GARN_Fanatyk
5piorunów#sztuka #art #malarstwo #obrazy autor: Alejandro Pasquale (Argentinian, born 1984) | El Refugio | 2017 | Oil on canvas | 100 x 80 cm

GARN_Fanatyk
5piorunów#sztuka #art #malarstwo #obrazy autor: Alejandro Pasquale (Argentinian, born 1984) | El Refugio | 2017 | Oil on canvas | 100 x 80 cm

cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
20piorunów1152 + 1 = 1153
Tytuł: Van Gogh. Życie
Autor: Gregory White Smith, Steven Naifeh
Tłumacze: Marcin Stopa, Bożena Stokłosa
Kategoria: biografia
Wydawnictwo: Świat Książki
Format: książka papierowa
ISBN: 9788380319721
Liczba stron: 1056
Ocena: 10/10
Trudno czytało mi się tę biografię. Nie tylko ze względu na objętość (książka ma tysiąc stron i waży prawie półtora kilograma), ale także dlatego, że wielokrotnie w postaci Vincenta widziałem odbicie samego siebie. Co, jak można się spodziewać, nie należało do przyjemnych doświadczeń, jednocześnie dało swego rodzaju komfort, że „nie tylko ja tak mam”.
Na papierze Vincent van Gogh miał wszystko, żeby wieść szczęśliwe życie: urodził się w szanowanej rodzinie z wpływami, dzięki wsparciu której miał dużą szansę osiągnąć sukces jako marszand. Tym bardziej że wykazywał się zamiłowaniem i ogromną wiedzą na temat sztuki. Jeden z jego stryjów, imiennik zresztą, był współwłaścicielem galerii, w której bratanek rozpoczął pracę. Z kolei jego kuzyn, Anton Mauve, był sławnym malarzem, chętnym do nauczania Vincenta. Również Theo gotów był wspierać brata.
Niestety, Vincent miał też bardzo trudny charakter, co zniechęcało ludzi do niego. Był bardzo kłótliwy i często robił wszystko na przekór - gdy brat zachęcał go do malowania jasnymi kolorami, Vincent malował jeszcze ciemniejszymi – potrafił być natrętny, często powracały do niego różne obsesje, jak ta o posiadaniu własnej rodziny czy miłości, najczęściej nieodwzajemnionej i niemożliwej. Jedynie Theo, głównie z poczucia obowiązku sprawowania opieki nad finansowo zależnym bratem, nie odwrócił się od niego na dobre, mimo że zdarzały się okresy, gdy rzadko ze sobą korespondowali.
To dzięki obfitej korespondencji twórcom udało się napisać tak monumentalną biografię. Co chwilę można natrafić na cytat wyjęty z wysłanych listów, co, jak sami zauważyli, nie do końca jest wiarygodnym źródłem, gdyż ich autor czasem musiał zważać na to, co pisze, czego zaś nie zrobiłby w dzienniku, z założenia niedostępnym dla nikogo oprócz niego. Niemniej jednak ogrom listów pozwolił wejrzeć w rozchwianą psychikę Vincenta van Gogha i w miarę wiernie odtworzyć ją na kartach biografii. Podobnie jak jego losy od narodzenia aż do śmierci.
Okolicznościom śmierci został poświęcony cały rozdział, ponieważ do dzisiaj panuje przekonanie, że Vincent van Gogh popełnił samobójstwo. To byłoby bardzo romantyczne zwieńczenie życia pełnego udręki, jednakże dalekie od prawdy. Bardziej prawdopodobnym przebiegiem zdarzeń było mniej lub bardziej przypadkowe postrzelenie z pistoletu przez młodego chłopaka, którego Vincent nie chciał wydać policji. Autorzy zasugerowali, że malarz nie szukał śmierci, jednakże gdy stanęła mu na drodze, postanowił ją przywitać. Głównie dlatego, że przez całe życie miał wyrzuty sumienia, iż stanowi wyłącznie obciążenie dla swojej rodziny, która z czasem go wyklęła.
Vincent stwarzał wiele problemów i przyniósł rodzinie van Goghów wiele wstydu. Próbował różnych ścieżek w swoim życiu, jednakże wszystkie, oprócz jednej, zakończyły się niepowodzeniem. Także zostanie malarzem spełzłoby na niczym, gdyby nie ogromne wsparcie finansowe Thea przez całe dorosłe życie. Co dziwne, Vincent zdawał się często tego nie doceniać i wymagał od brata większych sum, żeby pokryć swoje często rozrzutne życie. Jednocześnie malarz miał skłonności do życia w ogromnym ubóstwie, niedojadania, karaniu swojego ciała wyczerpującymi spacerami i spania w chłodzie.
Z tego, co wyczytałem, psychiatrzy sugerowali, że Vincent van Gogh mógł cierpieć na chorobę afektywną dwubiegunową, co tłumaczyłoby jego bardzo odmienne zachowania. To jedynie teoria, której nie da się już potwierdzić. Pod koniec jego życia przy ówczesnym stanie wiedzy zdiagnozowano u niego padaczkę, która potrafiła „wyłączyć” go z życia nawet na miesiąc, po czym dojście do siebie też zajmowało trochę czasu. Stanowi jego psychiki na pewno nie pomagało notoryczne nadużywanie alkoholu ani chodzenie na panienki, co przypłacił zachorowaniem na syfilis. Podobnie jak wspomniane już ogromne poczucie winy i wyrzuty sumienia, że stanowi wyłącznie obciążenie dla swojej rodziny.
Czy polecam biografię? Oczywiście, że tak. Z zastrzeżeniem, że będziecie mieli do czynienia z dogłębnym opisem niezbyt szczęśliwego życia, co czasem potrafi przytłoczyć. Przeczytanie książki zajęło mi cztery miesiące, podczas których zdarzało mi się odkładać ją na bok na dłużej. Szczegółowość biografii jest jednocześnie jej zaletą i wadą, ponieważ gdyby przełożyć ją na strony „normalnej” powieści, wyszłoby ich zapewne dwa razy więcej. Brak tu dialogów – jest to bardzo zwarty tekst.
Przyczepić się mógłbym jedynie do umiejscowienia obrazów. W fragmentach, w których autorzy opisywali tworzenie danego dzieła, brakowało mi reprodukcji finalnego obrazu. Owszem, czasem zostały przedstawione omawiane szkice, jednakże najsłynniejsze dzieła Vincenta zostały zebrane w dwóch, moim zdaniem dość losowych, miejscach. Kartkowanie książki w celu znalezienia odpowiedniej strony nie należało do najwygodniejszych.
Niemniej jest to najlepsza biografia, jaką do tej pory przeczytałem.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

SeeleLider
19piorunówCharles William Wyllie

SeeleLider
6piorunówhttps://streamable.com/p8cnf0

GARN_Fanatyk
16piorunów#sztuka #art #malarstwo #obrazy autor: Eric Armusik | Odysseus and the Sirens | 2008 | Oil on Oak | 182.9 x 101.6 cm

@GARN_ dobry pan powróżyć?
SeeleLider
17piorunówEugène Galien-Laloue

SeeleLider
43piorunówInessa Morozova

@Seele siurpryza 😆
@Seele daj panie Boże żebym na starość był taki wyrywny
@TwojStaryJeSuchary - do kobiet w swoimi wieku :rolling_on_the_floor_laughing:
SeeleLider
35piorunówMarie Egner

@Seele ładne.
Nie to co te gówna które Hitler malował.
TrupusGruba ryba
28piorunówPlaże na Hellu w sezonie, ujęcie zapewne pochodzi z drona, w górnej części widać parawany.
A tak serio to:
„Sąd Ostateczny” z namalowanego około 1440–1441 roku dyptyku Ukrzyżowanie i Sąd Ostateczny przypisywanego Janowi van Eyckowi

Dałem się nabrać na początku.
@kermelanik No, ale kto by się nie dał?
GARN_Fanatyk
8piorunów#sztuka #art #malarstwo #obrazy autor: Corey Begay | Clanship Morning Prayer | Acrylic on canvas | 36 x 36”

SeeleLider
24piorunówAnna Stainer-Knittel

SeeleLider
16piorunówGustav Wertheimer

( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
SeeleLider
28piorunówRamón Casas

W takiej kiecce jeździć w upał..
SeeleLider
17piorunówAleksander Gierymski

deafoneLider
52piorunów
SeeleLider
14piorunówHeinrich Vogeler

Mistrz_PjoSpecjalista
19piorunówJeden z moich ostatnich obrazów - Iris I

Komentarz usunięty
SeeleLider
35piorunówTina Figarelli

@Seele Niby ubrana ale wyobrażam se gołom pache. Takom umytom.
Kot też spoko.
SeeleLider
27piorunówKatsushika Hokusai

Wschodni wiatr
Spienione goni fale
GARN_Fanatyk
53piorunów#sztuka #art #malarstwo #obrazy autor: Disha Dua | Break Free | 2025 | Acrylic

Komentarz usunięty