i jest najstarszym dzieckiem Kim Dzong Una. Od jakiegoś już czasu uważa się, że obecnie to ona ma największą szansę zostać kontynuatorką dynastii rządzącej Koreą Północną. Zabranie jej do Pekinu oznacza, że jest to jej pierwsza oficjalna zagraniczna podróż, co dodatkowo wzmacnia legitymację córki do najwyższych stanowisk w państwie. Nie oznacza to, że na pewno zostanie następczynią, szczególnie biorąc pod uwagę bardzo mocno męskie towarzystwo będące na szczycie państwa (acz siostrzyczka Kima, Kim Yo Jong, ewidentnie przeciera szlaki), niemniej warto będzie śledzić dalsze ścieżki jej kariery w Korei Pn

Ciekawostka - jego ekipa sprząta za wodzem xD
@eloyard nie może zostać nawet cząstka DNA, która mogłaby wykorzystana przez zachodnie (lub południowokoreańskie/japońskie) służby by np pokazać stan zdrowia Kima - to samo było np. podczas spotkań z Trumpem w Singapurze i Hanoi
@bojowonastawionaowca @eloyard
Pisano, że podobnie robi ta zakała ludzkości ze wschodu - KGB chodzi i nosi za nim worki na kupę.
@bojowonastawionaowca @eloyard z dna do badań, to tylko oficjalna teoria. Tak naprawdę, Koreańczycy boją się, że jeśli ktoś położy łapy na tym materiale genetycznym, to będzie mógł sklonować ich idealnego przywódzcę i postawić na czele swego Państwa.
@bojowonastawionaowca Ciekawe ilu Koreańczyków, patrząc na tego tłustego wieprza myśli sobie: "Wszyscy jesteśmy wychudzeni, tylko nasz przywódca jest spasiony. Co jest do cholery?!"
Zachodni turyści, zwiedzający Koreę Północną, mogliby siać ferment zadając takie pytania przechodniom.
Chociaż pewnie nie skończyłoby się to dobrze.:thinking_face:
@Lemon_ i skończyć jak ten gościu co probował wziac na pamiątke plakat i umar w więzieniu?
@Lemon_ tam turyści są bardzo dobrze "chronieni"
@Lemon_ turyści przyjeżdżający do Korei Pn oglądają szopkę stworzoną przez koreańskie służby, nie ma możliwości zobaczenia ani spotkania normalnych ludzi
